Szczepionka na koronawirusa. Rodzaje, dostępność i cena

2020-12-02 20:36 Magda Mazurek

Szczepionka na koronawirusa może nas uratować przed kolejną falą pandemii. Eksperci zapowiadają, że mimo ich wprowadzenia na rynek nadal powinniśmy zachować reżim sanitarny. Jakie mamy szczepionki na koronawirusa? Jakie szczepionki na koronawirusa będą dostępne w Polsce, a jakie w innych krajach? Czy szczepionki były odpowiednio testowane? I wreszcie - czy szczepionki na koronawirusa będą bezpłatne?

Szczepionka na koronawirusa nie jest jedna, w zasadzie możemy mówić o szczepionkach przeciwko rozwojowi COVID-19 - prace nad preparatami prowadziło równolegle wiele firm farmaceutycznych. Szczepionki na koronawirusa były opracowywane nie tylko w Europie, ale także w Azji (np. Rosji i Chinach) i w Ameryce, w USA. Jednak te europejskie szczepionki muszą być zatwierdzone przez Europejską Agencję Leków. 

Szczepionka na koronawirusa musi przejść szereg testów zanim zostanie dopuszczona do użytku. Nie tylko testów w firmie ją produkującej, ale także będzie sprawdzona przez Europejską Agencję Leków. - Żadna szczepionka, która nie będzie miała zatwierdzenia przez Europejską Agencję, nie będzie w ogóle kupiona. Natomiast którą szczepionkę pacjent otrzyma, będzie decydował lekarz - komentował dopuszczenie szczepionek do użytku minister zdrowia Adam Niedzielski.

Polecamy: Co jeść, by nie zachorować na COVID-19?

Przypomnijmy tylko, że w Polsce za kontrolę i nadzór nad szczepionkami odpowiadają Główny Inspektorat Farmaceutyczny oraz Główny Inspektorat Sanitarny. Natomiast pozwolenie na dopuszczenie szczepionek do obrotu wydaje Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Spis treści

  1. Szczepionka na koronawirusa - rodzaje
  2. Szczepionka na koronawirusa - przechowywanie
  3. Szczepionka na koronawirusa - jak będą wyglądały szczepienia?
  4. Szczepionka na koronawirusa - kto wybierze dla nas szczepionkę?
  5. Szczepionka na koronawirusa - cena
  6. Szczepionka na koronawirusa z Rosji
  7. Szczepionka na koronawirusa - czy będzie obowiązkowa?
  8. Szczepionka na koronawirusa - bez niej nie wyjedziesz z kraju
  9. Szczepionka na koronawirusa - skutki uboczne

Szczepionka na koronawirusa - rodzaje

Zacznijmy od wyjaśnienia tego, jakie firmy biorą udział w wyścigu o dopuszczenie szczepionki na koronawirusa do użytku, a właściwie - nad jakimi szczepionkami trwają prace. Firm farmaceutycznych jest bardzo dużo, ale wszystkie mają mało czasu - zapotrzebowanie na szczepionkę przeciwko COVID-19 jest duże.

Dlatego wiele firm zdecydowało się na produkcję szczepionek stworzonych metodą genetyczną. O co chodzi? Materiał genetyczny SARS-CoV-2 podano do wiadomości publicznej bardzo szybko - w ciągu dwóch tygodni. Oznacza to, że naukowcy nie muszą w ogóle pracować z wirusem, wystarczy im sama sekwencja genetyczna. Szczepionki genetyczne są najszybsze do produkowania i - uwaga - nie muszą być testowane na zwierzętach. Oczywiście takie testy trwają, ale równolegle z badaniami klinicznymi na ludziach. 

Warto wiedzieć: 7 objawów łagodnego COVID-19. Sprawdź, czy znasz je wszystkie

W badaniach mających pomóc w opracowaniu szczepionki bierze udział ponad 165 ośrodków badawczych.

Szczepionka na koronawirusa - mRNA

Czyli właśnie szczepionka genetyczna,  opiera się na materiale genetycznym RNA, DNA czy na cząsteczkach wektorowych. Sam produkt nie jest szczepionką w takim sensie, w jakim ją rozumiemy. To znaczy, że nie zawiera cząstek wirusa. 

Szczepionki mRNA są informacją na temat szczepionki, która dopiero powstanie w naszym organizmie. Informacja o białku wirusa jest dostarczana do komórek, które stają się fabrykami produkującymi szczepionkę. Nasze komórki mają wyprodukować antygeny wirusowe i w ten sposób zabezpieczyć układ odpornościowy przed infekcją. 

Szczepionka na koronawirusa mRNA - jakie firmy nad nią pracują?

  • Moderna, NIAID - prace nad szczepionką są w III fazie,
  • BioNTech i Pfizer,
  • Imperial College London,
  • CureVac Inc.,
  • Walvax Biotech (Chiny).

Szczepionka na koronawirusa - wektorowa

Szczepionka wektorowa to szczepionka, która wykorzystuje fragmenty innych wirusów do wywołaniu odpowiedzi immunologicznej. Wektor wirusowy jest niezdolny do replikacji. Szczepionka wektorowa może być bezpiecznie podawana dzieciom, osobom starszym, jak również osobom z chorobami towarzyszącymi, np. cukrzycą. Szczepionka opracowana na bazie adenowirusa jest dobrze zbadanym typem szczepionki, podawanym już tysiącom osób w wieku od 1 tygodnia do 90 lat, w szczepionkach przeciw ponad 10 różnym chorobom.

Polecamy: Koronawirus: w tych miejscach zarażamy się najczęściej

Szczepionka na koronawirusa wektorowa - jakie firmy nad nią pracują?

Nad tego typu szczepionką pracuje m. in. Astra Zeneca i Uniwersytet Oksfordzki oraz rosyjski Gamaleya Research Institute of Epidemiology and Microbiology i chiński Beijing Institute of Biotechnology.

Aktualnie, w dniu 23 listopada, firma Astra Zeneca ogłosiła, że szczepionka ma 70 proc. skuteczności, będzie także łatwiejsza w przechowywaniu od szczepionek mRNA Pfizera. Twórcy szczepionki twierdzili, że średnia skuteczność wynosi 70 proc.: 62 proc. przy przyjęciu dwóch dawek i 90 proc. przy jednej dawce. Jednak podczas testów doszło do pomyłki w dawkowaniu.

AstraZeneca poinformowała, że mniejszą dawkę (połowę planowanej dawki) otrzymało nieco poniżej 2800 osób, a pełną dawkę 8900 osób. Wynik tego niespodziewanego eksperymentu jest zaskakujący - u tych pacjentów odporność na koronawirusa jest wyższa! Firma zapowiedziała dalsze badania.

Szczepionka firmy Astra Zeneca jest oparta na adenowirusie szympansa – ChAdOxl.

Szczepionka na koronawirusa - przechowywanie

Szczepionka mRNA od Moderny

Szczepionkę Moderny przez długi czas należy przechowywać w zamrażarce (w temperaturze -20 st. C), natomiast maksymalnie przez 30 dni może leżeć w lodówkach, w które wyposażone są przychodnie.

Jak wiemy, szczepionka Moderny została z początkiem roku 2021 dopuszczona do użytku w Europie. Co wiemy o preparacie? Zobacz: Szczepionka Moderna – co o niej wiemy? Sprawdź skład preparatu!

Szczepionka mRNA od Pfizera

Szczepionka mRNA od Pfizera ma bardzo rygorystyczne warunki przechowywana i transportowana: -94 stopni Fahrenheita, co przekłada się na -70 stopni Celsjusza.

Pfizer rozpoczął więc opracowywanie systemu dostaw, aby szczepionka była bezpieczna i działała. Wymyślono więc specjalny pojemnik termalny, (od tysiąca do 5 tys. dawek szczepionki), z wbudowanym GPS-em i czujnikiem temperatury. Pojemniki będą rozsyłane na terenie USA drogą powietrzną i transportem naziemnym.  Szczepionki w docelowych miejscach mogą być trzymane w zamrażarkach gwarantujących bardzo niskie temperatury przez okres 6 miesięcy, zaś w lodówkach - do pięciu dni. Co więcej, pojemniki te nie powinny być otwierane częściej niż dwa razy dziennie i należy je zamykać w ciągu minuty.

Szczepionka mRNA od CureVac

Szczepionka od niemieckiej firmy CureVac pozostaje stabilna przez trzy miesiące w temperaturze 5 stopni Celsjusza, czyli w temperaturze dodatniej! W temperaturze pokojowej przez 24 godziny jest gotowa do użycia.

Szczepionka wektorowa od Astra Zeneca

Szczepionkę będzie można przechowywać w temperaturze pokojowej. Co ciekawe na ten moment najwięcej szczepionek jest w stanie wyprodukować właśnie ta firma - będzie to 3 mld dawek w 2021 roku.

Szczepionka na koronawirusa - jak będą wyglądały szczepienia?

Minister Zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że szczepionki zaczną napływać do Polski na początku 2021 roku i wtedy też rozpocznie się masowa akcja szczepień przeciwko SARS-CoV-2. 

- Każda ze szczepionek będzie miała troszeczkę inne wskazania dotyczące np. grupy wiekowej, osób ze schorzeniami współistniejącymi, bo w jednym przypadku dane choroby mogą być przeciwskazaniem, a w innym nie muszą - mówił minister i zapewnił, że Polska kupi tylko szczepionki zaakceptowane przez Europejską Agencję Leków.

Z kolei wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w Radiu Plus wyjaśnił, gdzie będzie można się zaszczepić:

- W ministerstwie powstaje plan w jaki sposób logistycznie przeprowadzić szczepienia na koronawirusa. Mamy ponad 500 punktów pobrań, tzw. drive thru, na bazie tych punktów możemy zbudować sieć miejsc, gdzie Polacy mogą być zaszczepieni. Lekarze rodzinni, którzy posiadają zdolność do szczepień, to prawie 10 tysięcy punktów, niektórzy mówią też o wykorzystaniu farmaceutów. To logistycznie jest do opracowania - mówił. 

Szczepionka na koronawirusa - kto wybierze dla nas szczepionkę?

Premier Mateusz Morawiecki zapowiadając sukces negocjacyjny z firmami Pfizer i BioNTech zapowiedział, że w pierwszej kolejności zaszczepieni zostaną seniorzy, służba zdrowia i mundurowi. Ma się to odbyć na koniec grudnia 2020 roku.

Natomiast reszta społeczeństwa będzie szczepionka od początku roku 2021. O wyborze szczepionki decydować będzie lekarz.

Szczepionka na koronawirusa - cena

Z danych dostępnych w sieci możemy sprawdzić, że w USA dawka szczepionki Pfizera kosztuje 20 USD, czyli około 72 złotych. Co ciekawe Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wypowiedział się, że jego zdaniem szczepionka powinna być darmowa dla obywateli i wszystkie koszty powinien pokryć rząd. Jego zdaniem tylko tak uzyskamy duży współczynnik szczepień. 

RPO również opowiedział się za tym, aby w pierwszej kolejności szczepionkę otrzymali medycy i pracownicy służby zdrowia. 

Szczepionka na koronawirusa z Rosji

- Masowe szczepienia przeciwko koronawirusowi powinny rozpocząć się w Rosji przed końcem roku – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow - Nie potrafię wskazać konkretnej daty, ale powinno to nastąpić przed końcem roku, tak się spodziewamy. 

Rzecznik Kremla zauważył również, że dostępność szczepionki będzie zależała od możliwości producentów. 24 listopada twórcy rosyjskiej szczepionki Sputnik V twierdzili, że jej skuteczność przekroczyła 95 proc. w 42. dniu stosowania.

Ośrodek im. Gamalei, w którym opracowano szczepionkę, podlegający ministerstwu zdrowia Rosji, zapewniał, że podczas trwających badań nie odnotowano objawów niepożądanych. W badaniach klinicznych Sputnika V bierze udział około 40 tys. osób, tj. takiej grupie szczepionka zostanie podana do końca br.

Szczepionka na koronawirusa - czy będzie obowiązkowa?

Wiele osób zastanawia się nad tym, czy szczepionka na koronawirusa wejdzie do obowiązkowych szczepień. Nie wszyscy mają zaufanie do nowo powstałych szczepionek. Pojawiają się głosy, że być może naukowcy mieli za mało czasu na testy. Adam Bodnar, wspomniany wyżej Rzecznik Praw Obywatelskich, przyznał, że zmierzałby w kierunku obowiązkowego szczepienia. 

- Nie planujemy wprowadzenia obowiązkowych szczepień. Nie chcemy nikogo do szczepienia zmuszać. Pokazujemy jedno: to, z czym mamy do czynienia pokazuje, jak wygląda świat, w którym nie ma szczepionek. Tak wygląda świat, który musi zamykać się przed chorobą, żeby uchronić mieszkańców poszczególnych państw przed zakażeniem, przed śmiercią. Jeżeli to nie przemawia do poszczególnych osób i grup społecznych, to zmuszać nie chcemy - mówił w programie Onetu rzecznik Ministerstwa Zdrowia, Wojciech Andrusiewicz.

Nie ma póki co informacji, które jednoznacznie wskazywałyby na to, czy szczepionka na koronawirusa będzie obowiązkowa czy nie.

Szczepionka na koronawirusa - bez niej nie wyjedziesz z kraju

A przynajmniej możesz nie wylecieć. Australijskie linie Qantas już zapowiedziały, że ich pasażerowie wejdą na pokład samolotu po okazaniu zaświadczenia, że są zaszczepione. Dyrektor Alan Joyce przyznała, że "będzie to konieczność".

Sprawą zajmuje się Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych. Rozwiązaniem ma być stworzenie tzw. cyfrowego paszportu covidowego. Będą w nim informacje, czy pasażer jest zdrowy i czy przyjął szczepionkę.

Szczepionka na koronawirusa - skutki uboczne

Amerykańskie badania dowodzą, że około 15 proc. osób, które poddały się testom i przyjęły szczepionkę na koronawirusa firmy Pfizer lub firmy Moderna odczuwało skutki uboczne preparatu. Zazwyczaj skutki uboczne objawiały się symptomami przypominającymi grypę, w tym bólami głowy, mięśni i stawów, deszczami oraz mdłościami i utratą apetytu.

Doniesienia te potwierdził w rozmowie z CNN dr Moncef Slaoui, główny doradca ds. nauki amerykańskiej operacji Warp Speed - publiczno-prywatnego partnerstwa, którego celem było jak najszybsze dostarczenie szczepionki na COVID-19 na amerykański rynek.

- Powiedziałbym, że może 10-15 proc. zaszczepionych miało dość znaczące efekty uboczne, które zazwyczaj nie trwały dłużej niż 24, 36 godzin - i ustępowały - dodał.

Więcej na temat skutków ubocznych znajdziecie w naszym materiale: Szczepionka na koronawirusa - skutki uboczne

dr Paweł Grzesiowski: Kwestionowanie epidemii skończy się tragedią
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE