Indie: Niektórzy rodzice nie wierzą w COVID-19 i zabierają swoje dzieci ze szpitala

2021-09-28 9:55

Niedawno opublikowane na łamach magazynu The BMJ opracowanie na temat wpływu COVID-19 na dzieci wykazało, że choć dzieci nie doświadczają najgroźniejszych skutków zachorowania, to liczba ciężkich przypadków znacząco wzrosła.

Niezależna dziennikarka Makepeace Sitlhou w swoim opracowaniu zbadała wpływ zakażenia COVID-19 na dzieci w indyjskim stanie Meghalaya, gdzie w czasie drugiej fali koronawirusa, śmiertelność z jego powodu była najwyższa w całych Indiach i wynosiła 8,3 proc., przy jednym z najwyższych odsetków zakażonych, 22 proc. wszystkich infekcji dotyczyło osób poniżej 18. roku życia.

Poradnik zdrowie - różnica między COVID-19 a przeziębieniem i grypą

Pandemia koronawirusa wyniszczyła system opieki zdrowotnej Indii i spowodowała 430 tys. zgonów, w tym 1,5 tys. zgonów wśród dzieci. Pomimo iż zakażone dzieci zazwyczaj nie doświadczają najgorszych skutków infekcji, to liczba zarażonych młodych osób, które do tego ciężko zachorowały, w ostatnim roku wzrosła. Wzrost nowych infekcji odnotowano tam, gdzie był najniższy odsetek osób zaszczepionych.

W Indonezji w sierpniu 13 proc. zakażonych stanowiły osoby poniżej 18. roku życia, gdzie umierało 1 proc. spośród zarażonych.

"W USA, gdzie odsetek zainfekowanych jest dużo wyższy, małoletnie osoby stanowiły 14,6 proc. wszystkich przypadków zanotowanych do 26 sierpnia. W okresie od 31 lipca do 6 sierpnia do szpitali trafiało w USA dziennie 216 dzieci, a poziom śmiertelności wśród zakażonych młodych osób wyniósł 0,24 proc. Z kolei według danych udostępnionych przez medyczne władze stolicy indyjskiego stanu Radżastan 10,7 proc. miejscowych infekcji w okresie od stycznia do lipca 2021 dotyczyło osób poniżej 20 lat, przy czym tylko 2 proc. z nich miało objawy choroby".

Z dostępnych danych wynika, że dzieci zakażone koronawirusem najczęściej przechodzą chorobę bezobjawowo lub występują u nich łagodne symptomy, a zgony w wyniku wieloukładowego zapalenia są bardzo rzadkie.

Autorka opracowania przytacza opublikowany w czerwcu raport przygotowany przez Lancet: COVID-19 Commission India Task Force wskazał na 2,4 proc. śmiertelność wśród dzieci, które z powodu ciężkiego przebiegu choroby zostały przyjęte do szpitala. Jednak większość z małoletnich cierpiała jednocześnie na choroby współistniejące, takie jak zaburzenia układu pokarmowego, cukrzyca, astma czy zaburzenia neurologiczne.

"Badania prowadzone w Indiach i w innych miejscach na świecie - stwierdza autorka - nie wskazały, aby dzieci były bardziej zagrożone wariantem Delta. Jedno z badań przeprowadzonych przez All India Institute of Medical Sciences (AIIMS) pokazało obecność wirusa w 55,7 proc. próbek krwi pobranych od młodych osób w wieku 2-17 lat i 63,5 proc. w próbkach pobranych od dorosłych".

Jedna z indyjskich lekarek, Jenny Swett, przyznaje, że w tym roku wzrosła ilość przypadków umiarkowanego lub ciężkiego COVID-19 u dzieci.  Objawy w ich sytuacji obejmowały zaburzenia w obrębie układu oddechowego i trawiennego. Lekarka zaznacza, że prawdopodobnie zaobserwowany w sierpniu wzrost śmiertelności wynika ze zwlekania w zgłoszeniu się po pomoc.

Dr Swett dodaje, że takie sytuacje wynikają z tego, że niektórzy rodzice nie wierzą w istnienie choroby. „Mają przekonanie, że COVID nie istnieje, że został wymyślony. W niektórych przypadkach rodzice zabierali dzieci ze szpitala wbrew zaleceniom lekarzy, aby trzymać je w izolatce” 

Eksperci z indyjskiego Narodowego Instytutu Zarządzania katastrofami przyznają, że oddziały pediatryczne nie były przygotowane na leczenie dzieci na tak ogromną skalę. Tylko w stanie Meghalaya szpitale były tak obciążone, że w 2020 roku 877 noworodków i 61 ciężarnych kobiet zmarło w czasie, gdy całe zasoby medyczne zostały skierowane na walkę z COVID-19.

„Jeśli nie zostanie w pełni zaszczepionych 50-70 proc. dorosłych i nie będzie dostępna szczepionka dla nastolatków i dzieci w ciągu kolejnych 3-4 miesięcy, logistyczne wyzwania z otwarciem szkół będą znaczne, a liczba przypadków COID-19 wzrośnie” - powiedział Chetan Ginigeri ze szpitala Aster CMI w Bengalore.

Źródło: PAP

Autor
Marcelina Dzięciołowska
Marcelina Dzięciołowska
Redaktorka od lat związana z branżą medyczną. Specjalizuje się w tematyce zdrowia i aktywnego stylu życia. Prywatne zamiłowanie do psychologii inspiruje ją do podejmowania trudnych tematów w tej dziedzinie. Autorka cyklu wywiadów z zakresu psychoonkologii, którego celem jest budowanie świadomości oraz przełamywanie stereotypów na temat choroby nowotworowej. Wierzy, że odpowiednie nastawienie psychiczne jest w stanie zdziałać cuda, dlatego propaguje profesjonalną wiedzę, w oparciu o konsultacje ze specjalistami.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.