Rośnie agresja wobec lekarzy. Wściekły pacjent zdemolował gabinet, lekarka udostępniła zdjęcia

2023-01-03 8:16

Szokująca sytuacja miała miejsce w jednej z przychodni lekarzy rodzinnych w brytyjskim Derby. Kilka dni temu jeden z pacjentów doszczętnie zniszczył poczekalnię. Przyczyn ataku nie podano. "To cud, że nikt nie został ranny" - skomentowała na Twitterze jedna z lekarek, która w swoim poście zamieściła również zdjęcia zdemolowanej przychodni.

Rośnie agresja wobec lekarzy. Wściekły pacjent zdemolował gabinet, lekarka udostępniła zdjęcia
Autor: dr Shehla Imtiaz-Umer/Twitter Rośnie agresja wobec lekarzy. Wściekły pacjent zdemolował gabinet, lekarka udostępniła zdjęcia

W Wielkiej Brytanii od pewnego czasu narasta agresja wobec lekarzy rodzinnych. W latach 2021-2022 brytyjska policja odnotowała łącznie 1068 brutalnych incydentów, począwszy od maili z wyzwiskami i groźbami po napaść fizyczną (dla porównania, w 2017 roku było ich 586).

Większość przypadków to groźby przemocy i słowna napaść. 182 przypadki to napaść fizyczna na lekarzy lub personel medyczny. Zdjęcia z jednego z takich incydentów zamieściła na zamieściła na Twitterze pracująca w Wilson Street Surgery w Derby dr Shehla Imtiaz-Umer. Widać na nich porozrzucane krzesła, przewrócone półki, leżące na podłodze ulotki i ozdoby świąteczne.

Poradnik Zdrowie: badania profilaktyczne dla osób po 40 r.ż.

Lekarka pokazała zdjęcia zniszczonej poczekalni

Jak napisała lekarka: "Przemoc, znęcanie się i agresja przeciwko GP (lekarzom rodzinnym - red.)  nie słabnie. To jest nasza poczekalnia @wilsonstsurgery dzień po tym, jak zdemolował ją pacjent. Negatywna narracja medialna, retoryka anty-GP, niesłabnący popyt i nierealistyczne oczekiwania prowadzą do tego poziomu przemocy. Kiedy to się skończy?

Jak dodała w kolejnym poście: "Zamiast troszczyć się o pacjentów, musimy planować zabezpieczenia, które poprawią bezpieczeństwo naszych pacjentów i personelu. Niedopuszczalne jest, aby ktokolwiek musiał pracować w takich okolicznościach, z eskalacją ataków. To cud, że nikt nie ucierpiał fizycznie. Kto lub co to powstrzyma?"

Nie podano, kto zdemolował poczekalnię i czy osoba ta została aresztowana lub skierowana na badania psychiatryczne.

W Wielkiej Brytanii trudno dostać się do lekarza

Przemoc wobec lekarzy narasta z powodu rosnącej frustracji pacjentów spowodowanej problemami z umówieniem się na wizytę. Z danych NHS wynika, że zaledwie 44 proc. pacjentów, którzy zjawili się w przychodni w październiku 2022 r, miała szansę skorzystania z porady lekarza pierwszego kontaktu - pozostałe wizyty odbywały się u pielęgniarki, pielęgniarki środowiskowej lub fizjoterapeuty.

Odsetek bezpośredniej wizyty u lekarza rodzinnego nie powrócił do poziomu sprzed pandemii, mimo że urzędnicy związani z ochroną zdrowia apelują do lekarzy, by przyjmowali osobiście więcej pacjentów - zwiększa się bowiem liczba osób, u których z powodu braku kontaktu z lekarzem zbyt późno wykrywane są groźne choroby, w tym nowotwory.

Jak podaje Daily Mail, lekarze twierdzą, że pracują ponad siły, a wizyt jest zbyt dużo, przez co trwają one zbyt krótko. W takich warunkach - pisze  gazeta - łatwo przegapić ważne objawy problemów zdrowotnych pacjentów. Najnowsze dane dotyczące wizyt u lekarzy rodzinnych w Anglii pokazują, że lekarze rodzinni udzielili w październiku 2022 r 32 milionów konsultacji – najwięcej od początku pandemii. Oznacza to, że odsetek pacjentów, którzy osobiście rozmawiali z lekarzem, wrócił do najwyższego poziomu od marca 2020 r., kiedy w Wielkiej Brytanii wprowadzono pierwszy lockdown.