Łojotokowe zapalenie skóry: przyczyny, objawy, leczenie

2017-01-30 15:16 Monika Majewska

Łojotokowe zapalenie skóry (wyprysk łojotokowy) charakteryzuje się łuszczącą skórą we włosach, na twarzy i innych miejscach na ciele. Łojotokowe zapalenie skóry to najczęściej problem osób w wieku dojrzewania, choć może się pojawić także u niemowląt i dorosłych. Jakie są przyczyny i objawy łojotokowego zapalenia skóry? Na czym polega leczenie?

Łojotokowe zapalenie skóry (wyprysk łojotokowy) to przewlekła choroba skóry, nawracająca. Jej istotą jest stan zapalny skóry, który powoduje nadmierne złuszczanie się naskórka. Skórę łojotokową (popularnie nazywa się ją tłustą) mają osoby z nadczynnymi gruczołami łojowymi.

Łojotokowe zapalenie skóry (wyprysk łojotokowy) - przyczyny

Przyczyną łojotokowego zapalenia skóry (wyprysk łojotokowy) może być wzmożona aktywność gruczołów łojowych oraz nieprawidłowy skład produkowanego przez nie łoju - tak uważa część specjalistów, nie ma na to jednoznacznych dowodów.

Łojotokowe zapalenie skóry związane może być też związane z pewnymi nieprawidłowościami i zaburzeniami pracy układu odpornościowego, co potwierdzałby fakt częstszego występowania ŁZS u pacjentów z obniżoną odpornością.

Nieodpowiednia dieta, higiena osobista, wpływ zanieczyszczeń środowiska, brak ekspozycji na światło słoneczne, zaburzenia hormonalne oraz stres są również odpowiedzialne za rozwój bądź nasilenie zmian w przebiegu ŁZS.

Istnieją także pewne choroby, które predysponują do wystąpienia łojotokowego zapalenia skóry. Można do nich zaliczyć choroby neurologiczne (choroba Parkinsona, porażenie nerwu VII, jamistość rdzenia), zaburzenia psychiczne (depresja oraz stosowanie leków psychotropowych), alkoholizm, infekcje wirusem HIV, choroby nowotworowe przewodu pokarmowego i oddechowego oraz choroby przewlekłe.

Według wielu autorów jednym z czynników sprawczych ŁZS jest nadmierna kolonizacja drożdżaków Malassezia spp.

Zdaniem eksperta
Dr n. med. Elżbieta Szymańska, dermatolog

Łojotokowe zapalenie skóry wywołują grzyby

Złuszczanie naskórka wiąże się z występowaniem drożdżaków. Są to grzyby, które u osób zdrowych wchodzą w skład normalnej, fizjologicznej flory bakteryjnej. Natomiast na skórze łojotokowej rozwijają się nadmiernie, wywołując podrażnienia, zaczerwienienia i właśnie złuszczanie naskórka.

Łojotokowe zapalenie skóry (wyprysk łojotokowy) - objawy

Objawem choroby jest delikatny rumień z towarzyszącym złuszczaniem (często dość silnym) naskórka. łuski są tłuste, żółte. W niektórych przypadkach obserwuje się tworzenie strupów.

ŁZS cechuje się sezonowością, częste nawroty obserwuje się jesienią i zimą.

Zmiany pojawiają się najczęściej w pierwszej kolejności w obrębie skóry owłosionej głowy (włosy mogą być zbite i splątane, stają się przerzedzone), a następnie przechodzą na przylegającą skórę nieowłosioną i lokalizują się na czole wzdłuż linii włosów, w obrębie brwi, za uszami i w fałdach nosowo-wargowych. Ponadto wykwity mogą pojawiać się na skórze wzdłuż kręgosłupa (rynna łojotokowa) oraz w okolicy mostkowej. Może dojść do zapalenia brzegów powiek.

Przy nasilonym stanie zapalnym może dochodzić do wystąpienia rozpadlin i przeczosów, które bywają także następstwem często towarzyszącego świądu.

U niemowląt łojotokowe zapalenie skóry zaczyna się bardzo wcześnie: 2-10 tydzień życia. Charakteryzuje się obecnością miękkich, tłustych, żółto-szarych łusek i strupów w obrębie skóry  owłosionej głowy (tzw. ciemieniucha). Czasem dochodzi do zajęcia skóry twarzy, tułowia i kończyn: drobne,  czerwone grudki, blaszki rumieniowo-złuszczające, zlewne stany zapalne.

Zdaniem eksperta
Dr n. med. Elżbieta Szymańska, dermatolog

Łojotokowe zapalenie skóry a łuszczyca

Objawy te często myli się z łuszczycą zwykłą. Łuszczyca atakuje jednak również łokcie i kolana, a zmiany łojotokowe są widoczne na głowie oraz w okolicy wąsów i brody, brwi, skrzydełek nosa, na granicy skóry owłosionej i nieowłosionej, a także w miejscach, gdzie jest najwięcej gruczołów łojowych (na mostku, między łopatkami). Przy łojotokowym zapaleniu skóry zmiany chorobowe czasem samoistnie ustępują. Niestety, nieleczone z reguły mają tendencję do nasilania. Należy zgłosić się do lekarza dermatologa, który obejrzy skórę i zaleci właściwe leczenie.

Łojotokowe zapalenie skóry (wyprysk łojotokowy) - diagnostyka

Łojotokowe zapalenie skóry to niejedyna choroba przebiegająca z nadmiernym złuszczaniem naskórka. Inne to łuszczyca, grzybica, łupież różowy oraz choroby o podłożu alergicznym. Dlatego czasem objawy łojotokowego zapalenia skóry mogą być oznaką innej choroby. W tym celu konieczne jest przeprowadzenie specjalistycznych badań i testów.

Łojotokowe zapalenie skóry (wyprysk łojotokowy) - leczenie

Leczenie ŁZS stanowi trudny problem terapeutyczny i zależy od kilku czynników – wieku pacjenta, lokalizacji zmian oraz stopnia nasilenia procesu chorobowego. Konieczne jest zarówno leczenie miejscowe, jak i ogólne. Ta ostatnia opcja jest zarezerwowana dla pacjentów, u których zmiany skórne są bardzo nasilone, nie reagują na dotychczasowe leczenie miejscowe oraz mają wyjątkowo nawrotowy charakter. Preparatami doustnymi leczy się jedynie osoby dorosłe. Można zastosować retinoidy, antybiotyki, pochodne imidazolowe oraz w szczególnych sytuacjach steroidy.

Terapia łupieżu i łojotokowego zapalenia skóry głowy sprawia dermatologom wiele trudności, głównie ze względu na przewlekły i nawrotowy charakter. Leczenie tych dermatoz jest długoletnie, często niezadowalające pacjentów, gdyż uzyskana poprawa bywa tylko przejściowa.

Zdaniem eksperta
Dr n. med. Elżbieta Szymańska, dermatolog

Leczenie łojotokowego zapalenia skóry

Zazwyczaj w takich przypadkach stosuje się miejscowo kremy z lekami przeciwgrzybiczymi i przeciwzapalnymi, a niekiedy dodatkowo leki doustne. Na początku kuracji konieczne bywa użycie preparatu złuszczającego (takiego jak oliwa salicylowa), aby ułatwić substancjom leczniczym dostęp do naskórka. Nawrotom łojotokowego zapalenia skóry zapobiega odpowiednia jej pielęgnacja.
Nie wolno zapominać o stosowaniu szamponów leczniczych – łagodnych, które na etykiecie mają informację, że nadają się do codziennej pielęgnacji i zawierają substancje złuszczające oraz przeciwgrzybicze.

Łojotokowe zapalenie skóry (wyprysk łojotokowy) - zapobieganie

Po ustąpieniu zmian skórnych pacjenci powinni zapobiegawczo stosować szampony z cyklopiroksolaminą lub ketokonazolem raz w tyg. przez kilka miesięcy. Natomiast w przypadkach remisji przebiegających wyjątkowo ciężko postaci ŁZS zaleca się stosowanie 200 mg/24 godz. itrakonazolu przez 2 kolejne dni każdego miesiąca. Pacjenci powinni ponadto przestrzegać higieny i odpowiedniej pielęgnacji skóry skłonnej do aktywacji procesu chorobowego.

Bibliografia:

Brzezińska-Wcisło L., Wcisło-Dziadecka D., Lis-Święty A., Trzmiel D., Łupież i łojotokowe zapalenie owłosionej skóry głowy – patogeneza, obraz kliniczny oraz aspekty terapeutyczne, "Postępy Dermatologii I Alergologii" 2007

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Chrost
|

Jak się znazywa? :)

Damian
|

Czesc jestem Damian, męcze się z tym dziadostwem juz 4 rok, od miesiaca czesc tego juz wyleczylem, mam mega specyfik jezeli chcece zobaczyc rezultaty a sa mega, nie moge uwierzyc do tej pory jak po miesiacu calkowicie to wyleczylem a wczesniej praktycznie nic nie pomagalo, a jak pomagalo to na chwile.

Jacek
|

Mam ŁZS tylko na skórze głowy mniej więcej od 2000 r, wydałem mnóstwo pieniędzy na lekarzy i lekarstwa. Przeważnie dostawałem antybiotyk, kuracje trwały nawet po pół roku, potem spokój z ŁZS a następnie gwałtowny nawrót choroby. Potem były sterydy w postaci maści, pomagało na chwilę. Ostatni nawrót to potworny ból skóry głowy w miejscu, gdzie miałem mnóstwo ropnych krostek.

Mała
|

Wierzcie lub nie, ale wyleczyłam się sama ;)
Pieniądze wydawane na lekarzy i różne leki w końcu przestały pomagać.
Żaden lekarz mi tego nie powiedział, a rozwiązanie jest banalnie proste. Skoro skóra się przesusza, to znaczy ze trzeba ja nawilżyc/natłuścić.
W pewnym momencie choroby była juz tak zdesperowana, kiedy sypała mi sie i swędziała cala twarz i czoło, że posmarowałam się olejem kuchennym na noc. I pomogło. Potem kupiłam sobie zwykła oliwke i smarowałam się codziennie na noc, później juz tylko raz w tygodniu, a teraz raz na kilka miesiecy ;)
Zanim to odkryłam stosowałam tez szampon dziegciowy i tez mi pomagał, ale na krótko.
Powodzenia!

julia
|

To proszę napisz mi czym to zwalczasz bo widzę że mam to samo jak ty i też szukam wszędzie ratunku i też mam myśli samobójcze ja się męczę z tym już 35-lat ktoś jak tego nie ma to nie uwierzy co to za choroba która niszczy Psychicznie i Fizycznie .Proszę o kontakt z tym panem

julia
|

jaki to szampon jak się nazywa

wyleczyłammęża
|

Mój mąż przez wiele lat próbował coś z "tym" zrobić. Miał rzezywiście problem. Mama ma łusczycę, jego siostra również, on- akurat ŁZS. Leczony był na wiele sposobów, u różnych lekarzy, żaden, ale to żąden nie zadałą podstawowego pytania, na które już znamy odpowiedź: zła dieta. Mama podsuwała mu co chwilę zmyślne szampony, środki "nowej" generacji mające zniszczyć problem na głowie i nie tylko. piszecie tu, czytacie, szukacie porady, wiecie jaki to problem. Ja go nie znam z autopsji. Jednynie jakiś czas temu, zwróciłam ugę na brak zapachu na skórze głowy, brak tych "bąbli" z zawartością, brak koszmarnej ilości zaskórniaków na plecach (bywały całkiem dorodne i podobno nawet bolesne). Poza estetyką, komfort. I gdy czytam teraz, że mocne ograniczanie węglowodanów ma istotną rolę w leczeniu, czy wpsomaganiu leczenia, nie do końca bym się zgodziła jako żona, "kucharka". W momencie gdy zamieszkaliśmy razem mąż czy wówczas - nie mąż- powoli przestawiał się z diety "polskiej"- tradycyjnej rosół, kotlet (smażone mielone, schabowe w panierkach itp), wędlny, mięso jako baza + ziemniaki i mizeria. Poza tym, że to jest nudne, ale szybkie z przygotowaniu, to rzeczywiście my Polacy mamy takie sobie oganiczone dania na codzień. Przestawił sie na ryby! Ryby, których reprezentanta jedał jedynie na stole wigilijnym. Morskie, tłuste i chude, szprotki jak chipsy do piwa ( a umiarkowanie pijemy wino i piwo), jemy czasami indyka, z hodowli eko- kurczaka od czasu do czasu. Podstawa- gotowane na parze arzywa bez użycia SOLI!!! POlecam- zyskują własny smak, minerały się nie wypłukują wylane do zlewu i nie lądują w szambie. Nawet ziemniaki są smaczne bez soli, w łupinach. Od lat je tak jemy. Klopsy parzone, gotowane (by były smaczne-zioła) , sosy, oliwa z oliwek i olej lniany na zimno do sałatek, domowe majonezy, orzechy też jemy. mleka nieco. Pić mnóstwo wody i wcinać kolorowe warzywa codzennie, pochrupać sobie. Polecam też kiszonki!!! Z racji, że mąż zaczął biegać półmaratony, przed zawodami potrzebuje węglowodanów, trenuje regularnie kilka razy w tygodniu. Sami nawet nie zauważyliśmy kiedy minęły mu wieloletnie problemy skórne. To stało się zapewne w dłuższym (licząc w latach) czasie więc dieta nie jest spodoben ma szybki efekt, ale po przyjmowaniu leków na skórę, antybiotyków, maści, przeróżnych szamponów i gdy te zawiodły, być moze już zaczęła dzaiałać dieta. I cieszy mnie to, bo to mój nieświadomy :-) sukces, dieta nie dieta, tak jem i żywię męża od lat (warzywa na różne sposoby, mięsa w ograniczonej ilości i w zasadzie drób -eko- wołowina od czasu do czasu), wędliny eko w małych ikościach lub robione w domu, pasztety warzywne, hummusy, sosy, dipy, oleje. Sama też trzymam linię nie ograniczając się w niczym, a co do słodyczy- miód. A tak mąż spożywa ciasta u mamusi, bo u nas kilogram cukru schodzi przez pól roku- tak mnie wychowano akurat- nie potrzebuję go poza słodzeniem miodem od czasu do czasu. Może to komuś coś podpowie, pomoże. Pozdrawiam!

Monika
|

Mnie dopiero Trycholog uratowała. Od 20 lat mam to cholerstwo na głowie - swędzi, skora sie łuszczy i czerwone plamy. Koszmar. Dermatolog zalecał szampon który pomagał na miesiąc i wracało ze zdwojona siłą. Kremy ze sterydami pomagały, ale całej głowy nie natrę. Trycholog dala mu szampon na bazie olejkow przeciwłupieżowy włoskiej firmy i wcierkę w skórę i płukanie po każdym myciu rozcieńczonym octem jabłkowym. I jeszcze peeling z cukru trzcinowego zmieszanego z szamponem raz w tygodniu Teraz włosy super i nic się nie sypie. Tylko ten koszt terapii 270 na msc- moze starczy tych kosmetyków na dwa. Dla komfortu zycia jednak warto

Marco
|

Witam ja się zmagałem ponad 10 lat. Mi pomógł kwas borny w płynie.

Pawel
|

Przez 20 lat walczyłem z ZŁS,3 lata temu wygrałem. Szczególnie na twarzy miałem ślady. U mnie działa 100%. Poprostu zrezygnowałem z szamponów i żeli do kąpieli, twarz nawilżam tylko oliwką linomag. Zapalenie u mnie było wywołane przez chemię,która wysuszała skórę.