Czy czeka nas "twindemia"? Sprawdź, jak o siebie zadbać tej zimy

2021-10-12 12:49

Eksperci alarmują przed tzw. twindemią, czyli jednoczesną epidemią COVID-19 oraz grypy. Przed jej rozwojem przestrzega również komisarz Unii Europejskiej ds. zdrowia Stella Kyriakides. Czy te prognozy mogą się ziścić?

Coraz częściej pojawia się słowo „twindemia” w wypowiedziach ekspertów, którzy ostrzegają przed wzrostem liczby zakażeń na koronawirusa oraz grypy w sezonie jesienno-zimowym. Europa boryka się z czwartą fali pandemii COVID-19. Komisarz UE ds. zdrowia Stella Kyriakides zaznaczyła, że „ w wielu krajach Unii jest obecnie więcej zakażeń koronawirusem niż w marcu 2020 roku”. To również dotyczy naszego kraju. Jak pokazują statystyki ministerstwa zdrowia z 12 października, liczba zachorowań na koronawirusa wynosi 2118 przypadków. Wśród hospitalizowanych pacjentów pojawiają się również osoby chore na grypę.

Poradnik zdrowie - różnica między COVID-19 a przeziębieniem i grypą

Twindemia, czyli jednoczesne nałożenie pandemii COVID-19 i grypy, może nieść – zdaniem wielu naukowców - poważne konsekwencje. Stella Kyriakides zaalarmowała, że „jeśli nic się nie zmieni, a na razie nic na to nie wskazuje, wraz z nadejściem grypy sezonowej jesienią i zimą może rozwinąć się twindemia COVID-19 i grypy”. Z informacji przekazanych przez Reuters, komisarz UE namawiała do szczepienia przeciwko grypie, aby uniknąć ewentualnego zakażenia koronawirusem i wirusem grypy.

Badanie przeprowadzone przez specjalistów z Public Health England pokazuje, że jednoczesne zakażenie obydwoma tymi drobnoustrojami zwiększa ryzyko powikłań i zgonu. Na wyspach brytyjskich pacjenci, którzy byli hospitalizowani z powodu jednoczesnej infekcji koronawirusem i wirusem grypy, umierali ponad dwa razy częściej, niż osoby chore jedynie na COVID-19.

Powołując się na dane Reutersa, co roku liczba zachorowań na grypę sezonową waha się od 4 do 50 mln przypadków w zależności od tego, jak bardzo w danym okresie była nasilona epidemia. Co roku od 15 tys. do 70 tys. Europejczyków umiera z powodu grypy.

Jak obecnie przedstawia się sytuacja w Polsce?

We wrześniu br. zachorowało na grypę 369,3 tys. osób, to zdecydowanie więcej w porównaniu z przedpandemicznym rokiem 2019, kiedy zdiagnozowano ją u 287 tys. osób. Te dane pochodzą z raportu przygotowanego przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy. Jak wynika z danych, wirus grypy najmocniej zaatakował najmłodszych. Choruje na nią o 149 proc. więcej dzieci do 4. roku życia w porównaniu z 2020 r. Z kolei najwięcej chorych jest w wieku od 15 do 64 lat – prawie że 146 tys. osób.

Eksperci porównywali pandemię grypy do bomby z opóźnionym zapłonem. Według nich takie zagrożenie może się pojawić, ponieważ dzieci za długo przebywały w zamknięciu, przez co nie miały, jak odświeżyć swojej odporności. Poza tym dostęp do szczepionek na grypę jest utrudniony. Jak poinformował, „DGP” ma trafić 5 mln sztuk preparatów przeciwko grypie – dwa razy więcej niż przed rokiem i pomad trzy razy tyle, co w 2019 r. Z tej puli 2 mln jest przewidziane na wolny rynek.

Co można zrobić, aby uchronić się przed twindemią?

W tej sytuacji wskazana jest profilaktyka, ale również poddanie się szczepieniu zarówno na COVID-19, jak i grypę sezonową. Dzięki temu rozwiązaniu zadbamy o zdrowie i ograniczymy ryzyko przeciążenia ochrony zdrowia.

Źródło: Science Alert, PAP

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.