Pracoholik: kim jest? Jak odpoczywać, będąc pracoholikiem?

2019-06-14 10:27 Aneta Grabowska - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: Anna Śliwińska, psychoterapeutka

Pracoholik nie czeka, jak większość osób, na upragniony urlop i wypoczynek. Dla pracoholika to tylko kłopot, bo, jego zdaniem, musi sobie jakoś zorganizować pracę i na urlopie. Przeczytaj, kim jest pracoholik i jak oduczyć go (albo samego siebie, jeśli jest się pracoholikiem) prób wykonywania obowiązków zawodowych w każdych okolicznościach. Nawet na urlopie czy wieczorem w domu.

Spis treści:

  1. Kim jest pracoholik?
  2. Czas wolny - kłopot dla pracoholika?
  3. Dlaczego pracoholik choruje na urlopie?
  4. Jak odpoczywać, będąc pracoholikiem?
  5. Jak pracoholik żyje z bliskimi?
  6. Jak żyć z pracoholikiem?
  7. Kryzys lekarstwem dla pracoholika?

Kim jest pracoholik?

Pracoholik jest nadmiernie zaangażowany w pracę, staje się ona dla niego rodzajem wewnętrznej presji, przesłania wszystkie inne sfery życia – życie rodzinne, towarzyskie, wszelkie przyjemności. Taka osoba staje się coraz bardziej ograniczona emocjonalnie i uzależniona od pracy, w której szuka aprobaty i potwierdzenia własnej wartości. Pracoholik popada w pracoholizm. Ale nie dzieje się to bez przyczyny.

Pracoholizm wyrasta z ambicji, perfekcjonizmu i chęci do rywalizacji. Dążenie do akceptacji daje pracoholikowi impuls do działania i bycia stale w ogniu walki. Praca staje się pułapką, ponieważ z jednej strony pracować trzeba (źródło utrzymania), z drugiej – osoba od niej uzależniona nie wyznacza sobie granicy, kiedy przestanie intensywnie pracować, więc osiągnięcie jakiegoś konkretnego celu (np. kupienie domu) nie powoduje, że przerywa ten chorobliwy pęd.

Kasia ma 33 lata, dobra pozycję zawodową, jest poważana, ma uznanie w oczach szefa i współpracowników. Nierzadko wychodzi z pracy koło północy, ponieważ trzeba skończyć ważny projekt. Weekendy spędza na uczelni, bo robi kolejne studia podyplomowe. Kilka lat temu wyszła za mąż, nie planowała ciąży, ale urodziła dziecko.

Już po miesiącu wróciła do pracy, a opiekę nad córeczką przejął mąż i jej rodzina. Kasia organizuje rodzinie wakacje, a sama urlopy spędza w pracy. Jej relacje z mężem pozostawiają wiele do życzenia. Ale Kasia stara się o tym nie myśleć – świetnie realizuje się w pracy, tam jest kompetentna i zawsze gotowa do wykonania nowych zadań.

41-letni Marek prowadzi własną firmę. Poświęca pracy cały swój czas. Nie pamięta, kiedy był na wakacjach. Jest sam. Ma za sobą kilka krótkich, nieudanych związków, które zawsze kończyły się w ten sam sposób: ona odchodziła, bo on nie miał dla niej czasu.

Był albo zmęczony, albo myślami nieobecny, zaprzątnięty sprawami zawodowymi. Nie miał czasu na wspólne wyjścia. Dziś Marek nie chce już tracić czasu na miłość. Niepotrzebne mu są dodatkowe zobowiązania. Rok temu miał zawał serca. Taka była cena za nadmiar obowiązków.

Praca może stać się celem samym w sobie, gdy w innych dziedzinach życia sobie nie radzimy, kiedy chcemy zrekompensować sobie pracą niekompetencje w jakiejś innej sferze. W przypadku Kasi jest to życie rodzinne. Nie czuje się ona pewnie na gruncie domowym, nie spełnia się jako żona i matka, ale te niepowodzenia kompensuje jej praca – tu ma nad wszystkim kontrolę i każdy liczy się z jej zdaniem. Swoją nieobecność w domu wynagradza rodzinie prezentami.

Praca może być też sposobem na zapełnienie pustki. Tak jest u Marka, dla którego niepowodzenia w życiu osobistym stały się bodźcem do zwiększonej aktywności zawodowej.

Czytaj też: Karoshi, czyli śmiertelne przepracowanie

Czytaj też: Gdzie zgłosić i jak udowodnić mobbing w pracy?

Czytaj też: Jak radzić sobie z szefem-tyranem?

Ważne

Jakie konsekwencje zdrowotne czekają pracoholika?

Konsekwencje zdrowotne pracoholizmu mogą być bardzo groźne: ciągłe zmęczenie, wyniszczenie organizmu, depresja, sięganie po używki, np. alkohol, narkotyki.

W ekstremalnych przypadkach jest to też karoshi, czyli śmierć z przepracowania, której przypadki odnotowują japońscy lekarze. Zauważają oni, że ich zapracowani, z pozoru zdrowi rodacy umierają nagle na urlopie, kiedy to zostają zmuszeni do zmiany dotychczasowego trybu życia.

Czas wolny - kłopot dla pracoholika?

Dla pracoholika urlop to czas stracony. Dlatego poświęca go na pracę, choćby nawet sztucznie napędzoną, ponieważ nie potrafi wypoczywać. Ma poczucie winy, gdy nie pracuje.

Marek po powrocie z firmy wciąż jest skoncentrowany na pracy. Jest zmęczony i ma tego świadomość, ale nie robi nic, by się odprężyć i wyłączyć. W jego życiu nie ma miejsca na kino, spotkania ze znajomymi.

Od czasu do czasu bierze udział w bankietach organizowanych przez klientów, ale one mają wymiar czysto zawodowy. W weekendy najchętniej przesiaduje w pracy – niepotrzebne są mu takie dezorganizujące dni.

Kasia rzadko kiedy czas po pracy spędza z rodziną. Jeśli nie bierze nadgodzin lub nie jest na jakimś ważnym spotkaniu, zamyka się w pokoju. Przegląda prasę branżową, planuje zadania na kolejny dzień. Przed snem całuje tylko córkę na dobranoc, kładzie się obok śpiącego od kilku godzin męża. Ich rozmowy w weekendy ograniczają się do tego, co trzeba kupić.

Czytaj też: Przyczyny i objawy wypalenia zawodowego

Dlaczego pracoholik choruje na urlopie?

Dopóki pracoholik jest w wirze pracy, adrenalina i siła woli trzymają go w stanie ciągłej gotowości. Ale organizm nie może stale funkcjonować na najwyższych obrotach i w końcu dopomina się o swoje.

Jeśli od lat ignorowałeś zmęczenie, nie dziw się, że gdy rozpoczynasz urlop, dopada cię choroba. Albo przez pierwsze dni przechodzisz swoisty detoks – dokuczają ci skutki stresu: nie możesz spać, jesteś rozdrażniony, niespokojny, napięty.

Urlop to również ten czas, kiedy do głosu mogą dojść różne spychane wcześniej emocje. Pracoholik nie pozwala sobie na bieżąco na przeżycie pewnych doświadczeń, np. odejście kogoś bliskiego. Takie niedokończone sprawy prędzej czy później będą się domagały wyrazu i mogą nas dopaść właśnie na wakacjach.

Urlop jest dla pracoholika udręką. Gdyby tylko mógł, zająłby się pracą. I tak też najczęściej robi. Nawet wyjeżdżając z rodziną do dalekiego kraju, zabiera telefon, laptop, by mieć kontakt z firmą, w razie konieczności przygotować np. kosztorys. Nie potrafi w pełni korzystać z wolnego czasu. Jest zły na siebie, że jest bezczynny, i właściwie do pracy wraca zmęczony.

Pracoholik obawia się też bycia sam ze swoimi myślami oraz przebywania z bliskimi, bo wtedy ujawniają się jego niekompetencje w codziennym życiu. Na co dzień określa go praca, a ciśnienie z nią związane nie pozwala po prostu na bycie, na uczucia.

    Jak odpoczywać, będąc pracoholikiem?

    • Jeśli jesteś pracoholikiem, najlepszy dla ciebie będzie 3-tygodniowy urlop, byś mógł przejść okres abstynencji od pracy oraz by przeciążony organizm miał czas na regenerację. Ale możesz też robić częste, kilkudniowe wyjazdy (by nie wybić się z rytmu pracy), które warto stopniowo wydłużać.
    • Do urlopu trzeba się odpowiednio przygotować: pierwsze wolne dni dobrze przeznaczyć na wyhamowanie i przystosowanie do wolniejszego trybu życia, a na koniec urlopu dać sobie czas na przestawienie w domu. Lepiej nie rzucać się w wir zajęć następnego dnia po przyjeździe z wakacji. Takie stopniowe przełączanie trybów nie będzie dla ciebie szokiem i uchroni przed przykrymi konsekwencjami.
    • Na wakacje nie zabieraj ze sobą telefonu służbowego ani laptopa, bo spędzisz urlop w pracy, tyle że w cieniu palm. Niepotrzebne są ci rzeczy, które stwarzają pokusę do pracy, więc lepiej zostaw je tam, gdzie ich miejsce.
    • To, jak spędzisz urlop, zależy od twojego temperamentu. Istotne jest też miejsce. Dobrze by było, gdybyś przez ten czas zupełnie zmienił otoczenie. Jeśli lubisz wyzwania, nie możesz sobie pozwolić na nudę. Wyrusz zatem w nieznane, niczego nie planuj. Podróż będzie dla ciebie niespodzianką i odkrywaniem nowych miejsc.
    • Jeśli w pracy jesteś szefem albo kierujesz kilkunastoosobowym zespołem, zorganizuj wypoczynek dla większej grupy osób, np. wycieczkę do egzotycznego kraju, wyprawę rowerową. Odpowiednio wcześniej zajmij się planowaniem wyjazdu, dowiedz się, co warto zwiedzić, ułóż szczegółowy plan każdego dnia wycieczki. Będąc koordynatorem eskapady, poczujesz się równie dobrze jak w pracy, ale skorzysta na tym twój organizm – nie wiedząc kiedy, wypoczniesz.
    • Ważne, aby urlop nie był monotonny. Dobrze by było, gdybyś intensywną aktywność zawodową zastąpił jakimś absorbującym zajęciem. Przypomnij sobie swoje hobby – może kiedyś lubiłeś fotografować ptaki? Wybierz jakiś atrakcyjny sport, np. nurkowanie, wspinaczkę, może nawet boks. Wysiłek fizyczny jest dobrym rozwiązaniem, bo możesz wyrzucić z siebie jakaś część obciążenia praca, odreagować stresy.
    • Na urlopie masz w końcu czas, by przestać się śpieszyć. Nie załatwiaj więc zaległych spraw. Jest wiele innych przyjemniejszych rzeczy niż praca – uwierz, że na nie zasługujesz. Efektywny wypoczynek pozwoli ci nabrać dystansu do problemów oraz sprawi, że do pracy wrócisz pełen zapału i nowych pomysłów.

    Czytaj też: Jak radzić sobie ze stresem w pracy?

        Jak pracoholik żyje z bliskimi?

        Bez wątpienia na dłuższą metę intensywna praca obciąża organizm i wypala, ale nie na początku – gdy rozpoczynasz karierę. Wtedy jesteś efektywny, masz mnóstwo pomysłów, rozpiera cię energia. Wspinanie się po kolejnych szczeblach daje ogromną satysfakcję.

        I jeśli przy tym poza pracą prowadzisz normalne życie (np. zakładasz rodzinę, masz grono znajomych i odskocznię od pracy w postaci hobby), wszystko jest w porządku. Gorzej, jeżeli czas po pracy przeznaczasz na pracę – i nie zdarza się to raz na jakiś czas, ale codziennie. Wtedy przepracowanie zmienia się w chorobę.

        W sieć uzależnienia od pracy wpadają też wszyscy członkowie rodziny. Każda rodzina jest systemem, więc osoby nie działają w jakimś oderwaniu, tylko zachowanie jednej z nich wpływa na zachowanie drugiej. Ale gdy rodzina nie reaguje na pracoholizm jednego z jej członków, tym samym wzmacnia jego pogrążanie się w pracy.

        Dodatkowo czerpie także gratyfikacje z tego uzależnienia, np. bliscy nie muszą znosić humorów Kasi, która gdy wraca niezadowolona z pracy, wyładowuje swój gniew na niczemu winnych domownikach. Poza tym funduje im wakacje, córka chodzi do najlepszej szkoły.

        Jej mąż może zarządzać całym domem i tak naprawdę nie musi spędzać z nią czasu, bo wtedy z reguły rozmowy kończą się kłótniami. Również Kasia widzi zalety takiego stanu – mąż umożliwia jej pracę w domu. Zatem cały system pomaga jej bez reszty oddawać się pracy. To taki cichy układ, który im tak naprawdę pasuje...

        Jednak urlop to dobry czas, żeby odkryć swoją rodzinę na nowo oraz zbliżyć się do niej. Może nagle po wielu latach intensywnej pracy i nieobecności w domu zobaczysz, jakie fantastyczne masz dziecko. Może uświadomisz sobie, że wiele ci umknęło, i będziesz chciał to zmienić.

        Uważaj, byś wspólnych wakacji nie zmienił w koszmar wywołany twoimi humorami. Rodzina będzie cię wspierać, nie będzie analizować twoich gorszych dni, o ile o swoim samopoczuciu powiesz wprost. Jeśli potrzebujesz kilku dni na wyciszenie, powiedz o tym i poproś, by nikt ci wtedy nie przeszkadzał. Ale po ich upływie otwórz się na swojego partnera, dziecko.

        Mają ci zapewne wiele do powiedzenia, pokazania. Chcą z tobą spędzić czas. Jeśli syn czy córka zechce lepić baby z piasku, nie broń się przed tym. Zobaczysz, jak wielka frajdę sprawi wam obu taka zabawa i jak was do siebie zbliży.

        Jak żyć z pracoholikiem? Odpowiada psycholog

        Źródło: x-news.pl

        Problem

        Kryzys lekarstwem dla pracoholika?

        Czasami impulsem do zmiany zachowania pracoholika bywa jakiś kryzys.

          Mogą to być problemy zdrowotne, np. omdlenie przy biurku, zapaść serca, nawet zawał. Przeciążony organizm upomina się o porcję odpoczynku, mówi "stop" takiemu życiu i daje sygnał do opamiętania.

            Może to być również rozpad rodziny, kiedy np. żona oznajmia mężowi, że odchodzi, bo nie widzi sensu takiego dalszego życia, w którym nie ma czasu na rozmowy czy wspólny posiłek. Przestają jej wystarczać "produkty zastępcze" – fundowane wyjazdy, kolejna sukienka, samochód. I nagle pracoholik zostaje ze sobą sam.

            Jeśli będzie potrafił przypisać sobie choć część odpowiedzialności za to, co się stało, ma szansę na zmianę swojego dotychczasowego życia. Jednak będzie musiał wykazać dużo odwagi i hartu ducha, żeby skonfrontować się z tym, do jakiej ruiny praca doprowadziła jego życie rodzinne.

              Bywa i tak, że zaczynają się problemy z dziećmi – do tej pory wzorowy syn zaczyna kraść w szkole albo 15-letnia córka nie wraca na noce do domu. W ten sposób chce zwrócić na siebie uwagę, żeby ściągnąć ojca z pracy. Takie zachowania dziecka mogą spowodować, że rodzice nagle zaczynają rozmawiać i wspólnie szukają rozwiązań, nieraz trafiają na terapię rodzinną.

                Prawie 40% Polaków nie umie zapomnieć o pracy podczas wakacyjnego wyjazdu

                Prawie 40% Polaków nie umie zapomnieć o pracy podczas wakacyjnego wyjazdu. Efekt jest taki, że po wakacjach wracamy jeszcze bardziej zmęczeni, niż byliśmy przed urlopem. Kluczowa jest tutaj czysta głowa oraz umiejętność zapomnienia, choć na chwilę, o pracy. Ważny jest relaks, robienie tego, co faktycznie sprawia nam przyjemność, oraz spędzanie czasu z bliskimi – doradza dr Karolina Oleksa-Marewska, psycholog z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu. Część osób traktuje wypoczynek jako kolejny obowiązek i zapomina o własnych potrzebach, a w czasie urlopu nadal robi to, co uważa, że musi lub powinna robić. Tylko bez nakładania na siebie niepotrzebnej presji, urlop ma szansę spełnić swoją funkcję – przekonuje psycholog.

                Źródło: Biznes.newseria.pl

                miesięcznik "Zdrowie"

                Czy artykuł był przydatny?
                Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

                NOWY NUMER

                Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

                Dowiedz się więcej
                Miesięcznik Zdrowie  6/2020
                KOMENTARZE