ANTYBIOTYKI - jak je przyjmować, by uniknąć ANTYBIOTYKOOPORNOŚCI

2015-11-18 9:40 Marta Izdebska-Książek, biolog

Polska jest w czołówce krajów nadużywających antybiotyków. Lekarze przepisują je często przy infekcji wirusowej, chociaż antybiotyki niszczą tylko bakterie. Ale winni są też sami pacjenci - nie kończą terapii lub łykają leki na własną rękę.

U lekarza upominasz się o receptę na antybiotyk lub, co gorsza, na własną rękę sięgasz do domowej apteczki po specyfiki, które zostały po poprzedniej chorobie? Z powodu tak nierozsądnego postępowania chorobotwórcze bakterie mogą stać się oporne na antybiotyki (tzw. antybiotykooporność). A to pociąga za sobą wiele groźnych skutków. Najważniejszy: leki, które dotychczas zwalczały chorobę i często ratowały życie, stają się nieskuteczne w walce z chorobami o ciężkim przebiegu.

Antybiotyk - co to jest?

Grupa leków określana tym mianem to substancje, które mają zdolności bakteriobójcze i bakteriostatyczne, czyli hamujące wzrost bakterii. Stosuje się je w kuracjach u ludzi, zwierząt, a także niekiedy roślin. Klasyfikacja tych substancji obejmuje kilka klas antybiotyków, które różnią się między sobą strukturą chemiczną i zakresem działania. Nie wszystkie antybiotyki wykazują skuteczność względem wszystkich bakterii – konkretny antybiotyk może być skuteczny w odniesieniu do jednego bądź wielu rodzajów bakterii. Z kolei bakterie niewrażliwe na pewne leki bywają też często oporne na inne leki o takim samym mechanizmie działania (tzw. oporność krzyżowa). O antybiotykooporności mówimy wtedy, gdy dany antybiotyk traci swoje właściwości bakteriobójcze i bakteriostatyczne. Istnieje zjawisko antybiotykooporności naturalnej – niektóre bakterie w sposób naturalny są oporne na wybrane antybiotyki. Groźniejsza w skutkach jest jednak antybiotykooporność nabyta.

Groźna antybiotykooporność

Antybiotykooporność nabyta to stan, w którym bakterie dotychczas wrażliwe na stosowany antybiotyk tracą tę cechę wskutek zajścia zmian (mutacji) genetycznych. Wtedy, mimo obecności leku, bakterie nadal się mnożą, przedłużając tym samym czas trwania choroby, a to w konsekwencji prowadzi do konieczności zastosowania o wiele bardziej skomplikowanej terapii w celu skutecznej walki z drobnoustrojami. Naukowcy z Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) zwracają uwagę na fakt, że niewrażliwość bakterii na antybiotyki to jedno z najpoważniejszych wyzwań współczesnej medycyny i poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego mieszkańców Unii Europejskiej. Szacuje się, że corocznie 25 tys. Europejczyków umiera z powodu infekcji wywołanej przez antybiotykooporne drobnoustroje. Zagrożenie rozwojem antybiotykooporności na całym świecie, a także niewłaściwe stosowanie antybiotyków jest także duże, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opracowała globalną strategię umożliwiającą poszczególnym krajom wdrożenie systemów monitorowania antybiotykooporności na ich obszarze oraz stosowanie skutecznych rozwiązań tego problemu.

Ważne

4 proste zasady - jak z głową przyjmować antybiotyki

Rozsądne i uzasadnione przyjmowanie antybiotyków może powstrzymać rozwój antybiotykooporności.

  • Racjonalne stosowanie antybiotyków sprowadza się do przyjęcia całej zaleconej dawki leku i nieprzerywania kuracji nawet w przypadku ustania najbardziej uporczywych objawów, na przykład gorączki, ponieważ takie postępowanie uniemożliwia całkowite wyeliminowanie patogennych drobnoustrojów z organizmu.
  • Taki sam negatywny w skutkach efekt może wystąpić w przypadku przyjmowania zbyt niskich dawek leku, gdyż uniemożliwia to osiągnięcie odpowiedniego stężenia antybiotyku gwarantującego pokonanie chorobotwórczych bakterii. Czas poświęcony na nieskuteczną walkę działa na korzyść bakterii – wówczas doskonalą one swoje mechanizmy lekooporności i skutecznie transferują pomiędzy sobą geny odpowiedzialne za niewrażliwość na antybiotyki.
  • Poza ścisłym przestrzeganiem zaleceń lekarskich w trakcie kuracji antybiotykowej ważna jest także ochrona przed zakażeniami, którą można uzyskać dzięki szczepieniom ochronnym. Niezależnie od okoliczności należy również pamiętać o zachowaniu podstawowych zasad higieny, a zwłaszcza o częstym myciu rąk.
  • Lekarzom zaleca się wystawianie recept na antybiotyki o wąskim spektrum działania i informowanie pacjentów o konieczności przestrzegania zaleceń w trakcie terapii przeciwbakteryjnej oraz odpowiednio wczesne pobieranie materiału na posiew bakteriologiczny.

Czy to wirus czy bakteria?

Najczęstsze infekcje, na które zapadamy niezależnie od pory roku – czyli przeziębienie i katar, lecz także zapalenie gardła, krtani, tchawicy, oskrzeli – prawie zawsze wywoływane są przez wirusy i siłą rzeczy zastosowanie antybiotyku, który jest lekiem przeciwbakteryjnym, w tym przypadku jest nieuzasadnione i niesie za sobą niekorzystne działanie – od eliminacji naturalnej flory bakteryjnej chroniącej organizm przed kolonizacją chorobotwórczymi drobnoustrojami, po wystąpienie antybiotykooporności. Naukowcy zwrócili uwagę na związek pomiędzy poszerzaniem się zasięgu lekooporności a przyjmowaniem antybiotyków. W krajach, w których ograniczono zażywanie tego typu leków (np. Japonia czy Finlandia), odnotowano znaczny ilościowy spadek szczepów opornych bakterii, tam zaś, gdzie liczba osób przyjmujących antybiotyki pozostaje na bardzo wysokim poziomie (Francja, Włochy, Stany Zjednoczone), jednocześnie odnotowywany jest wysoki poziom szczepów opornych. Polska w klasyfikacji krajów, w których nadużywa się antybiotyków, zajmuje miejsce w czołówce (dane ESAC – Europejskiego Programu Monitorowania Konsumpcji Antybiotyków).

Posiew - ważne badanie zanim zaczniesz antybiotykoterapię

Jako jedną z najczęstszych przyczyn nadużywania antybiotyków podaje się niewystarczające zdiagnozowanie przyczyn choroby – lekarze rzadko pobierają materiał na posiew, którego wykonanie dałoby jasną odpowiedź na pytanie, jaki drobnoustrój jest powodem dolegliwości. Często materiał na posiew bywa pobierany dopiero podczas kolejnej wizyty, na którą chory zgłasza się z powodu niepowodzenia dotychczasowej kuracji. Jak pokazują wyniki badań przeprowadzonych w jednym z województw w ramach Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków, zdarza się, że lekarze pierwszego kontaktu wypisują receptę na antybiotyk, wiedząc, że zgłaszający się do nich pacjent ma infekcję wirusową. Nieuzasadnione bądź niezgodne z zaleceniami przyjmowanie antybiotyków (skracanie czasu zażywania leku, obniżanie dawki, nieprzestrzeganie zaleconej częstotliwości dawkowania) przyśpiesza pojawianie się i szerzenie w środowisku antybiotykoopornych bakterii, ponieważ przyjęte stężenie leku może okazać się niewystarczające do całkowitego wyeliminowania tych chorobotwórczych drobnoustrojów. W trakcie ekspozycji na antybiotyk bakterie wrażliwe giną, oporne zaś kontynuują wzrost i wciąż się mnożą.

To ci się przyda

Antybiotyk koniecznie z... probiotykiem

DZIAŁANIE ANTYBIOTYKU nie sprowadza się jedynie do eliminacji patogennych bakterii, ale prowadzi też do zakłóceń w mikroflorze jelitowej, co może objawić się biegunkami i innymi zaburzeniami jelitowymi. Z tego powodu lekarze przez długi czas poszukiwali skutecznej metody zasiedlania jelit zdrową mikroflorą po antybiotykoterapii. Prowadzona przez naukowców identyfikacja gatunków bakterii, które wchodzą w skład mikroflory okrężnicy, doprowadziła do opracowania mieszanin tych drobnoustrojów, które stosuje się po kuracji antybiotykowej. Regularne przyjmowanie preparatów zawierających liofilizowane żywe bakterie, czyli probiotyków, ma na celu zapobieżenie bądź wręcz całkowite wyleczenie wielu rodzajów schorzeń. Przeważająca większość powszechnie stosowanych probiotyków zawiera gatunki, takie jak Lactobacillus i Bifidobacterium – oba zostały uznane przez naukowców za niechorobotwórcze, mogą być więc bezpiecznie stosowane w kuracjach po antybiotykoterapii (ich skuteczne działanie udowodniono w warunkach in vitro).

Bakterie rosną w siłę

Częste poddawanie się kuracjom antybiotykowym prowadzi do rozprzestrzeniania się wśród bakterii zjawiska niewrażliwości na stosowane medykamenty, ponieważ ciągłym usprawnieniom podlegają ich mechanizmy lekooporności. Mechanizmów lekooporności jest kilka. Oporność bakterii na antybiotyk bywa związana z brakiem receptora dla antybiotyku bądź jest efektem zbyt niskiego powinowactwa. Antybiotyk może być także nieskuteczny ze względu na nieprzepuszczalną ścianę komórkową bakterii czy z powodu wytwarzania przez nie swoistych enzymów, których produkcja niekiedy nie jest bezpośrednią odpowiedzią na zastosowany antybiotyk. Na przykład szczepy gronkowców wytwarzają penicylinazy, co nie jest zależne od stosowanych antybiotyków (oporność ta istniała przed wprowadzeniem na rynek penicyliny). Dzięki temu bakterie bez przeszkód mogą funkcjonować mimo zastosowanej terapii, a mechanizmy oporności mogą być wymieniane między bakteriami – a nawet pomiędzy ich różnymi gatunkami – i utrwalane w następnych pokoleniach tych drobnoustrojów. To może prowadzić do powstania całkiem nowych szczepów niewrażliwych na stosowane powszechnie leki. Konsekwencją tego zjawiska może być rozprzestrzenianie się groźnych, wręcz śmiertelnych zakażeń, nawet w wymiarze globalnym! Coraz częściej brakuje alternatywnych rozwiązań terapeutycznych w leczeniu infekcji uznanych dotychczas za niegroźne, bowiem stosowane powszechnie antybiotyki, jeszcze do niedawna uważane za skuteczną broń w walce z bakteriami, nie działają, a tym samym kuracja bywa utrudniona. Dodatkowym problemem jest stosowanie w leczeniu zakażeń bakteryjnych u zwierząt antybiotyków należących do tych samych grup związków chemicznych, do których należą antybiotyki stosowane w terapiach u ludzi. Wzwiązku z tym zagadnienie antybiotykooporności zwiększa swój zasięg. Poza wykorzystywaniem antybiotyków i innych substancji przeciwbakteryjnych w kuracjach u ludzi i w weterynarii, przyczynia się do tego także ich zastosowanie w rolnictwie czy w przemyśle (np. dodatek antybiotyków do pasz dla zwierząt czy nawet do farb wnętrzarskich).

Antybiotykoterapia - groźne konsekwencje

Problem antybiotykooporności zyskał rangę poważnego zagrożenia dla zdrowia publicznego. Bakterie, które posiadły oporność na wiele antybiotyków (tzw. antybiotykooporność wielolekowa), są zdolne do wywoływania rozmaitych infekcji, np. dróg moczowych, skóry, krwi, zapalenia płuc. Często, w związku z występowaniem zjawiska antybiotykooporności, pacjenci szpitali są narażeni na infekcje niebędące bezpośrednią przyczyną leczenia szpitalnego, przede wszystkim zaś są szczególnie wrażliwi na zakażenia krwi czy infekcje miejsc operowanych. Leczenie infekcji powodowanych przez bakterie antybiotykooporne stanowi dodatkową trudność – stosowanie nieskutecznych antybiotyków wymusza wybór innych leków, a tym samym opóźnia się czas rozpoczęcia właściwego leczenia, co może doprowadzić do powikłań. Teoretycznie bakterie mogą wkrótce uodpornić się na wszystkie dostępne nam antybiotyki, a wówczas powrócilibyśmy do czasów sprzed stosowania tych leków i tym samym praktycznie niemożliwe byłyby przeszczepy narządów, chemioterapia (obniżeniu ulega poziom odporności), a nawet proste zabiegi chirurgiczne. Powróciłoby także ryzyko rozwoju chorób o podłożu bakteryjnym, o których dawno już zapomnieliśmy i które uznaliśmy za całkowicie wyeliminowane.

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
gość
|

stosować jak najmniej antybiotyków i tylko jak to konieczne