- Badania naukowe potwierdzają, że główną przyczyną ziewania podczas treningu jest potrzeba chłodzenia mózgu, a nie brak tlenu
- Ziewanie na siłowni nie jest oznaką słabej kondycji, lecz dowodem na prawidłowe działanie mechanizmów termoregulacyjnych organizmu
- Jednak nadmierne i uporczywe ziewanie może być sygnałem ostrzegawczym
Prawdziwa przyczyna ziewania na siłowni
Ziewanie w trakcie podnoszenia ciężarów lub biegania na bieżni bywa mylące i często jest interpretowane jako oznaka zmęczenia lub znużenia. W rzeczywistości to skomplikowany odruch, który ma niewiele wspólnego z sennością czy brakiem motywacji. Coraz więcej badań wskazuje, że to sygnał od mózgu, który w ten sposób próbuje się ochłodzić.
Przez lata sądzono, że ziewamy, by dotlenić organizm, ale teoria ta została już obalona. Liczne analizy naukowe potwierdzają, że wdychanie powietrza bogatego w tlen wcale nie zmniejsza częstotliwości ziewania. Wygląda na to, że prawdziwym powodem jest termoregulacja mózgu, czyli naturalny mechanizm jego chłodzenia, gdy zaczyna się przegrzewać.
Chłodzenie mózgu przez ziewanie. Jak to działa?
Intensywny wysiłek fizyczny podnosi temperaturę nie tylko mięśni, ale również mózgu, który do sprawnego działania potrzebuje stabilnych warunków. Gdy jego temperatura wzrasta powyżej optymalnego poziomu, obniża się nasza czujność i zdolności poznawcze. Właśnie wtedy organizm uruchamia swój wewnętrzny „system chłodzenia” w postaci ziewnięcia.
Ten proces jest niezwykle skuteczny, co potwierdzają badania naukowe. Głęboki wdech podczas ziewania zwiększa dopływ chłodniejszej krwi tętniczej do mózgu nawet o jedną trzecią i jednocześnie usprawnia odpływ cieplejszej krwi żylnej. Co więcej, te same badania ujawniły, że zmienia się również kierunek przepływu płynu mózgowo-rdzeniowego, co dodatkowo pomaga „wypłukać” nadmiar ciepła z czaszki.
Ziewanie podczas treningu. Czy należy tym się martwić?
Absolutnie nie, a wręcz przeciwnie – to dowód na to, że mechanizmy termoregulacyjne twojego ciała działają prawidłowo. Ziewanie podczas treningu nie jest oznaką słabej kondycji, lecz zdrowym i pożądanym procesem fizjologicznym. Podczas intensywnego wysiłku fizycznego organizm kieruje więcej krwi do pracujących mięśni, co może chwilowo ograniczyć jej dopływ do mózgu.
Ziewanie działa wówczas jak mechanizm kompensacyjny, wymuszając napływ świeżej i chłodniejszej krwi do głowy, co pozwala utrzymać wydajność na wysokim poziomie.
Dlaczego ziewamy w pracy?
Zauważyłeś, że ziewasz częściej nie tylko na siłowni, ale też podczas stresującego dnia w pracy? To nie przypadek, ponieważ mechanizm jest bardzo podobny i w obu sytuacjach chodzi o temperaturę mózgu. Zarówno stres fizyczny (trening), jak i psychiczny (np. napięcie w biurze) prowadzą do wzrostu poziomu kortyzolu.
Podwyższony kortyzol z kolei podnosi temperaturę ciała i mózgu, wywołując potrzebę chłodzenia. Co ciekawe, w ten proces zaangażowana jest również serotonina, neuroprzekaźnik kluczowy dla prawidłowej termoregulacji. Okazuje się, że wyższy poziom serotoniny zwiększa temperaturę mózgu, co może stymulować nas do częstszego ziewania w ramach naturalnej autoregulacji organizmu.
Nadmierne ziewanie. Co może być przyczyną?
Chociaż ziewanie jest zazwyczaj zupełnie normalnym odruchem, jego nadmierna częstotliwość może być sygnałem ostrzegawczym, którego nie warto ignorować. Uporczywe ziewanie bywa bowiem powiązane z zaburzeniami termoregulacji, które towarzyszą niektórym chorobom neurologicznym, takim jak stwardnienie rozsiane, padaczka czy migreny.
Inne możliwe przyczyny nadmiernego ziewania to także efekt uboczny przyjmowania niektórych leków, np. antydepresantów z grupy SSRI, które wpływają na poziom serotoniny w mózgu. Jeśli ziewanie jest wyjątkowo częste i towarzyszą mu inne niepokojące objawy, dobrym pomysłem jest konsultacja z lekarzem.
Polecany artykuł: