Tajemnicza choroba grasuje w Tanzanii. Uśmierciła już co najmniej 15 osób

2021-02-12 12:21

Niezidentyfikowana choroba w Tanzanii daje niepokojące objawy, w szczególności krwiste wymioty i mdłości. Z jej powodu do tej pory zmarło co najmniej 15 osób, a ponad 50 przebywa w szpitalu.

Tajemnicza choroba w Tanzanii
Autor: Getty Images

Ta choroba szerzy się w dystrykcie Chunya w Tanzanii. Jak poinformowali przedstawiciele tamtejszych służb zdrowia, w krótkim czasie przyjęto w szpitalach pacjentów, którzy skarżyli się na nieprzyjemne dolegliwości żołądkowe. Niestety 15 osób nie udało się uratować. Część z nich zmarła w ciągu kilku godzin od wystąpienia objawów.

Dyrektor medyczny wiejskiego dystryktu Chunya w Mbeya Felista Kisandu powiedział, że choroba dotyczy jedynie niewielkiego obszaru.

- Problem nie jest szeroko rozprzestrzeniony. Zdarzyło się to jedynie w jednym okręgu administracyjnym - Ifumbo, gdzie ludzie wymiotowali krwią i umierali, jeśli trafiali do szpitala zbyt późno – wyjaśnił. Dodał, że na miejsce został wysłany zespół ekspertów, który ma przyjrzeć się temu z bliska.

Ministerstwo zdrowia w Tanzanii bada sprawę tej tajemniczej choroby. Na razie ustalono, że objawy pojawiały się głównie u mężczyzn. Podczas badania zdiagnozowano u nich też wrzody żołądka i choroby wątroby.

Tanzania pod lupą WHO

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uważnie obserwuje to, co dzieje się w Tanzanii ze względu na jej liberalne podejście do pandemii COVID-19. Zdaniem prezydenta Johna Magufulu w kraju nie ma problemu z wirusem SARS-CoV-2. Od kwietnia 2020 r. tanzańskie ministerstwo zdrowia nie prowadzi rejestru danych na temat liczby zakażonych i zgonów z powodu koronawirusa, mimo wielu napomnień WHO.

Poza tym prezydent John Maguful w lipcu 2020 roku ogłosił, że w Tanzanii nastąpił koniec pandemii. W jego opinii kraj uzdrowił Bóg. Natomiast minister zdrowia, Dorothy Gwajima zalecała w walce z COVID-19 ziołolecznictwo, inhalacje wodne i dbanie o higienę. Tanzania nie planuje też wdrożyć procesu szczepień na koronawirusa. 

Zanzibar, który leży w Tanzanii, jest częstym kierunkiem wypoczynku Polaków w dobie pandemii. W tym kraju nie obowiązują żadne obostrzenia, ani zakaz noszenia maseczek.  

Źródło: The Sun

Smog przenosi koronawirusa?! Zaskakujące wyniki badań krakowskiego naukowca

qz-joj9-vbGD-tjac