Marazm: jak go przezwyciężyć? Przydatne ćwiczenia

2019-02-11 14:35 Joanna Godecka - fragment książki "Nie odkładaj życia na później" (Wydawnictwo Muza)

Marazm to w rozumieniu medycznym wyniszczenie organizmu, ale w potocznym to stan, w którym czujemy się zmęczeni, apatyczni, znudzeni dotychczasowym życiem: pracą, codziennymi obowiązkami. Niby chcemy coś zmienić, ale nie wiemy jak. Sprawdź, jakie ćwiczenia pomogą ci przezwyciężyć ten stan! Przedstawiła je w swojej książce "Nie odkładaj życia na później" Joanna Godecka.

Marazm rozumiany jako obojętność, brak życiowego entuzjazmu, chęci do podejmowania wyzwań można przezwyciężyć, wdrażając odpowiednie techniki pracy nad sobą. Warto odróżnić ten stan od depresji, która jest chorobą i może wymagać pomocy psychologa lub psychiatry

Wróćmy więc do marazmu - jak z nim walczyć? Oto sposoby - wypróbujcie sami!

Marazm: jak zwiększyć swoją życiową motywację?

1. Sięgnąć po praktykę obecności

Jedną ze skutecznych metod przywracania jakości życia jest świadome kierowanie uwagi na chwilę obecną. Uczucie marazmu nie jest stanem związanym wyłącznie z tym, co dzieje się w życiu teraz: brakiem motywacji, atrakcji, ciekawych perspektyw.

Paradoksalnie, jest raczej skutkiem braku umiejętności kontaktowania się z tym wszystkim, co przynosi chwila obecna! Jeśli nauczysz się żyć "tu i teraz", zaczniesz mieć kontakt ze swoimi uczuciami, z otoczeniem, zyskasz dostęp do płynącej z teraźniejszości inspiracji.

Ćwiczenie 1

Oto ćwiczenie na początek:

Weź 10 wdechów. Niech wdech będzie energiczny, ale bez przesady, a wydech zrelaksowany. Następnie skup swoją uwagę na swoich myślach. Skanuj je, ale nie daj się im zabierać. Jesteś obserwatorem.

Potem przenieś całą uwagę na emocje. Staraj się je poczuć i nazwać.

A teraz odszukaj miejsce w swoim ciele, w którym najbardziej "czujesz" swoje emocje. Oddychaj, skupiając całą swoją świadomą uwagę na tym miejscu.

Całe ćwiczenie trwa około 2 minut. Wykonuj je kilka razy dziennie i obserwuj efekty. Jeśli zainteresuje cię ta praktyka, polecam ci książkę mojego mentora, nowozelandzkiego psychologa Colina P. Sissona "Wewnętrzne przebudzenie".

2. Zastosować metodę focusingu

Jest to metoda polegająca na zbliżeniu się do odczuć, od których zazwyczaj próbujemy się odcinać. Rzadko kto lubi eksplorować to, co związane jest ze złym nastrojem. Łatwiej jest szukać dróg ucieczki, ale to nie jest skuteczna metoda. To, od czego uciekamy, zwykle kiedyś nas dogania.

Oto wyjaśnienie sformułowane przez jednego z twórców focusingu, amerykańskiego psychoterapeutę Eugene Gendlina.

„To, co jest odcięte, nieodczute, pozostaje bez zmian. Kiedy zostanie odczute, zmienia się. Większość ludzi o tym nie wie. Wydaje im się, że jeśli nie pozwolą sobie poczuć ne­gatywnej części siebie, pozostaną dobrymi osobami. Dzie­je się odwrotnie, negatywne aspekty trwają niezmiennie latami. Kilka chwil poświęconych temu, żeby poczuć je w ciele, umożliwia ich zmianę. Jeśli jest w tobie coś złego czy chorego, pozwól temu wewnętrznie być i oddychać. To jedyna droga, żeby mogło się rozwinąć w formę, której potrzebuje*.

Dużym plusem metody jest to, że może być stosowana jako autoterapia zupełnie samodzielnie. Możesz jednak również poprosić o pomoc kogoś bliskiego lub psychoterapeutę, coacha, który stosuje tę technikę w pracy.

Ćwiczenie 2

Krok pierwszy – rozluźnienie

Ułóż się wygodnie, weź kilka głębokich oddechów, rozgość się w swoim ciele i poczuj je. Przez kilka minut oddychaj w taki sposób, jakbyś wdychał/a i wydychał/a powietrze przez określoną część ciała od palców u nóg aż do czubka głowy.

Bierz kolejno wdech, a potem rób wydech przez palce, następnie przez całe stopy, kostki u nóg, łydki, kolana i tak dalej. Kiedy znajdziesz się już w górnej partii ciała, skup się na swoich barkach, na szyi, a potem na poszczególnych partiach twarzy i głowy
– podbródku, żuchwie, policzkach, skroniach, oczach, czole, uszach, czubku i tyle głowy. Poczuj, jak wszystkie te punkty reagują na wdech i wydech.

Następnie przeskanuj ponownie swoje ciało. Jeśli jeszcze czujesz w nim jakieś napięcia, jeszcze raz rozluźnij oddechem wybrane miejsca.

Krok drugi – poszukaj odczuć

Wyobraź sobie swój najgorszy smutek. Poświęć na to 2-3 minuty. Skup się przede wszystkim na tym, co odczuwasz i na częściach ciała, w których gromadzi się to napięcie.

Może to być np. ciężar w okolicach klatki piersiowej, napięcie w gardle, a może ściskanie w okolicy żołądka lub innej…

Krok trzeci – określ, co czujesz

Teraz spróbuj znaleźć słowa, którymi określisz to, co odczuwasz w ciele. Może powiesz na przykład, że jest ci "duszno", może
określisz odczucie jako "ciężar" lub całkiem inaczej.

Krok czwarty – sprawdź, czy słowa pasują

Na tym etapie jeszcze raz sprawdź, czy to, jak nazwałeś swoje odczucia, naprawdę do nich pasuje. W tym celu należy jeszcze raz wrócić do tego, co mówi nam ciało i ponownie "przymierzyć" nadaną im nazwę.

Krok piąty – zapytania

Teraz zadaj sobie pytania: "Co jest najgorszego w tym, co czuję?". "Co powiedziałby ten np. ciężar, gdyby umiał mówić?".

Krok szósty – przyjmowanie

Przyjmij teraz całą przyjemność i ulgę płynącą z nowych doświadczeń. Ciesz się nimi. Jeśli ustąpiły napięcia i lepiej się czujesz, doceń to, że potrafisz zmienić jakość tego, co czujesz. Nie próbuj tego intelektualnie analizować. Zadowól się uczuciem zmiany.

Oczywiście pełny proces focusingu wymaga wielu dodatkowych objaśnień. Z konieczności przedstawiam go tutaj w telegraficznym skrócie. Jednak nawet to krótkie ćwiczenie, wykonywane co jakiś czas, może pokazać ci drogę do zmiany. Praktyka czyni mistrza.

Czytaj też:

Apatia: czym jest? Przyczyny, objawy i leczenie

Zespół chronicznego zmęczenia: przyczyny i objawy

Czarne myśli, czyli jak przestać się zadręczać

3. Zacząć prowadzić dziennik

Zapisuj swoje stany, emocje, myśli, nad którymi do tej pory przechodziłeś/-aś do porządku dziennego. To może być bardzo inspirujące i pozwoli ci znaleźć własną drogę wyjścia z marazmu.

4. Poszukać kontaktu z naturą

W zależności od swoich możliwości spaceruj po lesie lub parku, patrz w niebo, medytuj nad wodą, kontempluj górskie krajobrazy. To bardzo ważny element odbudowy duchowej.

5. Wybrać się na sesję oddechową. Pozwoli ci ona w bezpieczny sposób skontaktować się z emocjami, których do tej pory unikałeś.

6. Starać się komunikować z ludźmi szczerze i otwarcie. Ta uczciwość pozwoli ci poczuć wsparcie.

Warto wiedzieć

Tekst pochodzi z książki "Nie odkładaj życia na później" Joanny Godeckiej (Wydawnictwo Muza). 

Autorka jest terapeutką, konsultantką i komentatorką zagadnień związanych z praktyką obecności, relacjami, poczuciem własnej wartości, samooceną kobiet.

Ukończyła IV stopniowe Seminarium Collina P. Sissona z tytułem Praktyka Integrującej Obecności, a także Nową Szkołę Oddechu z tytułem Diploma Master Practicioner.

Jest członkiem Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów TSR (Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach).

Nie odkładaj życia na później - okładka
Autor: materiały prasowe
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019
KOMENTARZE