Podczas kąpieli w jeziorze zaraził się groźną amebą. Nazywają ją "pożeraczką mózgu"

2022-07-13 12:13

Mężczyzna wylądował w szpitalu na oddziale intensywnej terapii. Stwierdzono u niego objawy zakażenia amebą, czyli rzadkim pasożytem Naegleria fowleri. Najprawdopodobniej doszło do infekcji podczas kąpieli w jeziorze. Jej śmiertelność sięga blisko 97 proc. wśród zakażonych.

Mężczyzna z łóżku szpitalnym
Autor: Getty Images

Departament Zdrowia Stanu Missouri w USA podał, że 8 lipca potwierdzono u mężczyzny zakażenie Naegleria fowleri zwaną potocznie "amebą zjadającą mózg". Uznawana jest ona za czynnik etiologiczny pierwotnego zapalenia mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych. W oficjalnym komunikacie napisano, że mieszkaniec stanu Missouri przebywa obecnie w szpitalu na oddziale intensywnej terapii. Śledztwo w tej sprawie przeprowadzili przedstawiciele lokalnych władz. Według nich do zakażenia mogło dojść w jeziorze Lake of Three Fires na terenie stanu Iowa.

Jak poinformował tamtejszy departament zdrowia publicznego, plaża, która położona jest nad tym akwenem w hrabstwie Taylor, została tymczasowo zamknięta. Władze wyjaśniły, że "zamknięcie jest zapobiegawczą reakcją na potwierdzoną infekcję Naegleria fowleri u mieszkańca Missouri, zakażonego prawdopodobnie w trakcie pływania w pobliżu tej plaży".

Poradnik Zdrowie: choroby zakaźne

"Mózgożerna ameba" dostaje się przez nos do organizmu

Infekcja Naegleria fowleri to jedna z niezwykle rzadkich i najbardziej śmiertelnych chorób wywołanych przez pierwotniaki na świecie. Współczynnik śmiertelności tej choroby jest bardzo wysoki i dotyczy głównie osób, które często korzystają z wodnych form rekreacji.

Ta niebezpieczna ameba należy do grupy wolno żyjących, termofilnych pełzaków kosmopolitycznych. Jej podstawowym środowiskiem bytowania są ciepłe akweny wody słodkiej, choć można ją znaleźć również w zapuszczonych, otwartych basenach. W większości przypadków do infekcji dochodzi przez jamę nosowo-gardłową podczas kąpieli w zanieczyszczonej wodzie. Wówczas mikrob dostaje się najpierw przez nos do organizmu, następnie wędruje do mózgu. Zakażenie nim prowadzi do nagleriozy tzw. pierwotniakowego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu. Atakuje ona ośrodkowy układ nerwowy i żywi się nim.

Pierwsze objawy pojawiają się po upływie siedmiu dni od momentu wniknięcia ameby do organizmu. Wśród najczęstszych symptomów negleriozy wymienia się:

  • gorączkę,
  • bóle głowy,
  • nudności i wymioty,
  • sztywnienie karku,
  • nadwrażliwość na światło,
  • nadmierną senność,
  • drżenie mięśniowe,
  • utratę równowagi,
  • halucynacje,
  • zaburzenia koncentracji.

Objawy są mało charakterystyczne i mogą przypominać przebieg wielu chorób.

Neglerioza rozwija się w szybkim tempie, a zgon może nastąpić po upływie dwóch tygodni. Jak wynika z danych podanych przez amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), jej śmiertelność sięga aż 97 proc. W latach 1962-2021 przeżyły jedynie cztery ze 154 zakażonych osób.