Medycyna naturalna: TERAPIA CZASZKOWO-KRZYŻOWA wspomaga leczenie chorób

2007-11-28 12:17 Anna Krasuska

Nasze ciało to niezwykła struktura, która – nawet jeśli chorujemy – nosi w sobie pamięć prawidłowego funkcjonowania. Przy pomocy terapii czaszkowo-krzyżowej możemy ją przywołać i obudzić uśpione mechanizmy samoleczenia.

Zaczyna się zwyczajnie: leżę w ubraniu na wygodnej kozetce. Próbuję się odprężyć, ale początkowo nie bardzo mi to wychodzi. Przez głowę przebiegają tysiące myśli. Ostatnio żyję w napięciu, źle sypiam, w dodatku od kilku dni drapie mnie w gardle. Stres i przemęczenie dają o sobie znać.
- Okryję panią kocem - ciepły głos Basi Budyn działa kojąco. 
Rozluźniam się. Terapeutka wsuwa jedną dłoń pod moje pośladki, drugą kładzie na brzuchu. Jest skupiona i wyciszona, jakby w stanie medytacji.

Terapia czaszkowo-krzyżowa: delikatny dotyk

Zamykam oczy i zastanawiam się, na czym właściwie polega terapia czaszkowo-krzyżowa i co powinnam odczuwać? Na razie czuję tylko lodowate zimno w okolicy kości ogonowej. Jakbym miała bryłkę lodu u podstawy kręgosłupa. Po kilku minutach ręce terapeutki przenoszą się wyżej. I tak, wędrując powoli wzdłuż mojego ciała, docierają do głowy. Dłonie są ciepłe, dotyk delikatny. Czuję, jak stres całego dnia gdzieś znika. Gdybym tylko mogła, zapadłabym w zdrowy, pokrzepiający sen. Niestety, zabieg dobiega końca. Jeszcze tylko ostatnie dotknięcie - znów dolny odcinek kręgosłupa. Teraz jednak odczuwam w tym miejscu gorąco. Kostka lodu rozpuściła się.
- Podstawa kręgosłupa była zablokowana - stwierdziła terapeutka, zanim jeszcze zdążyłam wspomnieć o swoich wrażeniach. Co to znaczy i jakie ma konsekwencje dla mojego zdrowia?

Jak działa terapia czaszkowo-krzyżowa?

Terapia czaszkowo-krzyżowa to holistyczny system terapeutyczny, rozwinięty na początku XX w. przez amerykańskich lekarzy. Zakłada ona, że pod wpływem rozmaitych czynników - urazów, stresu, traumatycznych przeżyć - powstają w organizmie cysty energetyczne, które blokują jego prawidłowe funkcjonowanie.
- Jeden z moich kolegów terapeutów porównał je do klipsów spinających obrus - mówi Basia. - Działanie tradycyjnej medycyny jest jak prostowanie powstałych w ten sposób fałd na obrusie, bez zdejmowania klipsa. Terapia czaszkowo-krzyżowa natomiast stara się usunąć klips, czyli pierwotną przyczynę choroby. W jaki sposób?
- Poprzez przywrócenie naturalnego ruchu w organizmie - odpowiada terapeutka. - Ciało człowieka jest systemem, w którym wszystko jest ze wszystkim połączone, a oś tego systemu stanowi układ czaszkowo-krzyżowy. Opływający mózg płyn pulsuje w specyficzny sposób, powodując ruch mózgu, przenoszony dalej na kości. Są to minimalne drgania na szwach czaszki, które poprzez oponę twardą wywołują dalej ruch kości krzyżowej.
- Człowiek jest zdrowy, gdy ten cały system jest otwarty i gdy w momencie pulsacji płynu kości ruszają się w odpowiedni sposób – tłumaczy Basia.
Tę właśnie zasadę odkrył w latach 20. ubiegłego wieku amerykański lekarz William Sutherland. Zakwestionował on dotychczasowy pogląd o nieruchomości czaszki i opracował model systemu wzajemnych napięć i zasad ich przenoszenia w układzie czaszka - opona twarda - kość krzyżowa.

Zdaniem eksperta
Zdaniem eksperta

Elżbieta Wolska, doktor nauk medycznych
Lekarze zachowują duży dystans do terapii czaszkowo-krzyżowej, jak zresztą do większości metod naturalnego leczenia. A polskie środowisko medyczne jest pod tym względem wyjątkowo konserwatywne. U nas nawet homeopatię uważa się za bezskuteczną, podczas gdy np. niemieccy lekarze stosują ją od dawna. Mam za sobą 40 lat praktyki lekarskiej i coraz bardziej skłaniam się ku metodom naturalnym. Jeżeli coś działa, to dlaczego z tego nie korzystać, nawet jeśli nie do końca to rozumiemy? Na świecie coraz głośniej mówi się o tym, że należy podchodzić do człowieka holistycznie. Z radością obserwuję, że ta świadomość powoli dociera także do naszego środowiska medycznego. Jeśli chodzi o terapię czaszkowo-krzyżową, widziałam efekty jej działania: poprawę ogólnej kondycji i witalności u pacjenta w podeszłym wieku, przewlekle chorego. Dlatego popieram tę metodę. Oczywiście, gdy trzeba ratować życie, to samo przykładanie rąk nie wystarczy, ale z pewnością może znakomicie wspomóc tradycyjne leczenie.

Monika Główczak, psycholog
Jestem ostrożna jeśli chodzi o osoby pracujące z ciałem i nigdy nie poleciłabym swojemu pacjentowi terapeuty, do którego nie miałabym zaufania. O skuteczności terapii czaszkowo-krzyżowej przekonałam się najpierw na sobie. Wiele lat cierpiałam na bóle kręgosłupa i karku, prowadzące często do ataków migreny. Po serii zastrzyków ustąpiły bóle krzyża, dużo rzadziej pojawiają się bóle głowy. Obecnie korzystam z zabiegów w razie potrzeby, w sytuacjach zwiększonego wysiłku i stresu. Polecam również ten rodzaj terapii swoim pacjentom. Jako psychoterapeuta zdaję sobie sprawę, że różne przeżycia, często bardzo traumatyczne, kodowane są w ciele. Terapia czaszkowo-krzyżowa uwalnia i likwiduje te blokady. Dużo łatwiej przepracowuje się potem z pacjentem różne rzeczy. Ludzie stają się bardziej otwarci, spokojniejsi, pewniej stoją na własnych nogach. Tak jakby mieli w sobie więcej godności.

Terapia czaszkowo-krzyżowa: regulujące pulsowanie

Rytm tętnienia płynu mózgowo-rdzeniowego, zgodnie z którym poruszają się kości czaszki, dr Sutherland nazwał oddechem życia. Określił go jako trzeci fizjologiczny rytm – pierwszy to oddech płucny, drugi bicie serca. Zaburzenie tego rytmu może spowodować nieprawidłowości pracy układu nerwowego, hormonalnego, immunologicznego. Z kolei przywrócenie właściwej pulsacji, przywraca stan równowagi organizmu.
- Zdrowie jest zapisane w ciele - zapewnia Basia Budyn. - Tyle, że pod wpływem szkodliwych czynników i tempa życia, ciało o tym zapomina. Rolą terapeuty jest przypomnienie systemowi, że sam potrafi się uzdrowić.
Terapia czaszkowo-krzyżowa opiera się na przeświadczeniu, że ciało ludzkie ma pamięć kształtu i zna mechanizmy przywracające stan równowagi. Jest niczym kartka, zagniatana codziennymi problemami, którą w każdej chwili można rozprostować. To jest właśnie zadanie terapeuty. Za pomocą bardzo lekkiego dotyku obserwuje napięcia i blokady nie tylko w czaszce i kręgosłupie, ale pośrednio w całym ciele. Jednocześnie, poprzez dotyk, równoważy te napięcia. 
- To praca z ciałem, rozszerzona o coś, co wymyka się racjonalnej interpretacji - tłumaczy Basia Budyn. - Trzeba być bardzo otwartym na pacjenta, żeby odebrać jego problemy. Ja wyczuwam to w różny sposób, jako temperaturę, pulsowanie, przepływ, wibrację.

Terapia czaszkowo-krzyżowa: wiedza i szacunek dla pacjenta

Potrzebna jest do tego nie tylko szczegółowa wiedza o anatomii człowieka, ale także intuicja i ogromny szacunek do pacjenta.
Basia Budyn od pięciu lat zajmuje się pracą z pacjentami. Ukończyła Medyczne Zawodowe Studium Fizjoterapii w Warszawie (wydział naturoterapii). Ma za sobą liczne kursy i rok studiów psychologicznych. Stosuje terapię manualną (masaż zbliżony do shiatsu), polarity i metodę czaszkowo-krzyżową, w której się specjalizuje.
- To nie tylko moja praca, ale i sposób życia - wyznaje. - Jestem przykładem, że ta terapia pomaga, bo zanim zaczęłam ją stosować u innych, sama się jej poddałam.

Terapia czaszkowo-krzyżowa: odblokowują się emocje

Często przyczyną choroby bywa jakieś traumatyczne przeżycie. Terapia czaszkowo-krzyżowa nie tylko pomaga usunąć jego skutki, ale także dociera do samego przeżycia. Dzieją się wtedy różne rzeczy. Nieraz pacjent zaczyna płakać, drży, wykonuje gwałtowne ruchy.
- To naturalne, bo uwalniane są emocje – wyjaśnia Basia. - Ludzie się otwierają. Kiedy wychodzimy z choroby, zmienia się nie tylko nasze ciało, ale i spojrzenie na świat. Zaczyna się od likwidacji bólu czy innej dolegliwości. Ale idzie za tym coś jeszcze. Odzywają się dawne urazy, zapomniane krzywdy. Pacjent uświadamia sobie różne rzeczy i jeśli jest gotowy na zmianę - rzeczywiście się zmienia! Ja mu w tym tylko pomagam.
Grażyna Ciesielska jest pacjentką Basi Budyn od kilku lat. - Ostatnio wyprowadziła mnie z ciężkiego zapalenia oskrzeli - mówi. - W ogóle odkąd stosuję tę terapię, czuję się lepiej, rzadziej choruję. Ustąpił też dokuczliwy ból kontuzjowanego kolana.

Terapia czaszkowo-krzyżowa: powraca radość życia

W czym tkwi tajemnica? Co daje zastosowanie terapii czaszkowo-krzyżowej?
- Sprawia, że organizm budzi się do życia. 80 proc. skuteczności tej metody to praca samego pacjenta – odpowiada Basia Budyn. Chodzi o to, żeby człowiek chciał wziąć na siebie odpowiedzialność za własne życie. Jeśli uświadomi sobie, że ma wpływ na to, co się z nim dzieje, także na swoje zdrowie, to nagle wszystko okazuje się proste. Wraca poczucie własnej wartości, z większym dystansem podchodzi do trudnych sytuacji i łatwiej je rozwiązuje. Nagle zaczyna akceptować swoje ciało i otaczający go świat. W konsekwencji wraca zadowolenie i radość życia.
Może to wszystko brzmi trochę tajemniczo i nieprawdopodobnie, ale naprawdę działa... Sprawdziłam: przeziębienie minęło. Zmęczenie nie bardzo, bo na to potrzeba pewnie więcej czasu, ale od kilku dni nie opuszcza mnie dobry nastrój!

Ważne

Terapia czaszkowo-krzyżowa pomaga każdemu, niezależnie od wieku i rodzaju choroby. Znakomicie uzupełnia tradycyjne leczenie. Niesie także doraźną pomoc przy bezsenności, stanach przemęczenia czy obniżonej odporności. Stosuje się ją też podczas ciąży i w trakcie porodu, by zmniejszyć traumę okołoporodową matki i dziecka.

Na co pomaga terapia czaszkowo-krzyżowa

Terapia czaszkowo-krzyżowa znajduje zastosowanie w schorzeniach:

  • narządu ruchu: zmiany zwyrodnieniowe i pourazowe
  • układu nerwowego: migreny, przemęczenie, nadpobudliwość, padaczka, depresja, nerwice, zaburzenia snu
  • układu naczyniowego: zastoje, niewydolność żylna, nadciśnienie tętnicze
  • układu hormonalnego: zaburzenia miesiączkowania, niektóre rodzaje niepłodności
  • układu trawiennego: bóle czynnościowe, zaparcia, biegunki, kolki
  • układu odpornościowego
  • traumy okołoporodowej dziecka i matki

Przeciwwskazania

  • ostre stany wymagające natychmiastowej interwencji lekarskiej
  • świeże urazy, krwotoki
  • aktywne fazy schorzeń psychicznych
Gdzie szukać pomocy

Barbara Budyn: tel. 0 502 629 898
Więcej informacji o terapii czaszkowo-krzyżowej: http://www.craniosacral.pl/

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 9/2019 "Zdrowia": jak leczyć schorzenia stóp, fakty o chorobie Hashimoto, czerniak pokonany, miłość w jesieni życia, co mówią nasze sny, pomidory palce lizać. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i praktycznych wskazówek!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 9/2019
KOMENTARZE
barmanekm
|

W jednym z akapitów, jakaś pani miesza medycynę naturalną z homeopatią. Proszę tego nie robić. Medycyna naturalna to coś co ma prawo działać, można to udokumentować, prowadzi się badania, a nawet na uczelniach pojawiają się kierunki z tym związane. Dzięki czemu rośnie bezpieczeństwo takich metod i chociaż w pewnym stopniu można oddzielić fachowych terapeutów od różnego rodzaju naciągaczy. Natomiast homeopatia to zwykłe hosztaplerstwo.

Trzygrosz54
|

Moja małżonka praktykuje obiema technikami,ale zdecydowanie preferuje terapię czaszkowo-krzyżową,jako bardziej efektywną.Warunek podstawowy,jak zawsze - fachowość...

tasama36
|

Odnalazłam artykuł, który NIBY miał być o zgonach w wyniku terapii czaszkowo-krzyżowej.
A jest to artykuł o incydencie, który miał miejsce w Holandii, gdzie terapia czaszkowo-krzyżowa jest refundowaną terapią. A terapeuta/morderca swoim brakiem profesjonalizmu doprowadził do śmierci dziecka. Z treści artykułu wynika, że terapeucie niezrzeszonemu w żadnym towarzystwie, czyli znachorowi bez udokumentowanych kwalifikacji, rodzice powierzyli zdrowie swojego dziecka. Terapeuta do tego stopnia wygiął na dłuższą chwilę kark dziecka, że zapewne przerwał rdzeń kręgowy, bo doszło do mimowolnego oddania moczu, dziecko również przestało oddychać. Z sekcji zwłok wynika, że dziecko zmarło w wyniku powikłań śmiertelnych po hyperrflexi szyi.
Nie dajmy się zwariować - mordercy/idioci zdarzają się wszędzie. Zadaniem rodziców jest ustrzec orzed nimi dziecko.

123
|

Bzdury....

kasik88
|

mam migreny co tydzien, bole kosci ogonowej, problemy sercowe, lekarze zwalaja wine na stres. Terapia technika bowena hmm byłam juz 2 razy u pewnej pani, powiem tak, działa bardzo powoli ale odczuwam jej skutki, po zabiegu jestem tak wykonczona ze ide spac, miesnie sa obolałe i zrelaksowane, glowa jest lekka, myslalam ze juz bedzie ok bez bolu ale mialam tydzien pozniej migrene, trzeba chyba czasu, jak cos prosze ppisac na email katashynka88@wp.pl

sylwia
|

a o technice bowena ktoś coś słyszał? szukam czegoś skutecznego i jedna osoba poleca mi terapię czaszkowo-krzyżową, a druga technikę bowena?

ryszardon
|

większego gówna i próby zarabiania pieniędzy po przez ten modułowy kurs to juz świat nie widział ..........pare dobrych tysięcy za coś co nawet żadnym egzaminem sie nie kończy tylko dyplom ukończenia ...ja dupce szukanie frajerów którzy myślą ,że jak cię dotknął to wyleczą cokolwiek...........zejdzcie ludzie na ziemie :)hahahaha

nie dajcie się oszukać
|

Poczytajcie o zgonach w wyniku terapii czaszkowo-krzyżowej.

http://digitaljournal.com/a...

http://whatstheharm.net/cra...

http://www.chirobase.org/16...

i opinię American Physical Therapy Association

http://ptjournal.apta.org/c...

Justyna Sadowska
|

witam zapraszam na kursy www.craniosacralterapia.pl, lub www.craniosacral.pl wielu terapeutów dr Masgutowej konczy nasze szkolenie z powodzeniem:-) pozdrawiam Justyna

Basia
|

Migrenowe bole glowy dokuczaly mi raz w miesiacu przez 5 dni. Po zastosowaniu terapii cranio-sacrale bole zmniejszyly sie do 2 dni i nie sa tak uporczywe ja byly, moge normalnie funkcjonowac, chodzic do pracy. Moge polecic z czystym sumieniem ta metode, terapeute tez, jesli ktos potrzebuje :) Pozdrawiam