Koniec czarnych plomb? NFZ chce wprowadzić rewolucję w leczeniu zębów

2022-07-28 11:45

Tak zwane czarne plomby, które są wykonywane z amalgamatu dentystycznego, mają zostać usunięte z listy świadczeń refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Wprowadzenie tej zmiany rekomenduje Agencja Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji, o czym poinformował "Dziennik Gazeta Prawna". Nie ma na razie żadnej informacji, od kiedy NFZ mógłby rozpocząć finansowanie plomb innego rodzaju.

Młoda kobieta u dentysty
Autor: Getty Images

Białe plomby na wszystkie zęby w ramach NFZ - czy to możliwe? Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia chcą wyrzucić amalgamat i zastąpić go innymi materiałami stomatologicznymi. Wszystko jest na dobrej drodze.

Agencja Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji wydała rekomendację ws. skreślenia tzw. czarnych plomb z listy świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jak podaje "DGP", w uzasadnieniu napisano, że amalgamat dentystyczny, z którego są wykonane plomby, to mieszanina rtęci, stopu srebra, cyny i miedzi. Tymczasem rtęć jest substancją niebezpieczną w przypadku dzieci i kobiet w ciąży. Co więcej, może ona stanowić zagrożenie zarówno dla osób, które z nią pracują, jak i środowiska.

Jakie są plomby na NFZ?

Czarne plomby zostaną zastąpione białymi i mają być finansowane przez NFZ. Jak informuje "DGP", alternatywnymi wypełnieniami dentystycznymi mogą być cement szkło-jonomerowy, cement szkło-jonomerowy o zwiększonej gęstości i cement szkło-jonomerowy wzmocniony żywicą. 

Ministerstwo Zdrowia opracowało projekt rozporządzenia, na podstawie którego miałaby zostać wprowadzona zmiana dotycząca leczenia stomatologicznego. Po pozytywnej decyzji AOTMiT, jak podaje "DGP", jest szansa na szybkie wdrożenie go w życie.

Pierwsza wizyta u dentysty

Ile kosztuje plomba na NFZ?

Z obliczeń AOTMiT wynika, że wysokość świadczenia białych plomb w ramach NFZ wyniosłaby 21 mln złotych rocznie. W opinii Naczelnej Rady Lekarskiej "wskazana kwota w przeliczeniu na jedno wypełnienie będzie skutkowała niewielkim lub wręcz kosmetycznym wzrostem finansowania tego świadczenia i nie zapewni niezbędnej opłacalności udzielania świadczeń, a co za tym idzie rentowności kontraktów stomatologicznych".