Myślała, że jej 4-letnia córka ma grypę. "Nie mogliśmy w to uwierzyć"

2023-01-16 10:03

Czteroletnia Kyra miała objawy przypominające przeziębienie. Zaczęły się one tuż po świętach Bożego Narodzenia. Początkowo dziewczynce dokuczał kaszel, a później pojawiły się kolejne symptomy. Jej mama myślała, że to grypa, ale prawda okazała się koszmarna.

Myślała, że jej 4-letnia córka ma grypę. Nie mogliśmy w to uwierzyć”
Autor: Go Fund Me Myślała, że jej 4-letnia córka ma grypę. "Nie mogliśmy w to uwierzyć”

Mama dziewczynki w rozmowie z "Manchester Evening News" opowiedziała, że jeszcze w święta Bożego Narodzenia nic nie wskazywało na to, co miało wydarzyć się chwilę później. Rodzina spędziła ten czas razem, w radosnej atmosferze. 

Poradnik Zdrowie: sezon grypowy - co trzeba wiedzieć o grypie i szczepionce?

Objawy przypominały grypę

Tuż po okresie świątecznym Kyra zaczęła się skarżyć na ból pleców, miała podwyższoną temperaturę. Kirsten wiedziała, że ​​coś jest nie tak, ale sądziła, że to zwykła grypa. Czterolatka została przewieziona do szpitala, gdzie odkryto, że poziom tlenu jest zbyt niski.

To skłoniło lekarzy do przeprowadzenia badań w kierunku białaczki, rodzaju nowotworu atakującego białe krwinki.

– Chcieliśmy tylko, żeby zrobili wszystko, co w ich mocy (...) Pobierali próbki krwi i przeprowadzali wiele testów, aby dowiedzieć się, na czym polega infekcja i co jest z nią nie tak – relacjonowała mama dziewczynki.

Dziewczynka choruje na białaczkę. "To nas złamało"

Pojawiły się kolejne problemy. Czterolatka całkowicie straciła apetyt, ale rodzina wciąż nie spodziewała się najgorszego. Badania przeprowadzone w szpitalu jednoznacznie potwierdziły przypuszczenia lekarzy - mała Kyra ma białaczkę. 

– Nie mogliśmy w to uwierzyć. Po prostu nie było mowy – mówiła Kirsten.

Rodzice dziewczynki są w szoku, a maleńka Kyra nie ma pojęcia, z czym przyszło jej się zmierzyć. – Ona nie wie, co się dzieje. Jest naprawdę zdezorientowana i chce po prostu wrócić do domu. To łamie nam serca - mówi mama dziewczynki. 

Dziecko czeka na chemioterapię

Kyra od tygodnia przebywa szpitalu. Pozostanie tam jeszcze przez nieco ponad miesiąc, by przejść chemioterapię. Na szczęście komórki białaczkowe nie są obecne w płynie mózgowo-rdzeniowym, w związku z czym lekarze przewidują, że raka da się wyleczyć. Leczenie może trwać nawet trzy lata, ale rokowania są dobre.