Współuzależnienie - rozmowa z Lubomirą Szawdyn

102 komentarze
Autor: Anna Krasuska

O tym, jak choroba alkoholowa (lub inne uzależnienie) wpływa na życie osób najsilniej związanych z uzależnionym z Lubomirą Szawdyn rozmawia Anna Krasuska.

Żyjąc z człowiekiem uzależnionym, nie można nie doświadczać strasznych skutków jego choroby. Uzależnienie to bowiem choroba, która dotyczy całej rodziny. Straty emocjonalne obejmują wszystkich, a ich naprawa wymaga długotrwałej terapii.

Co to jest współuzależnienie?

To całkowite podporządkowanie swojego życia drugiemu człowiekowi i wynikające z tego cierpienia. Osoba współuzależniona żyje życiem swojego uzależnionego partnera (czy innej bliskiej osoby), a nie własnym. Dopasowuje do niego swoje zachowania, dostosowuje się do rytmu picia (lub innej czynności), porzuca własne marzenia i zaprzestaje realizowania siebie. Osoba taka silnie współprzeżywa ze swoim bliskim i uważa to za naturalne.

Czy współuzależnienie dotyczy tylko alkoholizmu?

Początkowo terminem tym określano ludzi cierpiących z powodu choroby alkoholowej bliskich osób. Obecnie obejmuje on wszystkie rodzaje uzależnień, także od narkotyków, hazardu, seksu itp.

Można żyć z alkoholikiem i jednocześnie nie być współuzależnionym?

Jest to możliwe, ale mało komu udaje się zachować własne granice bez fachowej pomocy. Osoba współuzależniona traci własną tożsamość. W rodzinie panuje chaos, ludzie gubią się w swoich emocjach. Zacierają się granice pomiędzy moim indywidualnym „ja”, a „ja” partnera. W takiej sytuacji trudno jest realizować własne potrzeby, których często osoba współuzależniona nie potrafi nawet określić.

Termin „współuzależnienie” pojawił się w USA w latach 70. XX w. w ośrodkach odwykowych w stanie Minnesota, które zainicjowały leczenie uzależnień oparte na programie „dwunastu kroków”.

Jak zachowuje się osoba współuzależniona?

W zależności od fazy, w której znajduje się uzależniony, jego bliskimi targają skrajne emocje. Osoby pozostające w kręgu chorego funkcjonują tak jak on: pomiędzy euforią a depresją i lękiem. Współuzależnienie to pełne emocjonalne połączenie z drugim człowiekiem, nadmierne wyczulenie i przejmowanie się jego nastrojami, kontrolowanie, usprawiedliwianie go i chronienie, gdy zawala ważne życiowe sprawy. To także branie na siebie odpowiedzialności za funkcjonowanie rodziny. Osoby współuzależnione mają wyolbrzymione poczucie winy, łatwo ulegają manipulacji, mają niską samoocenę. Najczęściej też zaprzeczają temu, co się dzieje. Żona alkoholika ma złudne przekonanie, że kontrolując picie męża i poświęcając się dla niego uratuje jego i rodzinę. Tak jednak nie jest. Gdy mąż pije – ona boi się i działa na oślep, ucieka lub szuka pomocy. Kiedy on przestaje pić – ona cieszy się, pomaga mu „zatrzeć ślady” i wyrównać straty spowodowane piciem. Po jakimś czasie, przewidując kolejny ciąg, żona znów zaczyna kontrolować.

Czy współuzależnieni także wymagają terapii?

Z powodu uzależnienia choruje cała rodzina, dlatego również cała rodzina powinna się leczyć. Udział w terapii wszystkich jej członków daje ok. 80% szansy na wyjście uzależnionego z nałogu i naprawę wzajemnych relacji. Gdy na leczenie zgłasza się tylko uzależniony lub tylko ktoś z jego bliskich, wtedy szanse te spadają o połowę. Leczenie rodzin zwykle wymaga więcej czasu niż terapia dla uzależnionych. Dłuższy jest bowiem proces uświadamiania sobie problemu i trudniejsza motywacja do zmiany zachowania. Osoby współuzależnione często przerywają terapię, ponieważ gdzieś w podświadomości mają zakodowane przekonanie, że nie jest im ona potrzebna.

Na czym polega terapia?

Terapia dla rodzin jest taka sama jak dla uzależnionych, chociaż nie prowadzi się jej razem. Poza indywidualnym kontaktem z terapeutą, konieczne są zajęcia w grupie. To bardzo ważne, ponieważ dopiero konfrontacja z innymi pozwala znaleźć dystans potrzebny do wprowadzania zmian. Grupa daje możliwość zidentyfikowania się z własnym problemem. Daje też poczucie siły, dostarcza radości, pomaga przetrwać najtrudniejsze chwile. Bywa, że na pewien czas staje się nawet zastępczą rodziną.

Co jest celem terapii? Pomoc uzależnionemu partnerowi? Ratowanie związku?

Nie. Celem terapii jest zmiana w nas samych – uświadomienie sobie, że jesteśmy w stanie kierować własnym życiem. Najpierw jednak trzeba dostrzec swój problem i chcieć stawić mu czoła. Osoba współuzależniona wypracowuje sobie cały system zachowań obronnych, które w nienormalnej sytuacji umożliwiają jej przetrwanie. Zachowania te sprowadzają się do tego, by utrzymać w rodzinie względnie stabilną sytuację – czyli chronić alkoholika, umożliwiając mu tym samym dalsze picie. Jeśli ten system zostanie naruszony, czyli zaczynamy stawiać czoła problemowi i robić coś, by go rozwiązać, całe dotychczasowe życie rozsypuje się. Rzecz w tym, żeby odnaleźć w sobie odwagę i siłę do tego, by budować coś na nowo. Terapia polega na uczeniu się nowych zachowań – m.in. „twardej miłości” – i konsekwentnym wprowadzaniu ich w życie. Osoba współuzależniona musi jednak przede wszystkim zadbać o siebie, uporządkować swoje emocje i nauczyć się oddzielać własne życie od cudzego.

Co dzieje się z twoim partnerem, kiedy ty się leczysz?

Paradoksalnie właśnie wtedy on też może zapragnąć zmiany. Na początku pewnie spotkasz się z buntem i próbą zniechęcenia cię do terapii. Uzależniony współmałżonek nie zaakceptuje zmian. Żeby nadal bezkarnie pić, będzie walczył o utrzymanie starego schematu, bo każda zmiana oznacza konieczność skonfrontowania się z chorobą. Partner może starać się manipulować twoimi uczuciami i złośliwie komentować to, co robisz. Z czasem jednak jego złość prawdopodobnie zamieni się w zaciekawienie i chęć zrobienia czegoś również dla siebie. To być może doprowadzi go do terapii.

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Jupiterimages

Aktualizacja: 31.12.2010

Komentarze (1 - 10 z 102)
andzia81, 13.09.2014 18.49
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
pomóżcie i mnie, już nie mogę, nie wiem co robić :(
 
Jadzia, 01.12.2013 20.49
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam cieplutko. Podziwiam osoby, które mają świadomość swojego współuzależnienia ja dłuuuugo jej nie miałam. Czułam się ofiarą a sama popełniałam mnóstwo błędów żyjąc 30 lat z mężem alkoh. Teraz małymi kroczkami zdrowieję sama dla siebie bo mąż dalej czynny alkoh. wstrzymuje sie od picia ale nie jest abstynentem ma tzw.d....ścisk. Wytrzymał 3 tyg. to i tak sporo ale jak zaciągnie to strach się bać ale powtarzam sobie- ja nie mogę mu pomagać , jego wybór, czym ciąg większy to jego cierpienie będzie też większe- oby beze mnie .ŻYCZĘ POGODY DUCHA
 
aska, 29.10.2013 08.18
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam!!! Chcę tylko powiedzieć Wam że kibicuję wszystkim współuzależnionym, którzy chcą zmian, bo to pierwszy krok na drodze do Naszego lepszego życia i to bez względu na fakt czy alkoholik przestanie pić czy nie. Trzeba tego bardzo chcieć bo.... samo się nie zmieni! Jestem po 7-miesięcznej terapii, przede mną jeszcze rok a może i więcej! Ukończyłam dopiero pierwszy etap!!! Nie było łatwo, odwagi do zgłoszenia męża na leczenie dodały mi dzieci, a ja się poddałam, tak zaakceptowałam to że mąż CHCE PIĆ - i ruszyłam z miejsca. Miałam dość awantur, depresji, lęku, płaczu i strachu, zobaczylam jak silnie uzależniłam się od alkoholika, a co za tym idzie - straciłam własne JA. Chore emocje, niewłaściwe pojmowanie sytuacji zaczęło zaburzać moją funkcjonalność! Uciekałam ale sama nie wiedziałam przed czym i po co!!!! Alkoholizm to straszna choroba i wierzcie mi dopiero po kilku spotkaniach przyznałam że to choroba. Dziwne, a jestem pielęgniarką - uważałam na starcie że alkoholików do gazu bo zabierają nam tlen - serio, smutne prawda? Dziś już wstyd mi za takie podejście, ale jestem na terapii i wiem jak rozpoznać, leczyć i jakie zachowania wymagane są w twardej miłości! Wiem jak rozpoznać i co zrobić w tzw. nawrocie alkoholika! I mam świadomość że terapia jest po to, by zmienić swoje myślenie i zachowanie dla samej siebie, by się nie pogubić. Mój mąż leczy się, nie pije prawie rok, co nie czyni z niego nikogo wyjątkowego. Robi to co już dawno powinien, kibicuję mu, ale nie wynoszę na piedestał, bo spadnie! On sam musi zmienić siebie, bo odstawienie alkoholu to najmniejszy problem. Wiem jak to jest!!! Przestał pić ale był tym samym czlowiekiem - złym, nerwowym, obojętnym!!!! Musiał zmienić swoje ego. Na razie robi to, jest lepiej, pomagam mu nawet , wspieram go. Jednak nic nie jest pewne na 100%, jak będzie to wie tylko BÓG. Kochani, na razie tyle moich wynurzeń. Pragnęłam podzieli się z Wami tym co zmieniłam, życząc jednego: WIERZCIE, nie poddawajcie się, walczcie o siebie, kochajcie mądrze, a będzie dobrze! Pozdrawiam - WSPÓŁUZALEŻNIONA
 
Jadzia, 08.09.2013 21.23
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Masz rację konsekwencja, "pilnowanie" aby nie kochać za bardzo, wbrew nieraz kochanym. No i ta "akcja-reakcja", od słowa do słowa awantura gotowa co przy moim mężu choleryku jest trudne do opano wania. Ale czuję, że "rozpędzone" tryby spowolniały i jest mi z tym trochę lżej, spokojniej. Obawiam się czy mąż nie podejmie pochopnych kroków ku rozwodowi bo odbiera to żle coś w rodzaju separacji, czyje się odrzucony i staje się jeszcze przykrzejszy, przy czym oczywiście wszystkiemu jestem ja winna. Komfort picia ma super, zespól iluzji i zaprzeczeń wyuczony na piątkę.Ale czym ja się martwię on to ma gdzieś i jest wiecznie "znieczulony", żądaniowy, konfliktowy. A ja w swojej naiwności wierzę, że jak ja się zmieniam to on też zacznie.To chyba świadczy, że mam przed sobą duuużżooo pracy. Pogody ducha.
 
Beata, 03.09.2013 19.13
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam Jadziu:) wydaje mi się,że podstawy już masz..."niedouczenie" jak to nazywasz może wynikac z krótkiego czasu...wychodzenie ze współuzależnienia wymaga dużo cierpliwości i konsekwencji w pracy nad sobą. W zasadzie materiały na ten temat same wpadają mi pod ręce. Również na portalu społecznościowym wychwytuję ciekawe artykuły i udostępniam je, potem samo mi się pokazuje na mojej tablicy...Pozdrawiam z pogoda ducha:) Beata
 
Jadzia, 02.09.2013 21.03
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam. Mam pytanko- z jakich stron w necie warto skorzystać przy tym problemie?. Bo ciągle czuję się "niedouczona" . Zyczę wszystkim, sobie też, pogody ducha i wytrwałości w zdrowieniu.
 
Beata, 25.08.2013 20.03
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witaj Jadziu:) moim zdaniem jesteś na bardzo dobrej drodze..."Powoli, lecz pewnie"cały czas do przodu. Jestem w Al-Anon od 4 lat, dużo pracuję nad sobą i staram się czerpać jak najwięcej z programu. To daje mi siłę do życia, są wzloty i upadki, ale cały czas z nadzieją do przodu. Wcześniej przez okres 2 lat ,raz w tygodniu korzystałam z terapii grupowej. Terapię zakończyłam ze świadomością ile jeszcze mam do zrobienia...na szczęście jest Al-Anon i tu się uczę na nowo żyć. Sercem pozdrawiam:) Beata
 
Jadzia, 24.08.2013 10.42
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam wszystkie zmęczone współuzależnione. Jestem chyba na początku drogi zdrowienia, pomimo 1.5 roku w Al-anon i 1 miesięcznej terapii grupowej. Jestem chyba, silniej niż myślałam osobą współuzależnioną od męża, który wg mnie jest alkoholikiem.Mamy za sobą staż 30 letni, 2 wspaniałych dzieci, wykształconych, usamodzielnionych.Syn-29 lat z cechami DDA. Popełniałam dużo błędów wszystko biorąc na siebie jak siłaczka. Dzisiaj mam tego dopiero świadomość.Ale wyplątanie się ze współuzależnienia jest dla mnie trudną pracą nad sobą. Zaliczyłam leczenie nerwico-depresji, która dużo pomogła, jestem silniejsza psychicznie.Staram się dać mężowi "spokój", chociaż spokoju nie ma, dalej mnie wyzywa,poniża i dalej jest to dla mnie bolesne.Na moje uwagi,że jest alkoholikiem i musi się leczyć,reaguje agresywnie i szyderczo.na szczęście ciągle jeszcze mam pracę,która była i jest wybawieniem.Chce wytrwać w zdrowieniu bo powrót do poprzednich moich zachowań napawa mnie lękiem.Dzień po dniu-małymi kroczkami do przodu. Pogody ducha!!!
 
Anna, 27.04.2013 21.57
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
kowalsk1@tlen.pl
 
Zmęczona, 27.04.2013 21.06
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Jak bardzo można dać się zmanipulować osobie uzależnionej, która jest kilkaset kilometrów od Ciebie? uzależnionej od narkotyków, alkoholu i w dodatku z osobowością borderline. Jak uzależniona osoba dokonała tego, że utrzymywałam ją kosztem wyrzeczeń przez długi czas, poświęcałam wszystkie myśli i działania jej, nie mogłam odejść od telefonu i komputera, bo przecież musiałam jej odpowiadać, radzić, pomagać. Padła mi psychika (stany depresyjne, nerwica), padł organizm (mnóstwo niedomagań, jak np. zespół wrażliwego jelita). Długo, bardzo długo trwało, zanim dostrzegłam totalne uzależnienie od niej. Piszę w czasie przeszłym, a przecież dopiero zaczęłam terapię i znów wysłałam jej dużą – jak na moje warunki – kwotę pieniędzy. Ale mam już cień nadziei. Nadziei - nie, jak dotąd, że ona wyzdrowieje - lecz nadziei, że dam radę, że mi się uda zapanować nad własnym życiem, że to ja wyzdrowieje, wyleczę się ze współuzależnienia. Zrobiłam już dla osoby uzależnionej tyle, że więcej nie potrafię, jestem bezradna i bezsilna wobec jej uzależnienia. To ostatnia szansa, abym nie dała się pociągnąć na jej dno. A co ze współczuciem, z miłością, z bólem jaki czuję, gdy ona cierpi? Co z poczuciem, że nie ma już dla niej ratunku? Czy potrafię się znieczulić, czy też ten ból pozostanie na zawsze? Czas pokaże….
 
następne »
strona 1 z 11
reklama
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Życie z wiecznym chłopcem czyli jak radzić sobie z mężczyzną z syndromem Piotrusia Pana Życie z wiecznym chłopcem czyli jak radzić sobie z mężczyzną z syndromem Piotrusia Pana

Jak długo trwa dzieciństwo? Dla większości z nas 10, 12 lat. Ale dla niektórych – całe życie....

więcej

3610

Toksyczna KOLEŻANKA Z PRACY - jak sobie z nią radzić Toksyczna KOLEŻANKA Z PRACY - jak sobie z nią radzić

Obgaduje cię za plecami, donosi o każdym spóźnieniu do pracy, nastawia przeciw tobie innych -...

więcej

7155

Naucz się flirtować - to doskonała zabawa dla dwojga Naucz się flirtować - to doskonała zabawa dla dwojga

Jesteś singielką? Czekasz na tego jednego jedynego? A może chcesz podgrzać temperaturę w...

więcej

2861

Co twoje CIAŁO mówi o emocjach i PSYCHICE Co twoje CIAŁO mówi o emocjach i PSYCHICE

Ciało jest jak mapa – jeśli umiesz na nie odpowiednio spojrzeć, wiele się dowiesz o...

więcej

3141

Zamów bezpłatny newsletter

zapisz się
Autodiagnoza

Wybierz badanie

albo

Alfabetyczny indeks badań

A B C D E F G H I J
K L Ł M N O P R S Ś
T U W Z Ż
Eksperci

W kwestii aparatu decyzję powinien podjąć logopeda po konsultacji z ortodontą. Wady wymowy często są spowodowane wadami zgryzu, ale nie zawsze koryguje się to aparatem. Regularna praca z logopedą i...

Wszystko zależy od tego ile lat ma dziecko. Głoska r pojawia się najpóźniej w rozwoju mowy, tj. około 5 roku życia. Przed osiągnięciem tego wieku nie należy podejmować prób ćwiczeń w kierunku...

Są sposoby żeby pozbyć się seplenienia, bardziej logopedyczne niż domowe. Konieczna jest wizyta u specjalisty, który dobierze odpowiednie ćwiczenia. Przy głoskach s, z, c, dz język leży płasko na...

Grupy wsparcia
data

Wrzesień 17, 2014

Gratuluje dziewczyny , ale ja nie mam tak dużego samozaparcia , dlatego stosuje inny sposób aby moja waga stała na jednym poziomie , czyli 52 kg przy zwroscie 162 cm . Jem praktycznie wszystko ( z wykluczeniem tłustego np. boczek , ale tylko dlatego że nie lubię go,) gotowane na parze ....

data

Wrzesień 17, 2014

A ja na poprawę energii pije slim coffee classoc. Od rana daje porządny zastrzyk energii na cały dzień.

data

Wrzesień 17, 2014

Polecam osobiście wszystkim szybką i skuteczną dietę http://www.expressdiet.pl

data

Wrzesień 17, 2014

A ja trochę z innej strony, otóż ja nie stosuje żadnej diety , nie łykam żadnych proszków , nie katuje się nadmiernym wysiłkiem gdy nie mam na to ochoty . Ja po prostu do odchudzania stosuje parowar , garnki do smażenia i dyszenia beztłuszczowego. Łącznie z męzem mamy więcej energii i...

reklama
Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody MURATOR S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody MURATOR S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.