Wilczomlecze: trujące piękności

2018-12-03 17:16 Małgorzata Wesołowska

Wilczomlecze to bardzo duża rodzina popularnych roślin. Kwiaty należące do rodziny wilczomleczy są tak różne, że aż trudno uwierzyć, że prócz nazwy cokolwiek je łączy. Tymczasem każdy z nich ma tę samą właściwość: jest toksyczny, zwłaszcza dla dzieci i zwierząt domowych.

Spis treści

  1. Wilczomlecz: gatunki
  2. Co truje w wilczomleczu?
  3. Wilczomlecze: dla kogo niebezpieczne?

Wilczomlecz (Euphorbia) nie bez powodu nazywany bywa roślinnym kosmopolitą - na każdym kontynencie czuje się równie dobrze, i równie wspaniale wygląda.

Rośliny te spotykane są niemal wszędzie prócz obu biegunów: kwitną w krajach Europy, Azji, Afryki i w obu Amerykach.

W Polsce wilczomlecze można spotkać niemal w każdym domu, w którym obecne są kwiaty. Nie tylko dlatego, że to wyjątkowo liczebna rodzina i zalicza się do niej blisko 2000 gatunków.

Rośliny te cieszą się bardzo dużą popularnością przede wszystkim dlatego, że przeżywają bez trudu nawet w domach tych osób, które "nie mają ręki" do kwiatów.

Mają przy tym bardzo różny wygląd: od bezlistnych, przypominających kaktusy, przez drobne krzewy pełne ozdobnych kwiatów, po niewielkie drzewka, dzięki czemu nawet niewprawny hodowca może się cieszyć pokaźnym i zróżnicowanym ogródkiem na parapecie.

Wilczomlecz: gatunki

W Polsce w warunkach domowych uprawia się około 30 gatunków wilczomleczy. Najpopularniejsze odmiany tej rośliny to:

  • wilczomlecz piękny (tzw. gwiazda betlejemska, lub inaczej poinsecja)
  • wilczomlecz lśniący (którego najbardziej charakterystyczną cechą są małe, czerwono-pomarańczowe kwiaty)
  • wilczomlecz trójżebrowy o grubych łodygach, których krawędzie pokryte są kolcami

Prócz nich w naszych domach często spotyka się również wilczomlecza złocistego, nazwanego tak ze względu na kwiatostan w kolorze złota.

Jednym z bardziej oryginalnych gatunków jest kulisty i niewielki wilczomlecz opasły, na którego wierzchołku latem pojawiają się malutkie kwiaty, a także wilczomlecz palczasty, który w warunkach domowych osiąga wysokość "zaledwie" dwóch metrów (w naturalnych warunkach jest dużo wyższy) i ma wygląd patykowatego koralowca, a niezwykle dekoracyjny wygląd nadaje mu charakterystyczne, zielono-czerwono-pomarańczowe ubarwienie.

Co truje w wilczomleczu?

Wilczomleczami nietrudno się zachwycić, gdyż zdecydowana większość ich odmian jest wyjątkowo ozdobna. Warto jednak pamiętać, że każdy przedstawiciel tej rodziny, bez względu na wygląd, wielkość czy rejon świata, z którego pochodzi, jest toksyczny.

Sok wilczomleczy - gęsty i zazwyczaj biały, obecny w zależności od odmiany rośliny w jej korzeniach, łodydze, liściach, albo w każdej z tych części - zawiera bowiem kwas euforbonowy, euforbinę i związki cyjanogenne.

Gdy dostanie się do organizmu drogą pokarmową (np. połknięty wraz z liściem) może wywołać nieprzyjemne objawy ze strony układu pokarmowego:

Sytuacja, by wywołał poważniejsze przypadłości, zdarza się rzadko, gdyż sok ten, a także części roślin, w których jest obecny, mają wyjątkowo trudny do zaakceptowania smak, przez co nikt nie jest w stanie połknąć go tyle, by poważnie zaszkodził.

W kontakcie ze skórą może natomiast wywołać jej kontaktowe zapalenie, a także być przyczyną pęcherzy i owrzodzeń. Niektóre wilczomlecze - np. gwiazda betlejemska - mogą być również niebezpieczne dla alergików, zawierają bowiem spore ilości lateksu.

Jeśli planujesz rozmnażać kwiat z rodziny wilczomleczy, odrywając odnóżkę, lepiej załóż rękawiczki. Jego mleczny sok od razu po zetknięciu się ze skórą może wywołać nieprzyjemne objawy.

Wilczomlecze: dla kogo niebezpieczne?

Na toksyczne działanie wilczomleczy najbardziej narażone są małe dzieci i zwierzęta domowe.

Jeśli w domu są kwiaty należące do tej rodziny, a dziecko lub zwierzak wymiotuje pozornie bez wyraźnego powodu, lub w okolicach ust, a u dzieci również na rączkach pojawiły się dziwne pęcherze, warto upewnić się, czy przypadkiem nie połknęło liścia lub nie polizało soku spływającego z uszkodzonej rośliny.

Jeśli tak, należy jak najszybciej przepłukać podrażnione miejsca i pojechać do lekarza.

Przeczytaj też:

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 10/2019 "Zdrowia" kreatywne podejście do seksu, podstępna borelioza, nowe terapie nowotworów, komu grozi cyberchondria, leki szkodzące urodzie, probiotyki w kiszonkach. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 10/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE