29-latka po powrocie z panieńskiego skarżyła się na mdłości. Godzinę później już nie żyła

2022-12-14 8:52

Do tragicznego zdarzenia doszło po powrocie 29-letniej Kay z wieczoru panieńskiego jej przyjaciółki. Kobieta przed pójściem spać źle się czuła, skarżyła się też na mdłości. Godzinę później już nie żyła. Koroner ujawnił przyczynę śmierci kobiety.

29-latka po powrocie z panieńskiego skarżyła się na mdłości. Godzinę później już nie żyła
Autor: liverpoolecho.co.uk 29-latkę znaleziono martwą w łazience.

Kay Reed została znaleziona martwa po wieczorze panieńskim swojej najlepszej przyjaciółki. Do zdarzenia doszło w Liverpoolu w nocy z 29 na 30 kwietnia tego roku, jednak dopiero teraz pojawiło się więcej informacji dotyczących tej sprawy. Jak donoszą brytyjskie media, przyjaciółka Kay znalazła ją leżącą na podłodze w łazience ok. godz. 1:30, godzinę po powrocie z imprezy.

Czy alkohol jest przyczyną raka?

29-latka zmarła przez alkohol

Pochodząca z Redcar w North Yorkshire kobieta przyjechała do Liverpoolu minibusem wraz ze swoimi koleżankami kilka dni przed wieczorem panieńskim. W dniu imprezy kobiety najpierw udały się do restauracji Wetherspoons, następnie grały w golfa w Junkyard Golf Club, a później poszły zjeść w Five Guys.

Po tych wszystkich atrakcjach kobiety wróciły na Dale Street, by przygotować się do wyjścia. Wybrały się do baru Alma De Cuba, gdzie bawiły się i spożywały alkohol. Po powrocie do mieszkania Kay wyjątkowo źle się czuła. Skarżyła się na mdłości i poszła spać. Godzinę później znaleziono ją martwą w łazience.

O przyczynie śmierci poinformowała brytyjską prasę koroner Anita Bhardwaj. Według niej do tragicznej śmierci 29-latki przyczyniło się nadmierne spożycie alkoholu.

"Jest bardzo prawdopodobne, że spożyty alkohol sprawił, że Kay straciła przytomność. Wymiotowała i wdychała przy tym kwas żołądkowy do górnych dróg oddechowych, co spowodowało jej śmierć" - cytuje wypowiedź koronera liverpoolecho.co.uk.

"Nie jest to coś niezwykłego. Doszło jednak do nieszczęśliwej sytuacji. To tylko pokazuje, jak niebezpieczny może być alkohol" - dodał koroner.