Nowoczesne operacje halluksów

2012-11-28 13:07 Joanna Anczura - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: dr n. med. Cezary Michalak, specjalista ortopedii i traumatologii, Szpital CM Enel Med Warszawa

Operacja halluksów to jedyny skuteczny sposób na pozbycie się palucha koślawego. Leczenie halluksów metodami zachowawczymi, nieoperacyjnymi, może jedynie zatrzymać postęp choroby w jej początkowym okresie.  Od czego zależą szanse powodzenia operacyjnego leczenia halluksów?

Halluksy to przypadłość bardzo częsta, dotykająca głównie kobiet. W 70 proc. przypadków wpływ na ich powstanie mają skłonności genetyczne. Odchylanie się pierwszego palca stopy w stawie śródstopno-palcowym w kierunku drugiego palca (paluch koślawy) ma tendencję do pogłębiania się. Szczególnie jeśli wynika z dziedzicznych skłonności lub towarzyszy jej reumatyczne zapalenie stawów. Przy zaawansowanym stanie operacja jest konieczna dla przywrócenia sprawności chodzenia i zlikwidowania dolegliwości bólowych. Nie warto jej odwlekać, bo daje szansę na powrót do pełnej sprawności, co zależy często od sytuacji wyjściowej.

Nie warto zwlekać z decyzją o operacji halluksów

Odwlekanie decyzji o operacji, ze względu na strach przed bólem czy wyłączeniem z codziennego życia na dłuższy czas nie ma sensu, w sytuacji, gdy operacja jest jedynym sposobem na tę dolegliwość. Operacja nie jest bolesna, bo przeprowadza się ją w znieczuleniu dokręgosłupowym, które wyłącza czucie od pasa w dół. Powrót do domu następuje po upływie doby (prywatne kliniki) lub kilku dni (publiczne szpitale). Jeśli zabieg wykonano techniką bezgipsową, już następnego dnia można chodzić, ale w specjalnym bucie zapobiegającym obciążaniu przodu stopy (trzeba go nosić przez 6 tygodni). Przez pierwsze 2-3 tygodnie po operacji można pokonywać tylko niewielkie dystanse i trzeba starać się trzymać nogi jak najczęściej w poziomie, aby stopy nie puchły. Czas powrotu do pracy zależy od wykonywanego zawodu. Jeżeli musimy dużo chodzić, długo stać (pielęgniarka, ekspedientka), nastąpi on po ok. 2 miesiącach, ale jeśli siedzimy, możemy podjąć obowiązki służbowe nawet po 3 tygodniach. Po 4-5 tygodniach od operacji warto zdecydować się na rehabilitację (terapia manualna). Dzięki niej powrót do zdrowia jest szybszy, a efekt zabiegu - lepszy. Ryzyko nawrotu halluksów po nowoczesnych operacjach jest minimalne i wynosi poniżej 5 proc., po klasycznych - 25 proc. Te pierwsze wykonywane są w prywatnych klinikach, ale można na nie liczyć także w publicznych szpitalach, jeśli pracują w nich ortopedzi z dużym doświadczeniem w zakresie chirurgii stopy.

Halluksy: cele leczenia, czyli co daje operacja

Dr Cezary Michalak, lekarz specjalista ortopedii i traumatologii ze szpitala Enel Med w Warszawie, podkreśla, że przed podjęciem decyzji o operacji konieczne jest ustalenie, jakie są oczekiwania pacjenta i czy jest możliwe ich spełnienie. Przy znacznych deformacjach czy zniszczeniu stawu śródstopno–palcowego palucha osiągnięcie idealnego wyniku pooperacyjnego może nie być możliwe - konieczne jest zatem wyjaśnienie, czego się można po zabiegu spodziewać. – Należy także objaśnić pacjentowi metodę operacyjną i postępowanie pooperacyjne, czyli rehabilitację, konieczność zgłaszania się w celu zmiany opatrunków i kontroli rany pooperacyjnej - podkreśla dr Michalak. - Oczywiście, tak jak każdy zabieg chirurgiczny, operacja wiąże się z pewnym ryzykiem np. infekcji, chociaż nie jest uważana za zabieg niebezpieczny.

Kwalifikacja do rodzaju zabiegu operacyjnego

Nie ma uniwersalnej operacji, rodzaj zabiegu zależy od stopnia nasilenia zmian. Stopień lekki to koślawość pomiędzy 15 a 30 stopni, umiarkowany – 30-40 stopni, stopień ciężki to koślawość większa niż 40 stopni.

– Klasyfikacja pomaga w podjęciu decyzji co do rodzaju zabiegu operacyjnego, ale nie stanowi sztywnego standardu. W grę wchodzą także inne czynniki, np. stan powierzchni stawowych stawu pierwszego palca stopy. Podczas zabiegu dokonujemy w miarę możliwości korekcji innych deformacji, np. deformacji mniejszych palców - tłumaczy dr Michalak.

  • Przy niewielkich zmianach, w stopniu lekkim zniekształcenia, może wystarczyć nieduży zabieg, czyli usunięcie wyrośli i wzmocnienie rozluźnionych oraz uwolnienie (przecięcie) przykurczonych tkanek miękkich, co w razie potrzeby uzupełnia się osteotomią dystalną pierwszej kości śródstopia (czyli przecięciem tej kości w odcinku bliskim stawowi pierwszego palca stopy). Wartościowym rozwiązaniem jest zabieg chevron, gdzie kształt przecięcia kości przypomina krokiewkę. Podczas zabiegu kość zespala się śrubą. Przy niewielkich zmianach niekiedy stosowany bywa zabieg minimalnie inwazyjny, wykonywany przy użyciu specjalnego instrumentarium przez niewielki dostęp operacyjny.
  • W stopniu umiarkowanym zabieg zakłada znaczniejszą korekcję ustawienia I kości śródstopia, co osiąga się przecinając tę kość u jej podstawy; istnieją liczne typy osteotomii: klinowe, skośne, półkoliste, chevron proksymalny itd. Podczas zabiegu ustawioną korzystnie kość zespala się płytkami i śrubami. Zabieg uzupełnia się o usunięcie wyrośli i wzmocnienie rozluźnionych oraz uwolnienie (przecięcie) przykurczonych tkanek miękkich.
  • W stopniu ciężkim palucha koślawego także wykonuje się osteotomię I kości śródstopia w odcinku proksymalnym, dokonując większej korekcji jej ustawienia. O ile staw śródstopno-palcowy palucha jest zniszczony, może zaistnieć konieczność jego operacyjnego usztywnienia lub zastosowania endoprotezy stawu, częściowej bądź całkowitej. Niekiedy może dojść do konieczności usztywnienia stawu znajdującego się u podstawy I kości śródstopia (zabieg wg Lapidusa).

Operacja halluksów: nowoczesne techniki bezgipsowe

Z doświadczenia dr. Michalaka wynika, że pacjenci często pytają o "metodę bezgipsową". - Współcześnie obserwujemy sporą zmianę w możliwościach korekcji operacyjnych paluchów koślawych w stosunku do metod stosowanych jeszcze niedawno. Wiąże się to z pojawieniem się w praktyce ortopedycznej specjalnie opracowanych zespoleń, śrub, płytek z materiałów biokompatybilnych, które w przypadku konieczności przecięcia i powtórnego ustawienia kości dają możliwość ich mocnego zespolenia i pozwalają na wdrożenie wczesnej rehabilitacji, czyli na poruszanie palcem praktycznie zaraz po zabiegu. W takiej sytuacji opatrunek gipsowy jest zbędny, chociaż można zastosować niewielką szynę jedynie we wczesnym okresie pooperacyjnym, tzn. przez kilka dni, aby ochronić operowany palec i zmniejszyć ból - wyjaśnia specjalista. Dr Michalak podkreśla, że utrzymywanie unieruchomienia przez dłuższy czas jest niekorzystne, gdyż może stać się przyczyną ograniczenia ruchomości w operowanym stawie. Dlatego już następnego dnia po zabiegu pacjent wstaje i chodzi w specjalnym bucie odciążającym przodostopie (do kupienia w sklepie ze sprzętem rehabilitacyjnym).

Skuteczna rehabilitacja jest konieczna

Gojenie rany trwa ok. 2 tygodni, gojenie kości - ok. 6 tygodni. Pacjenci mogą obciążyć częściowo stopę w bucie odciążającym przodostopie (chodzi się wtedy na pięcie). Po nie mniej niż 6 tygodniach można wrócić do chodzenia w obuwiu codziennym; niekiedy przeszkadzają w tym obrzęki, tym większe, im bardziej zaawansowane były zmiany. Rehabilitacja powinna być wdrożona jak najprędzej po operacji. Polega głównie na ćwiczeniach czynnych (np. chwytanie palcami stopy niewielkich przedmiotów, zwijanie palcami stopy chusteczki papierowej w pozycji stojącej) i biernych (np. masowanie wewnętrznej strony podeszwy poprzez toczenie piłeczki po podłodze) rozszerzonych o terapię manualną. Stosuje się także zabiegi fizykalne: laser, krioterapię, pole magnetyczne, masaże wirowe.

Zdaniem eksperta
dr n. med. Cezary Michalak, specjalista ortopedii i traumatologii, Szpital CM Enel Med Warszawa

Nowe materiały, nowoczesne techniki

Metody polegające na podtrzymywaniu przeciętych kości za pomocą drutów czasowo wprowadzonych w kość oraz niezbędnego unieruchomienia gipsowego odchodzą do lamusa. Gips powodował ograniczenia i stwarzał konieczność czekania, aż kość się wygoi, czyli przez ok. 6 tygodni, gdyż inaczej zachodziło ryzyko destabilizacji zespolenia. Można sobie wyobrazić, o ile dłużej musiała w takim razie trwać rehabilitacja pooperacyjna i w jakim stopniu była utrudniona. Co do materiałów, jakimi posługujemy się celem zespolenia kości, to złotym standardem jest tytan – metal dobrze tolerowany, który jednak pozostaje w organizmie na stałe. Stosuje się także zespolenia z polimerów biowchłanialnych, które jednak bywają przyczyną niekorzystnych odczynów tkankowych. Ostatnio zastosowana przeze mnie metoda wydaje się rozwiązywać problem usuwania zespolenia. W październiku 2015 r. w szpitalu Enel Med Centrum przeprowadziłem pierwszą w Polsce operację palucha koślawego z zastosowaniem zespolenia kości śrubami z wchłanialnego, biokompatybilnego stopu o nazwie Magnezix. Wykonaliśmy już 5 takich operacji, z dobrymi wynikami. Zespolenie to daje, oprócz dobrej wytrzymałości mechanicznej, także dobrą tolerancję przez tkanki i ma również tę zaletę, że ulega w organizmie rozpuszczeniu. Dopiero czas w pełni to potwierdzi, ale wstępnie Magnezix wydaje się bardzo obiecujący.

Warto wiedzieć

Nieoperacyjne metody leczenia halluksa

Ból śródstopia łagodzi noszenie wkładek z pelotą, natomiast palców – używanie nakładek z mikrogumy, chroniących je przed kontaktem z obuwiem. Ulgę przynoszą także aparaty typu marcin i ortezy Hallufix korygujące ustawienie palucha, fizykoterapia zmniejszająca stan zapalny (np. jonoforeza, krioterapia miejscowa), ogólne i miejscowe niesterydowe leki przeciwzapalne oraz terapia manualna.

ozważnie wybieraj buty - zwykle kierujesz się ich wyglądem. Raczej mniej się zastanawiasz nad tym, czy będą wygodne. A niewłaściwe obuwie może wyrządzić krzywdę stopom: wysokie obcasy powodują, że ciężar ciała spoczywa na palcach i śródstopiu zamiast na piętach. Może to prowadzić m.in. do bólu śródstopia, halluksów, zaburzeń krążenia krwi w nogach, przykurczu mięśnia łydki. Bezpieczne są 3-4-centymetrowe, szerokie obcasy. Wąskie noski ściskają palce, co sprzyja powstaniu palucha koślawego, odcisków, modzeli, wrastaniu paznokci. Wybieraj więc buty z noskami umożliwiającymi swobodne poruszanie palcami. Za małe pantofle (zbyt krótkie) przyczyniają się do powstawania halluksów i palców młotkowatych. Buty powinny być o pół centymetra dłuższe od najdłuższego palca. Cienka, sztywna podeszwa nie amortyzuje wstrząsów towarzyszących chodzeniu, czego następstwem mogą być mikrourazy stopy. Jeśli podeszwa jest całkowicie sztywna, zwiększa ryzyko bólu śródstopia i ostrogi piętowej.

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Bentka
|

Ja obecnie chodzę na konsultację do poradni chorób stopy bo moje haluksy powoli zaczynają dawać się we znaki i uważam,że lepiej od razu je zoperować niż czekać- nawet Pan doktor Bryłka mi zalecił zabieg usunięcia bo jakieś korektory czy też inne cuda nie pozbędą się tego problemu. Już mam problem z dobraniem butów bo przeważnie są za wąskie przy czubkach co jest dla mnie tragedią :( I ten pojawiający się coraz częściej ból nie do zniesienia...

Konfetka
|

Pamiętam jak przy pojawiającym się haluksie nosiłam jakieś specjalne wkładki, marciny itp. Cuda. Niestety u mnie się nie srawdziło w ogóle i w końcu mój paluch koślawy nie pozwalał mi normalnie funkcjonować. Trafiłam do poradni stopy gdzie doktor wykonał u mnie zabiegusunięcia halluksa. Po zabiegu jak najbardziej potrzebna była rehabilitacja i miałam dobierane komputerowo wkładki do butów aby problem ponownie się nie pojawił.

Anka
|

taka prawda. trzeba dbac o stopy nim haluks powstanie. a jak juz powstanie chyba lepiej jednak zadbac o to by sie nie powiekszal, niz czekac az trzeba bedzie isc na operacje. ja osobiscie korzystalam i korzystam z korektorow na noc- wczesniej tu wspominanych marcinach. sa super. kupilam w sklepie ortopedyczno medycznym. niedrogi. a naprawde skuteczny. bardzo unikam wysokich obcasow. trzeba za wczasu dbac o stopki.

Doris
|

najgorsze jest to że operacja nie daje żadnej gwarancji że haluks nie powróci... tak było u mnie. Więcej nie zdecydowała bym się na takie coś. .. Teraz zapobiegam rozwojowi wady używając marcinków na noc, z taką gumą w komplecie do ćwiczeń. Zdecydowanie wolę taką opcję.

Zuza
|

Dopóki wada nie jest bardzo zaawansowana, warto najpierw powalczyć z haluksami. Ja walczę już rok, używam Marcinów, to takie szyny na noc i kliny między palce na dzien. Nie drogie produkty, zatrzymały rozwój wady. Dla mnie zakup na 5+.

Anitka
|

Też miałam problem z haluksami. Długo zwlekałam z decyzją o operacji. W końcu siostra namówiła mnie na wizytę u doktora Kołodziejskiego. Doktor wyjaśnił mi na czym polega moja deformacja. Jedynym skutecznym sposobem pozbycia się tego była operacja. Miesiąc po wizycie byłam już po operacji.

Antra
|

Miałam operację i cieszę się, że już po, bo halluksy były bardzo duże i po prostu ohydne. Tak więc uważam, że lepiej operować. Ja akurat byłam prywatnie i mogę polecić Jędrzeja Kosmowskiego z Poznania, zna się na tych halluksach.