Stoimy w obliczu „epidemii krótkowzroczności”? Tak twierdzą naukowcy
Pandemia COVID-19 przyniosła za sobą wiele skutków ubocznych wywołanych lockdownem. Naukowcy ostrzegają teraz przed epidemią krótkowzroczności, która zaczyna się dotykać coraz więcej osób. Sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka.
Czym jest krótkowzroczność? To dość powszechna wada wzroku (inaczej określana jako mopia), w wyniku której tor optyczny skupia obraz przed siatkówką. Do najczęstszych objawów krótkowzroczności zalicza się m.in. zaburzenia w widzeniu, bardzo częste mrużenie oczu, bóle głowy czy pieczenie oczu.
Poważny problem globalny
Powszechnie uważa się, że krótkowzroczność wywołują zarówno czynniki genetyczne, jak i środowiskowe (np. korzystanie z urządzeń cyfrowych). Naukowcy uważają, że jest ona ważnym problemem zdrowotnym występującym na całym świecie. Według nich można odwrócić rosnący trend krótkowzroczności, wprowadzając odpowiednie działania z zakresu zdrowia publicznego.
Zespół naukowców przeanalizował dane 107 442 uczestników zarejestrowanych w brytyjskiej bazie Biobank. Wysunął wstępny wniosek, że urodzone pod koniec lat 60. XX wieku są o 10 proc. bardziej narażone na krótkowzroczność od tych, którzy przyszli na świat trzy dekady wcześniej. Uczeni zauważyli też największy skok w rozwoju krótkowzroczności u uczestników zmagających się z zaburzeniami widzenia w późniejszym okresie życia.
Do najstarszej grupy zaliczono osoby urodzone w latach 1939-1944. Jak pokazują dane, u 12,6 proc. osób krótkowzroczność rozwinęła się w dzieciństwie, a u 7,4 proc. dopiero w późniejszym okresie życia. W przypadku najmłodszej grupy uczestników urodzonych w latach 1965-1970 liczby przedstawiają się inaczej. Z upływem czasu krótkowzroczność wystąpiła u 13,6 proc. osób.
Ta grupa osób jest najbardziej narażona krótkowzroczność
Jak wynika z danych, największy odsetek krótkowzroczności, czyli 30,9 proc. odnotowano u osób urodzonych między 1955 a 1959 rokiem. W opinii naukowców jest to powód do niepokoju. Do narastającej „epidemii krótkowzroczności” może przyczyniać się wiele czynników, m.in. zmiany sposobu odżywiania w dzieciństwie, korzystanie z urządzeń cyfrowych czy brak aktywności fizycznej.
Aby walczyć z „epidemią krótkowzroczności”, uczeni chcą przeprowadzić kolejne badania i szczegółowo przeanalizować czynniki zwiększające ryzyko rozwoju krótkowzroczności zarówno u dorosłych, jak i dzieci.
Wyniki badania zostały opublikowane w „PLOS One”.
Polecany artykuł: