Jak nie stać w miejscu i stale się rozwijać?

2020-02-04 12:01

Zmiana jest czymś, czego z jednej strony bardzo pragniemy, a z drugiej - jeszcze bardziej się obawiamy. Unikając jej jednak nie ruszymy do przodu i nie zrealizujemy swoich celów. Jak więc systematycznie się rozwijać? Poznaj porady Joanny Godeckiej, autorki książki "Przestań się zamartwiać", wydanej nakładem Wydawnictwa Muza.

Zrób założenie, że zmiana jest dobra

Każda sytuacja ewoluuje – osobista, zawodowa. Ty ewoluujesz. Nie możesz budować poczucia bezpieczeństwa na całkowitej stabilizacji. Ona nie istnieje. Życie to czasownik. Ono jest zmianą. Totalna stabilizacja to powolne umieranie. Dlatego potraktuj zmianę jako szansę, bodziec, a zarazem coś całkowicie naturalnego. Prawdziwe poczucie bezpieczeństwa to płynięcie z prądem zmian.

Bądź ciekawy

Co sprawia, że dzieci są takie ruchliwe, odważne i wszędobylskie? Są ciekawe. Pierwsze przejawy ciekawości zdradzają już dwu-, trzymiesięczne niemowlęta. Dostrzegają kolorowe, ruchome przedmioty, zatrzymują spojrzenie na twarzach i uśmiechają się świadomie na widok rodziców. Zaczyna się budzić ciekawość otoczenia. Około czwartego roku życia człowiek okazuje się straszliwym gadułą: zadaje tysiące pytań na minutę… I tak powinno zostać, bo świetnie wyjaśnia to Albert Einstein: "Ważne jest, aby nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia. Nigdy nie trać świętej ciekawości. Kto nie potrafi pytać, nie potrafi żyć".

Bądź odważny

Nie bój się zejść z wydeptanej ścieżki, myśleć nieszablonowo, znajdować własną perspektywę, być może zupełnie inną niż otaczających cię ludzi. Miej odwagę być sobą i nie zrażaj się niepowodzeniami. W drodze do celu z pewnością zdarzy ci się potknąć, może nawet nie raz i nie dwa. To nie ma najmniejszego znaczenia. Istotne jest jedynie to, że nie rezygnujesz.

O autorce
Joanna Godecka

Autor: Damian Deja

Joanna Godecka to terapeutka, konsultantka i komentatorka zagadnień związanych z praktyką obecności, relacjami, poczuciem własnej wartości, samooceną kobiet. Ukończyła IV-stopniowe Seminarium Collina P. Sissona z tytułem Praktyka Integrującej Obecności. Jest członkiem Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów TSR (Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach).

Nigdy nie mów nigdy

Zachowuj nadzieję. To, że kiedyś się czegoś obawiałeś, nie oznacza, iż tak już będzie zawsze. Oto bardzo pouczająca historia, której autorem jest Jorge Bucay, argentyński pisarz i psychoterapeuta. Opowieść pochodzi z jego książki "Pozwól, że Ci opowiem… Bajki, które nauczyły mnie, jak żyć". Tutaj opowiadam ją własnymi słowami, skracając nieco, gdyż jest dość długa:

W pewnym mieście żył sobie chłopiec, który uwielbiał chodzić do cyrku, a tam podziwiał olbrzymiego słonia. Wydawał mu się taki silny, majestatyczny i pełen odwagi.

Któregoś razu, gdy wychodził po skończonym przedstawieniu, ujrzał, że ów słoń stoi przywiązany niezbyt grubym sznurkiem do małego palika. Zdziwił się, że tak posłusznie stoi i nie ucieka. Palik był wkopany zaledwie na kilka centymetrów. Mały chłopiec zaczął się zastanawiać, dlaczego słoń po prostu nie ucieknie z niewoli. Pytał o to dorosłych, lecz nikt nie umiał mu odpowiedzieć. Pojawiały się oczywiście różne wyjaśnienia, ale żadne z nich nie miało sensu.

Postanowił więc zapytać starego człowieka, który od lat sprzedawał bilety w tym cyrku.

Gdy zapytał, bileter opowiedział mu historię:

Widziałem małego słonika, który próbował codziennie całą siłą, jaką miał, uwolnić się od tego palika. Dzień w dzień się męczył, padał ze zmęczenia, wstawał i znowu próbował wyrwać palik. W końcu doszedł do wniosku, że nie da rady. Próbował przez tyle dni, aż nabrał pewności, że to dla niego za trudne. Przestał więc próbować.

Mijały miesiące i lata, a mały słonik nie zauważył, że stał się już duży, ogromny. Jednak ciągle pamięta, że ten palik jest nie do wyrwania. Już nigdy nie pomyślał o wolności, gdyż w jego sercu jest pamięć o tym, że walczył o nią godzinami i latami i walkę przegrał. Teraz już nawet nie próbuje.

Zauważ więc, że jesteś już dużym słoniem

Pamiętaj, że nie ma zmiany bez zmiany

Zmiana wymaga wyjścia ze strefy komfortu. To normalne, że nie czujesz się całkiem pewnie. Ale to jest właśnie rozwój. Jeśli nie spróbujesz nic nowego, nigdy nie pójdziesz naprzód.

Słuchaj intuicji

Elementem budowania poczucia bezpieczeństwa jest zaufanie do siebie i do własnej intuicji. To część komunikacji energetycznej, dlatego przeczucia i wizje pojawiają się wydawałoby się znikąd. Intuicja to prawdziwy skarb, bo wskazuje najlepsze rozwiązania.

Warto wiedzieć
Przestań się zamartwiać

Autor: materiały prasowe

Tekst pochodzi z książki "Przestań się zamartwiać" Joanny Godeckiej (Wydawnictwo Muza).

To pozycja o tym, jak zyskać poczucie bezpieczeństwa, spokój wewnętrzny i równowagę emocjonalną, aby móc budować, zamiast bezustannie z czymś walczyć.

Skierowana do osób, które często myślą: „A co będzie, jeśli...”, dla mistrzyń w snuciu czarnych scenariuszy, gryzących się sprawami, które jeszcze się nie wydarzyły. Obsesyjnie roztrząsających rzeczy, które w ogóle mogą się nie wydarzyć, a kiedy coś się jednak stanie, ze zdumiewającą szybkością wpadających w histerię.

Ta książka ma pomóc znaleźć sposoby na ograniczenia tego wszystkiego do minimum. Nie obiecuje, że zupełnie się uwolni cię od zamartwiania, ale będziesz mniej się niepokoić, lęk nie będzie cię paraliżował, a/lub niespełnione oczekiwania i palące poczucie niesprawiedliwości doprowadzały na skraj obłędu. Obiecuje ci poprawę sytuacji i zbudowanie poczucia bezpieczeństwa.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE
Jan K.
|

Moim zdaniem rozwój to przywilej. Nie obowiązek, a szansa, którą zawsze warto jest wykorzystać. Kiedyś widziałem stwierdzenie że "w dzisiejszych czasach nie wypada się nie rozwijać". Poniekąd podoba mi się to określenie, ale warto podkreślić, że rozwój duchowy powinien być na pierwszym miejscu rozwoju kompetencji czy relacji. To od naszego wewnętrznego progresu wiele zależy. Czytałem ostatnio wpis Tantra Radosnych Chwil, gdzie zrozumiałem, jak wszystko zaczyna się od naszej głowy - na poziomie świadomości i podświadomości. Warto o tym pamiętać :)