DEPRESJA POPORODOWA - przyczyny i objawy

2019-01-23 9:43 Piotr Lekszycki

Depresja poporodowa często mylona jest ze stanem baby blues, który jest znacznie mniej uciążliwy. Matka czuje wprawdzie niepokój o dziecko, jest smutna i płaczliwa, ale nie traci kontaktu z niemowlakiem, jak w przypadku depresji poporodowej. Baby blues dotyczy aż od 50 do 80 procent młodych mam, a depresja poporodowa zaledwie 10-20 procent.

Depresja poporodowa wiąże się między innymi z gwałtownymi zmianami nastroju. Dlaczego tak się dzieje? Okazuje się, że winne są hormony. W okresie połogu wydziela się i oksytocyna i prolaktyna. Na dodatek, bardzo intensywnie waha się poziom hormonów płciowych oraz hormonów tarczycy i nadnerczy. Wszystko to powoduje zmienność nastrojów. Zdarza się, że kobieta zaczyna nagle płakać, aby chwilę później wybuchnąć głośnym śmiechem.

Baby blues czy depresja poporodowa?

Czym się różni depresja poporodowa od baby blues? Najczęstsze objawy depresji poporodowej to m.in.: zaburzenia snu i łaknienia, brak radości z kontaktów dzieckiem oraz poczucie niekompetencji, które nie mijają w ciągu kilkunastu dni po porodzie. Poza tym objawy depresji mogą pojawić nawet w kilka miesięcy od porodu.

Przyczyną złego samopoczucia po ciąży mogą być szalejące hormony. W momencie porodu, u matki, występuje wysoki poziom estrogenu , który znacznie spada wkrótce po rozwiązaniu. Obniża się także poziom progesteronu. Następuje za to wzmożone wydzielanie hormonu umożliwiającego karmienie piersią - prolaktyny. Poprawy stanu emocjonalnego można oczekiwać około 10 dnia po porodzie, kiedy zostaje ustanowiona równowaga hormonalna.

Ważne

Depresja poporodowa u mężczyzn

Wbrew pozorom u świeżo upieczonych ojców również może występować ten rodzaj zaburzeń depresyjnych. Depresja występuje u młodych ojców zaskakująco często (według różnych opracowań u od 10 do nawet u 25% z nich), ale często nie jest zgłaszana. Jakie są jej przyczyny? Część mężczyzn może się obawiać, że nie sprosta wyzwaniu, jakim jest rodzicielstwo. Przyczyną mogą być również zmiany, jakie zachodzą w związku młodych rodziców. Kobieta nierzadko kieruje ku dziecku większość swojej uwagi, z czym część mężczyzn nie może się pogodzić.

Smutek po porodzie może okazać się depresją poporodową

Nie ma zatem nic nadzwyczajnego w tym, że młoda matka, po urodzeniu dziecka, czuje się przybita. Kiepski nastrój zwykle szybko mija. Zwykle, ale nie zawsze. Czasem złe samopoczucie utrzymuje się dłużej. Gdy tak się dzieje, warto skontaktować się ze specjalistą. Kiedy powinna zapalić się lampka alarmowa? - Jeżeli poporodowe przypadłości psychiczne nie ustąpią przez dwa tygodnie. Należy wtedy udać się do psychologa albo psychiatry - radzi Monika Dreger z Warszawskiej Grupy Psychologicznej.

Zrób to koniecznie

Jak ustrzec się depresji po porodzie?

  • Nie odchudzaj się gwałtownie. Spadek poziomu cukru powoduje obniżenie nastroju.
  • Pilnuj żeby w domu był ktoś kto, w razie potrzeby, gdy ty poczujesz się  gorzej, zaopiekuje się dzieckiem
  • Spędzaj miło czas ze swoim partnerem. Jego zachowanie może być kluczowe dla twojego samopoczucia
  • Nieliczne wolne chwile wykorzystuj na sen
  • Jeśli karmisz piersią, od czasu do czasu ściągnij pokarm i poproś o nakarmienie dziecka kogoś innego.
  • Jeśli czujesz, ze nie potrafisz sama uporać się ze swoim kiepskim stanem emocjonalnym, udaj się do specjalisty.

Depresja poporodowa: przyczyny

Czasem depresja, może pojawić się znacznie później, nawet rok po porodzie. - Młoda matka wciąż czuje się mało atrakcyjna. W pewnym momencie uznaje, że już czas, aby to się zmieniło. Tymczasem, niska samoocena się utrzymuje - diagnozuje Monika Dreger.  Do problemów z atrakcyjnością dochodzą  kłopoty organizacyjne, które związane są z maleństwem. Urodzenie dziecka wywraca życie kobiety do góry nogami. Nie każda mama potrafi sobie z tym poradzić. Nieustanne budzenie w nocy, zmienianie pieluch, karmienie, mycie - to tylko część obowiązków rodziców. Do tego dochodzi ciągłe pilnowanie maleństwa i lęk przed tym,  czy na nic nie choruje. - Gdy to wszystko złoży się w całość, kobieta może popaść w depresję. Tyle zmian w życiu na raz  po prostu ją przerasta - uważa psycholog Emilian Walendzik.

Depresja poporodowa: ważne wsparcie najbliższych

Najważniejsze dla kobiety, która urodziła dziecko jest wsparcie najbliższych, szczególnie ojca maleństwa. - Zachowanie partnera ma kolosalne znaczenie - podkreśla Dreger. Rola mężczyzny na pewno nie może ograniczać się do miłych słówek szeptanych ukochanej do ucha. - Panowie powinni uzupełniać kobiety w opiece nad dzieckiem - nie ma wątpliwości Emilian Walendzik. Nie  wszyscy mężczyźni o tym pamiętają i notoryczne wymigują się od ojcowskich  obowiązków. Repertuar wymówek jest niezwykle bogaty: ból głowy, nawał pracy, zmęczenie czy po prostu brak umiejętności. Partner czasem nie zdaje sobie sprawy, że w ten sposób walnie przyczynia się do depresji swojej drugiej połówki. Warto mu to uświadomić.

Więcej:

Baby blues

Problem

Leki psychotropowe są zdecydowanie niewskazane dla matek karmiących piersią. Dziecku poważnie zaszkodzić też mogą: Pyralgina, Aspiryna, leki  przeciwnowotworowe, preparaty radioaktywne i leki o działaniu narkotycznym. Podstawowa zasada - przed zażyciem jakiegokolwiek leku absolutnie konieczna jest konsultacja z lekarzem.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, czy w ciąży można zaszczepić się przeciwko grypie oraz jakie pozycje porodowe przyspieszają przejście dziecka przez kanał rodny. Przeczytaj również o tym, co przysługuje studiującej mamie i kiedy dziecko jest gotowe do siadania

Kup dostęp od 2,50 zł
mjm 11/19
KOMENTARZE
Malina
|

U mnie depresja zaczeła się jeszcze przed samym porodem... Po 2 miesiącach po nim już nie miałam sił i postanowiłam poprosić o pomoc. Znalazłam dobre opinie dotyczące terapeutów w ośrodku Psychologgia i postanowiłam tam zajrzeć. Bardzo mi pomogli. Podejrzewam, że gdyby nie psychoterapia moja depresja trwała by zdecydowanie dłużej

ojciec
|

Z pewnoscia otrzymam zaraz mnostwo negatywnych komentarzy ale twierdzenie ze ojciec moze zaangazowac sie znaczaco w pomoc i opieke nad dzieckiem moze byc na prawde trudne. Bowiem nie kazdy moze zrezygnowac z pracy i sa zawody, ktore oprocz przebywania w pracy wymagaja takze pracy domowej. Niestety wiekszosc kobiet w okresie poporodowym nie rozumie tego ze ktos z rodziny musi zapewnic jej byt tzn pojsc do pracy dlatego tekst w stylu "Nie wszyscy mężczyźni o tym pamiętają i notoryczne wymigują się od ojcowskich obowiązków. Repertuar wymówek jest niezwykle bogaty: ból głowy, nawał pracy, zmęczenie czy po prostu brak umiejętnosci" uwazam za bardzo krzywdzacy. (....)Pracodawcy jak i wspolpracownicy wcale nie zamierzaja "odpuszczac" ojcu malego dziecka takze sugestie, ze mezczyzna sie "obija" gdy idzie do pracy i w ten sposob "wymiguje sie " od obowiazkow jest zenujacy

adam
|

No tak,to ze Twoja zona nie miala depresji tzn. ze ta choroba jest wymyslem. A moja zona miala, wiec zapewniam Cie, ze wymyslem nie jest. To ze na moim osiedlu nie spotkalem pedofila, nie oznacza, ze nie istnieja !

ajamek
|

Moja synowa urodziła miesiąc temu córkę,i jest tragedia,nie zajmuje się nią wogóle,o przytulaniu nie mowy,na okrągło spi,nie reaguje gdy mała płacze ,a mnie nie pozwala się nią zajmować.Podpowiedzcie jak to zmienić bo się boję że dojdzie do tragedii,nawet do karmienia nie bierze jej na ręce,a mnie się serce kroi gdy to widzę

Anna
|

Urodzilam synka we Wloszech 13 miesiecy temu.Poczatkowo bylo super bo rodzice przyjechali na miesiac ,zeby mi ponoc przy pierwszym dziecku☺ mąż byl na urlopie i wszystko bylo heppy, no ale wiadomo wszysto sie kiedys konczy. Zostalam sama.
Radze sobie dobrze w wychowaniu syna bardzo go kocham I jest moim oczkiem w glowie

IZKA
|

dziewczyny nie załamujcie się. wiem , że łatwo mówić i wiem , że czasami macie ochotę wyjść z domu i nie wrócić. Ja mam 2, 5 letniego synka zaraz urodzi się drugi też sie boje jak poradzę sobie z dwójką. Mąż pomaga wspiera , mama również, ale wiem co czujecie. Ta monotonia na początku zabija, ryczeć się chce, przychodzi nie moc, cały czas łazisz w pidżamie. Moja rada postarajcie się chociaż " wyrwać do sklepu" , pogadajcie z przyjaciółka i najważniejsze mówcie partnerowi co czujecie!!! to połowa sukcesu-jeśli nie pomoże radze wizytę u specjalisty-oni nie gryzą.

Zdolowana
|

Moja mala ma 7 tyg.i tez czuje ze nie daje rady,a moj dzien sprowadza sie di ciaglego karmienia i zmieniania pieluch...z tym wsparciem w domu to roznie.Moja mama jak mowie o czyms co mnie martwi to stwierdza,ze wydziwiam i sie naczytalam...maz nie powiem pomaga mi w opiece ale tak bym sie chciala wygadac

monia
|

Hej dziewczyny ja też mam depresję. Mój synek ma dopiero 6 tyg. a ja czuję że nie dam rady. W dodatku podejrzewam u niego chorobę i to jeszcze bardziej mnie dobija. Mąż ok mam też u boku mamę ale codzienna rutyna mnie dobija. Dość mam kup pieluch i krzyków. Chyba oszaleję.

Kasia
|

Ponad 2 miesiace temu urodziłam córeczkę. Zawsze pragnęłam mieć chłopca najpierw ale gdy sie dowiedziałam, że będę miała córeczkę cała radość prysła. Byłam w 8 miesiącu gdy się dowiedziałam, że zmieniła się płeć dziecka. Zaczęłam się tak źle czuć, że chciałam usunąć ciąże ale było już za późno. Urodziłam przez cesarskie cięcie, bo było zagrożenie życia. Odkąd się urodziła czuję się przygnębiona i ciągle płaczę. Problem w tym, że ja nie kocham swojego dziecka, nie czuje tego. Nie lubie z nią przebywać, zajmować się, przytulać i całować. Chciałabym ją oddać ale wiem, że będę czuła tęsknotę. Naprawdę staram się być dobrą matką i ją pokochać ale nie wychodzi mi to wcale. Nawet wsparcia nie mam od nikogo. Chciałam zasięgnąć porady specjalisty ale boję się. Pomocy, bo nie wytrzymam tego dlużej.

Monia25
|

Ostatnio zastanawiam się czy ja mam depresje poporodową. urodziłam ślicznego i zdrowego synka juz 16 miesięcy temu. miestety do tej pory borykam sie z problemem. Ciągle jest mi smutno, ciagle płacze, nie radze sobie ze swoimi emocjami. zastanawiam się nad sensem mojego istnienia. po co ja mam żyć. czasami myślę sobie ze lepiej gdyby mnie nie było na tym świecie. nie odrzucam synka, nasze relacje są bardzo dobre. Tylko czuję ze jestem złą mama. Ze on jest taki super i zasługuje na kogoś wyjątkowego jako mame, a nie kogoś tak beznadziejnego jak ja. Całymi dniami zajmuję sie sama dzieckiem. niestety nie mogę liczyć na męża. od samego początku zostawił mnie samą z tymi wszystkimi obowiązkami. Gdy wybucham emocjami on zaczyna na mnie krzyczeć i wybucha awantura. Dopiero gdy ochłonie przychodzi przytula mnie i przeprasza. Nigdy nie rozmawialiśmy o pomocy dla mnie. ...