Często wciągasz brzuch? Tiktokerka ostrzega przed skutkami syndromu klepsydry

2022-05-09 12:48

Nagranie 27-letniej influencerki stało się hitem. Nikki Garza jest zwolenniczką ruchu body positive. W jednym ze swoich filmików opowiada o skutkach zaburzenia, z którym zmagała się w młodości. Nawyk wciągania brzucha pozostawił na jej ciele blizny. Dzisiaj inspiruje innych i apeluje, by nie wpadać w pułapkę obecnej kultury piękna.

Nikki Garza
Autor: Instagram

"Moja babcia kazała mi wciągać brzuch, kiedy miałam 8 lat"

Nikki Garza jest tiktokerką wspierającą ruch body positive. Ostatnio zdecydowała się opowiedzieć o tym, jak wygląda życie z zaburzeniem, które może dotykać setki tysięcy osób. Kobieta odkryła, że swój zdrowotny problem zawdzięcza między innymi matce i babci, które od dziecka kazały jej wciągać brzuch. Jej zdaniem indoktrynowały ją jeszcze przed 10. rokiem życia.

W krótkim filmiku Nikki podnosi koszulkę i pokazuje rzeczywiste skutki zaburzenia. Wyjaśniła, że wygląd skóry w okolicach piersi i brzucha, to skutek ściskania żołądka, z którym kobieta zmaga się od dziecka. Widoczne fałdy - zdaniem influencerki - są w rzeczywistości tkanką bliznowatą, która może łaskotać podczas kaszlu lub kichania.

W rozmowie z "The New York Post" Garza powiedziała: "To tylko pokazuje, jak podstępna jest kultura żywieniowa i jak tak naprawdę jest przekazywana przez rodzinę". Nikki podkreśla, że zarówno matka, jak i babcia, przez lata wzmocniły jej nałóg. - Moja babcia kazała mi wciągać brzuch, kiedy miałam 8 lat i już nigdy nie oddychałam komfortowo – napisała.

"Nie rozmawiamy zbyt wiele o naszych ciałach"

Kobieta nie pamięta dokładnie, kiedy po raz pierwszy usłyszała o syndromie klepsydry, ale wspomina, że od razu po zapoznaniu się z opisem wiedziała, że skądś zna te objawy. Nikki wspomina, że jej najbliżsi konsekwentnie namawiali ją do wciągania brzucha: "To już mówiło mojemu młodemu, rozwijającemu się mózgowi 'Twoje ciało jest nie do przyjęcia'".

Nikki nie zastanawiała się nad swoim nawykiem, dopóki nie dorosła. Dzisiaj ostrzega młode kobiety, by nie wpadły w pułapkę obecnej kultury dietetycznej, tworząc społeczność, w której inni mogą podzielić się podobnymi problemami. Garza apeluje, by nie popełniać jej błędów.

Zwolenniczka ruchu body positive opowiedziała "The Post", jak wiele komentarzy otrzymała po publikacji swojego filmiku. Pisały do niej kobiety, które doświadczyły podobnego problemu. Niektóre z nich zdecydowały się nawet na operację usunięcia skóry. - Pomyślałam wtedy, naprawdę nie rozmawiamy zbyt wiele o naszych ciałach - powiedziała.

Czym jest syndrom klepsydry?

W opinii ekspertów, syndrom klepsydry jest wynikiem nadużywania mięśni. Fizjoterapeuta dr Alexis Shoope wyjaśnia: "Zazwyczaj dzieje się tak, gdy ktoś często używa górnej części brzucha i zewnętrznych mięśni skośnych". Najczęściej dochodzi do niego, kiedy ktoś próbuje wciągnąć brzuch i sprawić, by wyglądał bardziej płasko lub gdy górna część brzucha jest znacznie silniejsza niż dolna.

Specjaliści podkreślają, że syndrom klepsydry jest zaburzeniem, z którym zmagają się głównie kobiety starające się wyglądać na szczuplejsze. Jednak dr Shoope podkreśla: "Może to być również powszechne u osób, które oddychają płytszymi oddechami i nie pozwalają na pełne rozszerzenie przepony, aby uzyskać pełny, głęboki oddech".

Syndrom klepsydry nie jest chorobą śmiertelną, ale może powodować szereg dolegliwości powodujących np. ból pleców lub szyi, rozstępy oraz problemy z dnem miednicy. W uśmierzeniu bólu i innych dolegliwości związanych z zaburzeniem pomocna może okazać się wizyta u fizjoterapeuty.