Nowy lek na odchudzanie. Pozwoli schudnąć nawet 20 proc. bez diety i ćwiczeń

2021-10-14 9:13

Schudnąć bez wysiłku i diety? Być może wkrótce to, co dotąd wydawało się marzeniem, stanie się możliwe. Badania pokazują, że lek określany mianem „kuzyna Viagry” może zmniejszyć otyłość nawet o 20 proc – ktoś, kto ważył 100 kg, może bez wysiłku stracić więc 20 kg. Dodatkowo lek ten zmniejsza stłuszczenie wątroby i poprawia pracę serca. Skąd tak dobry wynik i co kryje się w składzie potencjalnie cudownej tabletki?

Lek, o którym mowa, to chemiczny inhibitor enzymu PDE9, opracowany po to, by leczyć chorobę Alzheimera, schizofrenię i niedokrwistość sierpowatą. 

Naukowcy z John’s Hopkins Medicine odkryli, że substancja ta zmniejsza otyłość i stłuszczenie u myszy, poprawia również pracę serca – i to bez zmian w diecie czy stopniu aktywności. Wyniki badania, które opublikowano 7 października w Journal of Clinical Investigation pokazują, że chemiczny inhibitor enzymu PDE9 działa jak stymulant – pobudza komórki do spalania większej ilości tłuszczu.

Póki co efekt ten zarejestrowano u samców i samic pozbawionych jajników (naśladowano w ten sposób menopauzę, w trakcie której kobiety narażone są na większą otyłość, zwiększa się również ryzyko chorób metabolicznych i sercowo-naczyniowych).

Poradnik Zdrowie: kiedy iść do diabetologa?

Jak wyjaśnił w komunikacie prasowym David Kass, profesor kardiologii w Szkole Medycznej Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa: „Obecnie nie ma pigułki, która okazałaby się skuteczna w leczeniu ciężkiej otyłości, a otyłość jest globalnym problemem zdrowotnym, który zwiększa ryzyko wielu innych chorób. To, co sprawia, że ​nasze odkrycia są ekscytujące, to fakt, że znaleźliśmy lek doustny, który aktywuje spalanie tłuszczu u myszy w celu zmniejszenia otyłości i gromadzenia tłuszczu w narządach takich jak wątroba i serce, które przyczyniają się do ich chorób."

Obecne badanie jest kontynuacją poprzednich, prowadzonych jeszcze w 2015 r badań, które wykazały, że enzym PDE9 znajduje się w komórkach serca i przyczynia się do chorób serca wywołanych wysokim ciśnieniem krwi.

Blokowanie tego enzymu zwiększa ilość cząsteczek znanych jako cykliczne GMP, które kontrolują wiele komórek w całym ciele. PDE9 jest „kuzynem” enzymu innego białka o nazwie PDE5, które również kontroluje cykliczne GMP i jest blokowane przez leki takie jak Viagra.

Biorąc pod uwagę wcześniejsze wyniki badań naukowcy podejrzewali, że hamowanie aktywności PDE9 może korzystnie wpłynąć na zespół kardiometaboliczny – w tym wysokie ciśnienie krwi, wysoki poziom cukru, cholesterolu i trójglicerydów, może też zredukować nadmiar tkanki tłuszczowej, szczególnie w okolicach talii.

By potwierdzić działanie inhibitora PDE9 na otyłość i zespół kardiometaboliczny, zastosowali u myszy dietę wysokotłuszczową, za sprawą której po czterech miesiącach doszło do podwojenia ich masy ciała i wysokiego poziomu lipidów i cukru we krwi. Następnie części mysich samic chirurgicznie usunięto jajniki.

Większość gryzoni miała również uciskane serce, co miało naśladować zespół kardiometaboliczny. W kolejnym kroku podzielono je na grupy: jedna z nich otrzymywała doustnie inhibitor PDE9, druga zaś placebo. Ta część eksperymentu trwała około dwóch miesięcy.

Po tym czasie okazało się, że u samic myszy pozbawionych jajników (model pomenopauzalny) różnica w średniej procentowej zmiany masy między grupą przyjmującą lek i placebo wynosiła – 27,5 proc, a i samców – 19,5 proc.

W żadnej z grup nie uległa zmianie beztłuszczowa masa ciała, obie grupy otrzymywały taki sam pokarm i były podobnie aktywne fizycznie. Okazało się również, że inhibitor PDE9 zmniejszył poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi, obniżył również poziom tłuszczu w wątrobie do poziomu występującego u myszy karmionych w normalny sposób. U myszy otrzymujących inhibitor PDE9 poprawił się również stan serca.

Naukowcy doszli do wniosku, że takie efekty są możliwe dzięki temu, że inhibitor PDE9 aktywuje główny regulator metabolizmu tłuszczów (znany jako PPARa). Poprzez jego stymulację znacznie zwiększają się poziomy białek kontrolujących pobieranie tłuszczu do komórek i ich wykorzystanie jako paliwa.

David Kass podkreśla, że jeśli odkrycie to da się odnieść do ludzi, ktoś, kto waży 250 funtów (ok. 113 kg) tylko dzięki przyjmowaniu doustnego inhibitora PDE9, bez zmiany nawyków żywieniowych czy ćwiczeń, może stracić na wadze 50 funtów (ok 22 kg). Jak podano w komunikacie prasowym, inhibitory PDE9 są eksperymentalne, więc nie ma jeszcze nazwy leku.

„Nie sugeruję, by spędzać czas na kanapie i brać pigułki, ale podejrzewam, że w połączeniu z dietą i ćwiczeniami efekty hamowania PDE9 mogą być jeszcze lepsze” – mówi Kass.

Następnym krokiem mają być testy na ludziach, by sprawdzić, czy inhibitory PDE9 wywołują podobne efekty u mężczyzn i kobiet po menopauzie.

Źródło:

https://www.jci.org/articles/view/148798

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.