- Nowe badanie pokazuje, że nawet drobna asymetria podczas siedzenia może nasilać ból w dolnej części pleców.
- W rozpoznaniu kluczowa jest prosta obserwacja związana z codziennym nawykiem i reakcją organizmu.
- Długotrwały ucisk w okolicy miednicy może prowadzić do zmian w obrębie nerwów i utrwalonych dolegliwości
Syndrom grubego portfela. Co to jest i dlaczego powoduje ból pleców?
Codzienny ból pośladka, który promieniuje w dół nogi, nie musi oznaczać poważnej choroby kręgosłupa. Jego przyczyną może być nawyk, o którym nawet nie myślisz – noszenie portfela w tylnej kieszeni spodni. Zjawisko to, fachowo nazywane "wallet neuritis" lub "syndromem grubego portfela", jest realnym problemem medycznym dotykającym zwłaszcza kierowców i pracowników biurowych.
U jego podstaw leży prosta mechanika – asymetria powodująca ucisk na nerw kulszowy. Gdy siadasz na wypchanym portfelu, twoja miednica nienaturalnie przechyla się na jedną stronę, co zaburza prawidłowe ustawienie kręgosłupa. Jak udokumentowano już w 1978 roku na łamach "Journal of American Medical Association", nawet stosunkowo niewielki przedmiot może generować stały nacisk i wywoływać dolegliwości, których objawy przypominają rwę kulszową.
Jak siedzenie na portfelu uszkadza kręgosłup i nerwy? Wyjaśniamy mechanizm
Takie nierównomierne siedzenie to nie tylko chwilowy dyskomfort, ale realne zagrożenie dla struktur kręgosłupa. Jedno z badań, którego wyniki opublikowano w 2025 roku, wykazało, że wymuszona asymetria miednicy zwiększa ciśnienie wewnątrz dysków międzykręgowych o 30-40% w porównaniu do pozycji stojącej. Właśnie to chroniczne, nadmierne obciążenie jest jedną z częstych przyczyn sztywności mięśni i przewlekłego bólu w dolnej części pleców.
Co więcej, długotrwały ucisk dosłownie niszczy nerwy na poziomie komórkowym, co potwierdzają analizy przypadków klinicznych z 2024 roku. Dochodzi do uszkodzenia osłonek włókien nerwowych (procesu zwanego demielinizacją) i nadmiernej aktywacji genów odpowiedzialnych za odczuwanie bólu. W efekcie nerw staje się nadwrażliwy, a mózg odbiera silniejsze sygnały bólowe nawet wtedy, gdy już nie siedzimy na portfelu.
Syndrom portfela czy rwa kulszowa? Prosty test, który rozwieje wątpliwości
To kluczowe pytanie, na które odpowiedź jest na szczęście zaskakująco prosta i stanowi główne kryterium diagnostyczne dla lekarzy. Jeśli dokuczliwy ból w pośladku i nodze ustępuje niemal natychmiast po wyjęciu portfela z tylnej kieszeni, najprawdopodobniej mamy do czynienia właśnie z "wallet neuritis".
W przeciwieństwie do tego, klasyczna rwa kulszowa, której objawy mogą być spowodowane uciskiem przez mięsień gruszkowaty lub przepuklinę dysku, wymaga tygodni, a nawet miesięcy fizjoterapii i leczenia, co podkreślają specjaliści.
Jak wyleczyć syndrom portfela? Te zmiany przynoszą natychmiastową ulgę
Profilaktyka, będąca w tym przypadku najskuteczniejszą formą leczenia bólu pleców, jest banalnie prosta i nie wymaga żadnych inwestycji finansowych. Najważniejszym i najskuteczniejszym krokiem jest trwała zmiana nawyku i przeniesienie portfela do przedniej kieszeni, wewnętrznej kieszeni marynarki lub do torby.
Warto też rozważyć wymianę grubego portfela na cieńszy model oraz regularne wstawanie od biurka, nawet na chwilę co 15-20 minut, by zmniejszyć statyczne obciążenie kręgosłupa. To właśnie te drobne, codzienne czynności przynoszą najszybszą i najtrwalszą ulgę.