Eksperci wyjaśniają, jakie choroby wbrew powszechnej opinii są wskazaniem do szczepień

2022-01-28 12:04

„Choroby współistniejące nie są przeciwwskazaniem, lecz wręcz odwrotnie - wskazaniem do szczepień przeciwko COVID-19" - powiedział prof. Andrzej Horban w rozmowie z PAP. To wniosek badań przeprowadzonych przez Warszawski Uniwersytet Medyczny oraz Wojewódzki Szpital Zakaźny w Warszawie.

zbliżenie na strzykawkę, którą lekarka trzyma w dłoniach
Autor: Getty Images

Badania sfinansowane przez Agencję Badań Medycznych wykazały, że trzecia dawka szczepienia istotnie wpływa na odporność przeciwko SARS-CoV-2, tym samym zapewniając lepszą ochronę. W pierwszym z badań analizowano śmiertelność pacjentów hospitalizowanych w wyniku zakażenia COVID-19 od wiosny 2020 roku do jesieni 2021 roku. Druga analiza została przeprowadzona w ramach projektu „Ocena skuteczności i bezpieczeństwa szczepienia przeciw SARS-CoV-2 wśród pracowników ochrony zdrowia”.

Badania wykazały, że śmiertelność hospitalizowanych z powodu COVID-19 pacjentów wynosiła średnio 12,1 proc. i była zdecydowanie większa wśród osób cierpiących na choroby współistniejące. Grupie ekspertów udało się ustalić, jakie schorzenia i o ile zwiększały ryzyko zgonu w wyniku zakażenia, czyli:

  • 5-krotnie zespół otępienny,
  • 4-krotnie udar mózgu i niewydolność serca,
  • 3-krotnie zaburzenia rytmu serca, zawał serca oraz cukrzyca (z powikłaniami),
  • 2-krotnie choroba naczyń obwodowych, leczenie immunosupresyjne, choroba nowotworowa (guz lity bez przerzutów) oraz nadciśnienie.

Zdaniem zespołu naukowców „osoby z wymienionymi powyżej chorobami stanowią grupę wysokiego ryzyka zgonu w przebiegu COVID-19, a co za tym idzie, powinny być dołożone wszelkie starania w celu podania wszystkich należnych dawek szczepienia przeciw COVID-19”.

Poradnik Zdrowie: szczepienia przeciwko COVID-19

Co ważne, badacze uważają, że „błędem jest wskazywanie na występowanie tych chorób jako przeciwwskazań do tego szczepienia”. Osoby, które zmagają się z tymi schorzeniami, powinny ściśle przestrzegać zasad ochrony przed zakażeniem - stosować maski ochronne (FFP2 lub FFP3) i unikać ludzkich zbiorowisk.

Prof. Andrzej Horban w rozmowie z PAP wyjaśnił, jak zakażenie SARS-CoV-2 wpływa na uszkodzenie naczyń krwionośnych. - Fenomenem takiej choroby jak COVID-19 jest to, że powodujący ją wirus rozwija się w komórkach śródbłonka wyściełającego wszystkie naczynia krwionośne. A gdy śródbłonek ten jest już uszkodzony przez chorobę, w tym wypadku - nadciśnienie, to zakażenie powoduje nasilenie tych niekorzystnych zmian - powiedział.

Podobnie dzieje się w przypadku cukrzycy. Zdaniem specjalisty „w tej chorobie dochodzi jeszcze nadmiar glukozy we krwi również uszkadzającej śródbłonek naczyń, bo ci chorzy też często mają nadciśnienie tętnicze”. - Dlatego szczepienie przeciwko COVID-19 u tych osób jest szczególnie zalecane, gdyż może je uchronić przed jeszcze większą dewastacją śródbłonka naczyń i wszystkimi tego skutkami – dodał.

W badaniach pracowników zdrowia skupiono się na analizie poziomu przeciwciał w klasie IgG oraz przeciwciał przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 oznaczonych skrótem S-RBD (Spike Receptor Binding Domain). S-RBD są skierowane przeciwko fragmentowi białka S (kolca), który jest odopowiedzialny za wniknięcie wirusa do komórki docelowej. - Przeciwciała te są najbardziej istotnym elementem hamującym rozpoczęcie replikacji wirusa, czyli procesu rozpoczynającego chorobę i są one dowodem na skuteczność szczepień – wskazują autorzy analiz.

Konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych podkreśla, że „trzecia dawka szczepionki znakomicie zwiększa odsetek osób z bardzo wysokim poziomem przeciwciał S-RBD przeciw SARS Cov-2 - co wskazuje na większą ochronę przed zachorowaniem i ciężkim przebiegiem COVID-19”. Okazało się, że u 21 proc. osób wysoki poziom przeciwciał utrzymywał się po przyjęciu dwóch dawek szczepionki przez ponad pół roku, jednak po 6-9 miesiącach u prawie 80 proc. badanych stwierdzono ich niski poziom.

- Po tym okresie powinna być zatem podana trzecia dawka, dzięki niej zwiększa się poziom tych przeciwciał u wszystkich zaszczepionych – podkreślił prof. Horban. W związku z tym, że poziom wyszczepienia przeciwko COVID w Polsce jest wciąż niski, ekspert wskazuje, że osoby z grupy po 60. roku życia „szczególnie te z chorobami współistniejącymi, powinny jak najszybciej się zaszczepić lub doszczepić, jeśli jeszcze tego nie zrobiły”.