Pierwsza wizyta u DENTYSTY

2007-05-08 9:35 Magdalena Moraszczyk - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: dr n. med. Iwona Sobiech, stomatolog

Wizyta u dentysty to prawdziwe wyzwanie i dla dziecka, i dla rodziców. Nie musi być koszmarem. Wystarczy, że badania kontrolne zębów zaczniecie odpowiednio wcześniej i właściwie przygotujecie dziecko do wizyty u dentysty.

Pierwsza wizyta dziecka u dentysty zadecyduje o jego stosunku do tego specjalisty w całym dorosłym życiu. Uraz może spowodować, że będzie unikać go jak ognia. Tych problemów nie będzie, jeśli zaprzyjaźnicie się ze stomatologiem odpowiednio wcześnie. Pierwszą wizytę u dentysty warto zaplanować wtedy, gdy nic złego się nie dzieje – nie widać próchnicy i ząb nie boli. Wówczas dziecko spokojnie będzie oswajało się z lekarzem i nie zareaguje histerią, gdy potrzebne będzie borowanie i plombowanie zęba...

Jak przygotować dziecko do wizyty u dentysty

Przede wszystkim nie wolno przenosić swoich negatywnych odczuć na psychikę dziecka. Nie mów w jego obecności, że boisz się dentysty, że np. ostatnio bardzo cię bolało. Nie wolno też dziecka straszyć. Stwierdzenia w rodzaju: "Jeśli nie umyjesz ząbków albo nie zjesz serka, to popsują ci się ząbki i pójdziemy do dentysty", wyzwolą u dziecka lęk przed lekarzem. Nim wybierzecie się do stomatologa, wytłumacz dziecku, dokąd idziecie i po co. Jeśli dziecko boi się lekarza, używaj określenia "pan" ("pani"). Opowiedz, jak będzie wyglądała wizyta. Że trzeba będzie usiąść na specjalnym fotelu, że pani zaświeci "słoneczko" (lampę), by dobrze obejrzeć ząbki. Jeśli dziecko jest małe, możesz opowieść zbeletryzować, używając postaci z bajek i określeń odpowiednich do jego wieku.

Kiedy czas na pierwszą wizytę u dentysty

Do dentysty powinno się pójść, gdy dziecko skończy pół roku (wtedy pojawiają się pierwsze siekacze). Lekarz sprawdzi, czy proces ząbkowania się rozpoczął i czy przebiega prawidłowo oraz czy dziecku nie zagraża próchnica. Poinformuje, jak czyścić dziąsła i zęby, na co zwracać uwagę, żeby zapobiec próchnicy i by zęby wyrosły mocne i zdrowe. Na kontrolę warto chodzić co 3 miesiące, aby upewnić się, że w buzi dziecka nie dzieje się nic złego.

Zrób to koniecznie

  • Przed pojawieniem się w buzi pierwszych ząbków czyść dziecku dziąsła. Najlepiej nawiniętym na palec gazikiem, ligniną lub specjalnym czyścikiem nałożonym na palec, namoczonym w przegotowanej wodzie.
  • Jak najwcześniej zacznijcie używać szczoteczki. Wtedy dziecko szybko wyrobi w sobie nawyk mycia zębów. Wybierz 2 szczoteczki dostosowane do wieku dziecka (dla najmłodszych oznaczone są symbolem "0-2"). Jedna będzie służyła dziecku do zabawy i gryzienia (oswoi się z przedmiotem), drugą będziesz mu myła ząbki. Możesz też używać szczoteczki elektrycznej z końcówką przeznaczoną dla dzieci. Specjaliści przekonują, że są skuteczniejsze niż tradycyjne.
  • Stosuj pasty dla dzieci. Dostępne są pasty z fluorem, którymi możesz myć pierwsze mleczaki – dziecko może ją bezpiecznie połykać. Są one kolorowe i mają owocowe smaki, co zachęca dzieci do mycia. Wybierz pastę odpowiednią do wieku dziecka (dla najmłodszych przeznaczone są pasty oznaczone 0-2 lata, dla średniaków 2-6 lat).
  • Myjcie zęby po każdym posiłku. Koniecznie po kolacji (nocą bakterie mają najlepsze pole do popisu) i po każdym słodkim posiłku. W nocy dawaj dziecku do picia wodę lub herbatki bez cukru.
  • Pamiętaj o systematycznym fluoryzowaniu zębów. Zabieg polega na pokryciu wyleczonych i umytych zębów lakierem z fluorem. U małych pacjentów powinno się go powtarzać co 3 miesiące. Koszt zabiegu to 30-80 zł, zależnie od placówki.
  • Jak najwcześniej zacznij uczyć dziecko samodzielnego szczotkowania zębów. Pamiętaj jednak, że powinno ono używać szczoteczki tylko pod nadzorem dorosłego, by nie zrobić sobie nią krzywdy.
  • Zęby mleczne pod kontrolą

    Bezwzględnie trzeba odwiedzić dentystę, gdy dziecko ma wszystkie zęby mleczne, czyli skończyło 3-4 lata. Lekarz oceni, czy wszystkie zęby rozwinęły się prawidłowo, czy dziecko ma dobry zgryz (ma to wpływ m.in. na prawidłowe wyżynanie się zębów stałych) oraz czy nie wystąpiły początki choroby próchnicowej. Nie zwlekajmy z wizytą, gdy na zębie pojawiła się jakakolwiek zmiana – matowa plamka w kolorze zęba czy ciemna dziurka. To znak, że kwasy powstałe pod wpływem znajdujących się w buzi bakterii zniszczyły szkliwo, dostały się do wnętrza zęba i penetrują zębinę. Jeśli ząb nie zostanie zabezpieczony, próchnica dojdzie głęboko do miazgi. Zęby mleczne wymagają leczenia i nie wolno tego bagatelizować. Mają inną budowę niż stałe, dlatego próchnica rozwija się w nich bardzo szybko. Z jednego zęba błyskawicznie przenosi się na inne, zaatakuje też wyżynające się zęby stałe. Czasem prowadzi do ropnych powikłań, które kończą się usunięciem zęba. A zbyt wczesne pozbycie się mleczaka może spowodować wadę zgryzu.

    Dobry stomatolog to połowa sukcesu

    Może to być ktoś polecony przez znajomych. Ale warto zweryfikować ich opinię, umawiając się z lekarzem na krótką rozmowę. Poza umiejętnościami zawodowymi powinien mieć dobry kontakt z małymi pacjentami. Dlatego najlepiej, żeby był to pedodonta – stomatolog zajmujący się dziećmi. W gabinetach publicznych trudno o takiego specjalistę, ale warto próbować go znaleźć. Doświadczony pedodonta potrafi odwrócić uwagę dziecka. Błyskawicznie i bezboleśnie sprawdzi zęby oraz przeprowadzi niezbędne zabiegi. Prywatne gabinety i kliniki, w których leczy się dzieci, są wyposażone tak, aby najmłodsi czuły się w nich dobrze. Już w poczekalni wiszą na ścianach kolorowe obrazki z bajkowymi postaciami. Jest kącik do zabawy z kredkami, klockami, układankami. Dziecko zajęte zabawą zapomina, gdzie jest, i nie myśli w napięciu o tym, co będzie. Również w gabinecie dominują barwy pastelowe, przyjazne dla oka dziecka. Kolorowe ściany i fotel, zabawki, obrazki sprawiają, że dziecko czuje się bezpiecznie.

    Na fotelu dentystycznym

    Dziecko do 3. roku życia zwykle siedzi na kolanach mamy czy opiekuna i oboje są zwróceni w kierunku lekarza. Ale w niektórych gabinetach stosuje się inną pozycję. Miejsce lekarza jest za głową dziecka, który siada na kolanach przodem do mamy, a plecami spoczywa na kolanach lekarza. Dzięki temu dziecko ma kontakt wzrokowy z mamą, za to nie widzi dentysty. Czasem młodsze dzieci chętnie siadają na fotel same, natomiast starsze mocno związane z mamą nie chcą się z nią rozstać. Jeśli dziecko woli, żebyś została w gabinecie, zawsze możesz mu towarzyszyć. Staraj się wówczas zapanować nad emocjami, żebyś swoją nadopiekuńczością nie utrudniała lekarzowi kontaktu z dzieckiem.

    Jak wygląda wizyta u dentysty małego pacjenta

    Podczas pierwszej wizyty lekarz stara się oswoić dziecko z gabinetem i zaskarbić zaufanie dziecka. Pokazuje różne instrumenty, opowiada, do czego służą. Zachęca do otworzenia buzi i szybko ogląda zęby. Kilkulatkowi można dać do zabawy lusterko stomatologiczne, żeby w tym czasie oglądał ząbki lalki. Dobrym sposobem jest też miękka gumowa zabawka – maluch, gniotąc ją w rączkach, rozładowuje napięcie. Jeśli lekarz znajdzie w zębie ubytek, który może "czekać" do następnego spotkania, umawia się z dzieckiem na kolejną wizytę. Dokładnie tłumaczy dziecku, co będzie robił. Aby dziecko miało zaufanie do dentysty i do mamy, nie może być poddawane żadnym zabiegom bez uprzedzenia. Nie wolno też oszukiwać dziecka i mówić, że pan doktor tylko zajrzy do buzi, jeśli wiemy, że będzie borował ząb. Jeżeli dziecko jest bardzo małe i nie potrafi jeszcze współpracować z lekarzem, zniszczone zęby lapisuje się, czyli impregnuje związkami chemicznymi. Zabieg ten zwykle trwa krócej niż plombowanie. W miejscu lapisowania powstaje ciemne przebarwienie, ale proces próchnicowy zostaje zahamowany. Zabieg trzeba powtarzać podczas kolejnych wizyt. Gdy dziecko będzie starsze, zęby można oczyścić i zaplombować. W gabinetach specjalizujących się w leczeniu dzieci stosuje się na zachętę kolorowe, fosforyzujące i brokatowe plomby. Dziecko może pomagać w ich wyborze i przygotowaniu. Dzięki temu chętniej zgadza się na borowanie i lepiej je znosi. Przed borowaniem lekarz znieczuli śluzówkę specjalnym żelem i cieniutką jak włos igłą zrobi zastrzyk. Dziecko skupiony na opowieściach dentysty lub na zabawce nie poczuje ukłucia (lekarz nie wspomina o zastrzyku, tylko mówi, że podaje płyn). Zwykle do buzi wkłada się silikonową wkładkę w kształcie trójkąta, która uniemożliwia zamknięcie ust. Dzieci bardzo szybko przekonują się, że to dobry pomysł, i nie protestują, bo dzięki niej nie męczą się, trzymając otwartą buzię. Wizyta u dentysty nie powinna trwać dłużej niż 15 minut, a zabiegi w buzi nie dłużej niż 5-15 minut, bo dziecko nie usiedzi w spokoju. Po wyjściu z gabinetu postaraj się sprawić dziecku przyjemną niespodziankę (np. drobny prezent).

    miesięcznik "Zdrowie"
    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    W nowym M jak Mama o tym, jaki wpływ na zdrowie mamy i dziecka ma cesarskie cięcie oraz jakie jest ryzyko ciąży po 40. roku życia. Przeczytaj również, jak wybrać najlepsze krzesełko do karmienia i jak skompletować eko-wyprawkę

    Kup dostęp od 2,50 zł
    okładka 10/19
    KOMENTARZE
    Moni Monika
    |

    To prawda. Pierwsza wizyta jest bardzo wazna i wcale nie musi zakończyć się leczeniem zęba. Ważne żeby dzieck sie zaznajomiło z dentystą i gabinetem, posiedziało na fotelu, poczuło się komfortowo , dostało niespodziankę jakąś na koniec. u mnie tak było. Dopiero na drugiej wizycie dentysta zajął się leczeniem zęba. Córka wybrała sobie nawet kolor plomby co było dla niej czymś bardzo atrakcyjnym. No i bardzo miły , zabawny i uśmiechnięty dentysta z odpowiednim podejściem do dzieci. W Katowicach leczymy w Astra Dent,

    User_5aa69f81c43d8
    |

    W Oławie trafiłam na gabinet famidental który moje dzieci polubiły od razu po pierwszej wizycie, a to głównie za sprawą atmosfery i podejścia jakie panuje na miejscu przez co nie boją się już samej wizyty :)

    Aleksandra Dziewulska
    |

    ja do mojego dentysty zawsze umawiam się przez Portal Pacjenta Corten Medic

    Emilka D.
    |

    U nas próchnica pojawiła się dość szybko, w wieku 2 latek. Mój mąż zrobił pierwsze podejście z synkiem - niestety nieudane. Po 2 miesiącach przy zmianie Pani dentystki udało się wyleczyć ząbka (nie obyło się bez płaczu). Bardzo pomogła nam zabawka

    Jacek Ojczyk
    |

    Bardzo fajny artykuł. Cała sprawa polega na prawidłowej rozmowie z dzieckiem i cierpliwości. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć , że im częściej dziecko ma kontakt z gabinetem i lekarzem tym mniej problemów mają rodzice z dzieckiem.

    kamilaslowik
    |

    Najważniejszy jest dobór odpowiedniego gabinetu stomatologicznego, ponieważ pierwsza wizyta może ukształtować rzyszłe podejście dziecka do wizyt u stomatologa, dlatego jest to wybór bardzo ważny.

    Nat
    |

    Moj syn ma wspaniala dentystke i nie potrzebuje zadnych gazow rozweselajacych. Podawanie srodkow odurzajacych tylko oznacza, ze ow dentyta nie ma podejscia do dzieci!!

    Ewelina
    |

    No u mnie pierwsza wizyta z synem u dentysty to była prawdziwa przeprawa. Nie chciał za nic iść i histerii nie było końca. Nie jestem jednak z tych matek które dają się dziecku zastraszyć i siłą bo siłą ale poszedł. Oczywiście zadbałam o to żeby wybrać jak najlepszego stomatologa dziecięcego i żeby było to miejsce w którym ogólnie mają podejście do takich strachliwych dzieci. Mały przekonał się do swojej dentystki ale i tak przy leczeniu trzeba było używać tzw. sedacji wziewnej. Naprawdę są gabinety bardzo przyjazne tym bardziej strachliwym dzieciom tylko trzeba trochę się postarać i poszukać (w moim przypadku to Eko Med w Chełmie).

    Marzena
    |

    Bardzo dobry artykuł. Odpowiedni stomatolog dziecięcy to skarb dla każdej mamy. Zgadzam się, że wiele zależy od dentysty, bo trafiłam na złego i dobrego lekarza. We Wrocławiu warto udać się do dr Małgosi z Yes Dent. Cudowna lekarka z odpowiednim podejściem do dzieci i umiejętnościami. Przyjmuje na Oporowie. http://yesdent.pl/

    Ania
    |

    Aga mylisz się pisząc, że "na taką wizytę nigdy nie jest za późno". Ja napisałabym raczej, że na taką wizytę nigdy nie jest za wcześnie! Pierwsza wizyta powinna być kontrolna, żeby dziecko mogło poznać gabinet, lekarza, dostać naklejkę i nie kojarzyć tego miejsca od razu z leczeniem. Bardzo fajnie opisuje to artykuł: http://centrum-wiedzy.eu/ki...