Jak poradzić sobie ze zdradą partnera? [Porada eksperta]

2016-11-07 19:25 Agnieszka Pietrzyk

Jesteśmy małżeństwem 21 lat, mamy czworo dzieci, żona jest panią domu, ja zarabiam, co pozwala na egzystencję i nawet na dobre wakacje i relaks, żadnemu z dzieci nic nie brakowało i nie brakuje. Wiem, że żona lubi poimprezować, moja praca, aby utrzymać tak dużą rodzinę, nie jest łatwa, wyjeżdżam na kontrakty zagranicę nie dłuższe niż 4-5 tyg., potem jestem 2-3 w domu. Żona wdała się w towarzystwo koleżanki, która była samotną matką z 2 dzieci, pozwalałem jej jeździć do niej, bo z daleka wiedziałem, co to znaczy samotność. Niestety to nie były babskie imprezy, był ktoś jeszcze, jak sama powiedziała. Z tego co wiem, 6-10 razy w roku jeździła tam, urodziło nam się dziecko, przestała jeździć, ale gdy syn skończył rok, zaczęło się jeszcze lepiej i częściej, doszło do zbliżenia raz, może więcej, kolacje, spacery, spotkania u niego. Po 1,5 roku doszło od drugiego kontaktu, wróciłem wcześniej i wiedziałem, że była u koleżanki, on też, od piątku do niedzieli, dodam, że mamy dorosłego syna, który opiekował się braćmi. Wszedłem do domu, nie widziała, jak wchodzę, pisała smsa, zaciekawiło mnie to, więc od tyłu podszedłem i wyjąłem z ręki telefon. I już wiedziałem wszystko, jestem opanowanym człowiekiem, ale świat się zatrzymał. Pisałem z nim trzy dni, co może nie było dobre dla moich nerwów, chciałem wiedzieć, o co chodzi. Czy ona mnie jeszcze kocha? Wróciłem do domu, bo moje życie bez dzieci nie ma sensu. Minęły 3 m-ce, ale czy ja mógłbym jej zaufać, czy może ja popełniłem jakiś błąd? Jaki sposób obrać, by być pewnym i mieć nadzieję, że będzie jeszcze można to małżeństwo uratować? Bardzo tego pragnę i bardzo się boję, bo nie chcę tego doświadczać więcej.

Zdrada jest oczywiście ogromnym kryzysem dla wieloletniego związku, ale czasami, jeśli oboje partnerzy jednak nie chcą rezygnować ze wspólnego bycia ze sobą, zdrada przynosi rozwój dla związku, ludzie zaczynają ze sobą rozmawiać. Zdrada nie zawsze oznacza koniec związku, ale często bywa, że jedno z partnerów wchodzi w rolę ofiary i zamęcza całe lata drugiego, obwinia i nie potrafi wybaczyć. Zachęcam do wizyty u psychoterapeuty oboje Państwa.

Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.

Agnieszka Pietrzyk

Psychoterapeuta, psycholog ze specjalnością kliniczną. Zajmuje się psychoterapią w nurcie Integratywnym Systemowym. Prowadzi terapie indywidualne dla osób dorosłych, rodzinne oraz terapie dla par. Ma wieloletnie doświadczenie w pracy terapeutycznej, pracuje łącząc elementy różnych podejść terapeutycznych, tak aby centrum stanowił człowiek, a dobór metody zależny był zawsze od pacjenta, od tego jakie ma możliwości, potrzeby, oczekiwania.

www.psychoterapia-pietrzyk.pl

Ukończyła całościowe szkolenie z Psychoterapii w Instytucie Psychoterapii Integratywnej w Krakowie, szereg szkoleń dotyczących pracy z parami, psychosomatoterapii, leczenia zaburzeń osobowości, zaburzeń depresyjnych i lękowych, uzależnień. Interesuje się szczególnie terapią związków oraz pracą z osobami chorującymi somatycznie. Prowadzi Ośrodek Pomocy Psychologicznej w Katowicach oraz Świętokrzyskie Centrum Psychologiczne w Busku-Zdroju.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE