Najlepsze pozycje seksualne do stymulacji łechtaczki

2018-04-13 17:09 Lena Janicka

Znacznie więcej kobiet osiąga orgazm łechtaczkowy niż pochwowy, dlatego podczas seksu pary powinny wybierać takie pozycje, w których możliwa jest również stymulacja łechtaczki. Wybraliśmy dla was 10 pozycji Kamasutry, idealnych do osiągania orgazmu łechtaczkowego.

Pobudzanie łechtaczki: pozycja klasyczna

Pozycja klasyczna idealnie nadaje się do stymulacji łechtaczki – bliski kontakt ciał i nisko ustawiona miednica kobiety umożliwia mocny nacisk na kość łonową i tym samym na łechtaczkę. Aby zapewnić sobie optymalne pobudzanie łechtaczki podczas stosunku, kobieta powinna wygiąć plecy w łuk i „przycisnąć” pochwę do podłoża, partner zaś, mocniej przywrzeć do jej kości łonowej i pocierać ją jak najmocniej podczas stosunku.

Pobudzanie łechtaczki: uścisk kraba

W tym układzie kochankowie leżą na boku, zwróceni do siebie twarzami. Kobieta oplata mężczyznę nogami i mocno wtula w siebie. Partner tworzy z nóg poziome siedzenie, na którym partnerka opiera swoje pośladki. Seks w miłosnym uścisku jest niezwykle namiętny, mimo że obie strony mają bardzo ograniczoną możliwość ruchów. Partnerzy kochają się powoli, leniwie kołysząc biodrami w przód i w tył. Mogą pieścić swoje ciała, całować się, patrzeć sobie w oczy i szeptać czułe słowa. Penetracja jest płytka i wymaga siły, dlatego partnerzy rozkoszują się seksem z prawdziwą pasją. Z tak wielką, że nie zważają na niewygody związane z ta pozycją.

Pobudzanie łechtaczki: pozycja tylna odwrócona

W tym układzie kobieta siedzi na leżącym na plecach partnerze odwrócona do niego plecami. Aby zapewnić partnerce intensywną stymulację łechtaczki podczas stosunku, partner powinien zgiąć nogę w kolanie i ustawić udo blisko kobiety, tak, by mogła bez problemu ocierać się o nie łechtaczką podczas ruchu góra-dół.

Pobudzanie łechtaczki: pchnięcie słonia

Kobieta kładzie się na brzuchu z lekko rozchylonymi nogami. Partner kładzie się na nią, wspierając się na wyprostowanych ramionach i inicjuje stosunek mocnym pchnięciem. Pozycja zapewnia obu stronom wyjątkowo intensywne doznania, a to za sprawą dogodnego układu ciała kobiety: dzięki wąsko ustawionym pośladkom, możliwe jest intensywne tarcie o ścianki pochwy a kość łonowa oparta o podłoże umożliwia stymulację łechtaczki. W celu zmaksymalizowania doznań kobieta może zewrzeć nogi, dzięki czemu zwęzi wejście do pochwy i zapewni partnerowi intensywniejsze tarcie.

Pobudzanie łechtaczki: leniwiec

Mężczyzna staje wyprostowany i podnosi kobietę na rękach, ta oplata go nogami w pasie, obejmuje za szyję i mocno się przytula. Pozycja Leniwca umożliwia kochankom stuprocentowe zespolenie i głęboką penetrację, a partnerce – dodatkowo pobudzanie łechtaczki. Aby zapewnić sobie jeszcze silniejszy orgazm, partnerka powinna oprzeć pośladki o blat wysokiego stołu i mocno opleść partnera w pasie, tak, by łechtaczką dotykała jego kości łonowej.

Pobudzanie łechtaczki: kwiat lotosu

Partnerzy kochają się na siedząco, tkwiąc w miłosnym uścisku. Mężczyzna siada ze skrzyżowanymi nogami, partnerka siada na jego udach, oplata nogami w pasie i zarzuca ramiona na szyję. Ze względu na pozycję siedzącą, stosunek przebiega powoli i wymaga dużego nakładu sił ze strony kobiety, za to pozwala długo rozkoszować się stanem ekstazy. Gdy partnerka mocniej przywrze kością łonową do ciała partnera i będzie delikatnie pocierała nią o jego kość łonową możliwe jest łatwiejsze osiągnięcie orgazmu.

Pobudzanie łechtaczki: fala

Pozycja idealna dla nieśmiałych par, które jednak chciałby wnieść do swojego łóżka nieco drapieżności. W pozycji fali stosunek odbywa się w zmysłowej ale i nieco lubieżnej pozie. Kobieta kładzie się na brzuchu ze złączonymi nogami. Pod biodra podkłada wysoką poduszką, tak, by pośladki były wyżej niż reszta ciała. Partner pokrywa ją całym ciałem, inicjując stosunek od tyłu. Partnerzy zupełnie siebie nie widzą, lecz idealne zespolenie ciał umożliwia wyczuwanie każdej, najmniejszej reakcji drugiej strony. Pozycja gwarantuje mocne doznania obu stronom: kobieta ma ściśnięte pośladki więc tarcie jest intensywne, poza tym sama może ocierać się o podłoże łechtaczka, co tylko potęguje orgazm.

Pobudzanie łechtaczki: skrzydła wiatraka

Idealna pozycja dla par lubiących eksperymentować w sypialni. Kobieta leży na plecach z lekko rozchylonymi nogami. Partner kładzie się na nią, z twarzą skierowaną w stronie jej nóg (podobnie jak w pozycji 69). Penetracja może na początku sprawiać problemy, ponieważ mężczyzna musi wykonywać posuwiste ruchy w tył. Kobieta może jednak ułatwić mu wejście, ustawiając miednicę pionowo. Układ umożliwia głęboką penetrację i stymulację różnych punktów erogennych partnera, m.in. krocza, jader i punktu G. Partnerka ma także możliwość intensywnego pobudzania łechtaczki poprzez ocieranie się nią o ciało partnera.

Pobudzanie łechtaczki: przeplataniec

Mężczyzna kładzie się na plecach, unosząc ciężar ciała na lewym przedramieniu. Kobieta wsuwa się pomiędzy jego nogi i siada na jego udzie. Partner nie ma możliwości ruchu, więc to partnerka kieruje stosunkiem. Może wykonywać ruchy posuwiste i jednocześnie ocierać się łechtaczką o udo partnera. Partner z kolei może rozkoszować się widokiem partnerki władczo sterującej jego ciałem.

Pobudzanie łechtaczki: nożyce

Jedna z najtrudniejszych pozycji Kamasutry, wymagająca od kochanków elastyczności i siły. Oboje kładą się na boku naprzeciwko siebie. Ona rozwiera nogi, on wsuwa się pomiędzy jej uda, również rozwierając nogi. Układ ciał przypomina dwa złączone cyrkle. Penetracja w tej pozycji jest trudna, lecz przy odrobinie wysiłku, może zapewnić niezwykle mocne doznania. Kobieta może dowolnie regulować kąt penetracji, podnosząc lub obniżając nogę, a także ocierać się łechtaczką o udo partnera.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 1/2020 "Zdrowia": leczenie zimnem, pielęgnacja skóry w onkoterapii, zimowe kontuzje, odmładzanie bez skalpela, jak zwalczyć nawyk odwlekania, specjały na świąteczny stół. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i praktycznych wskazówek!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 1/2020
KOMENTARZE