Pierwsza wizyta u DENTYSTY

2007-05-08 9:35
Pierwsza wizyta u DENTYSTY
Autor: Thinkstockphotos.com Do dentysty powinno się pójść pierwszy raz, gdy dziecko skończy pół roku - wtedy zwykle pojawiają się pierwsze siekacze.

Wizyta u dentysty to prawdziwe wyzwanie i dla dziecka, i dla rodziców. Nie musi być koszmarem. Wystarczy, że badania kontrolne zębów zaczniecie odpowiednio wcześniej i właściwie przygotujecie dziecko do wizyty u dentysty.

Pierwsza wizyta dziecka u dentysty zadecyduje o jego stosunku do tego specjalisty w całym dorosłym życiu. Uraz może spowodować, że będzie unikać go jak ognia. Tych problemów nie będzie, jeśli zaprzyjaźnicie się ze stomatologiem odpowiednio wcześnie. Pierwszą wizytę u dentysty warto zaplanować wtedy, gdy nic złego się nie dzieje – nie widać próchnicy i ząb nie boli. Wówczas dziecko spokojnie będzie oswajało się z lekarzem i nie zareaguje histerią, gdy potrzebne będzie borowanie i plombowanie zęba...

Jak przygotować dziecko do wizyty u dentysty

Przede wszystkim nie wolno przenosić swoich negatywnych odczuć na psychikę dziecka. Nie mów w jego obecności, że boisz się dentysty, że np. ostatnio bardzo cię bolało. Nie wolno też dziecka straszyć. Stwierdzenia w rodzaju: "Jeśli nie umyjesz ząbków albo nie zjesz serka, to popsują ci się ząbki i pójdziemy do dentysty", wyzwolą u dziecka lęk przed lekarzem. Nim wybierzecie się do stomatologa, wytłumacz dziecku, dokąd idziecie i po co. Jeśli dziecko boi się lekarza, używaj określenia "pan" ("pani"). Opowiedz, jak będzie wyglądała wizyta. Że trzeba będzie usiąść na specjalnym fotelu, że pani zaświeci "słoneczko" (lampę), by dobrze obejrzeć ząbki. Jeśli dziecko jest małe, możesz opowieść zbeletryzować, używając postaci z bajek i określeń odpowiednich do jego wieku.

Kiedy czas na pierwszą wizytę u dentysty

Do dentysty powinno się pójść, gdy dziecko skończy pół roku (wtedy pojawiają się pierwsze siekacze). Lekarz sprawdzi, czy proces ząbkowania się rozpoczął i czy przebiega prawidłowo oraz czy dziecku nie zagraża próchnica. Poinformuje, jak czyścić dziąsła i zęby, na co zwracać uwagę, żeby zapobiec próchnicy i by zęby wyrosły mocne i zdrowe. Na kontrolę warto chodzić co 3 miesiące, aby upewnić się, że w buzi dziecka nie dzieje się nic złego.

Zrób to koniecznie

  • Przed pojawieniem się w buzi pierwszych ząbków czyść dziecku dziąsła. Najlepiej nawiniętym na palec gazikiem, ligniną lub specjalnym czyścikiem nałożonym na palec, namoczonym w przegotowanej wodzie.
  • Jak najwcześniej zacznijcie używać szczoteczki. Wtedy dziecko szybko wyrobi w sobie nawyk mycia zębów. Wybierz 2 szczoteczki dostosowane do wieku dziecka (dla najmłodszych oznaczone są symbolem "0-2"). Jedna będzie służyła dziecku do zabawy i gryzienia (oswoi się z przedmiotem), drugą będziesz mu myła ząbki. Możesz też używać szczoteczki elektrycznej z końcówką przeznaczoną dla dzieci. Specjaliści przekonują, że są skuteczniejsze niż tradycyjne.
  • Stosuj pasty dla dzieci. Dostępne są pasty z fluorem, którymi możesz myć pierwsze mleczaki – dziecko może ją bezpiecznie połykać. Są one kolorowe i mają owocowe smaki, co zachęca dzieci do mycia. Wybierz pastę odpowiednią do wieku dziecka (dla najmłodszych przeznaczone są pasty oznaczone 0-2 lata, dla średniaków 2-6 lat).
  • Myjcie zęby po każdym posiłku. Koniecznie po kolacji (nocą bakterie mają najlepsze pole do popisu) i po każdym słodkim posiłku. W nocy dawaj dziecku do picia wodę lub herbatki bez cukru.
  • Pamiętaj o systematycznym fluoryzowaniu zębów. Zabieg polega na pokryciu wyleczonych i umytych zębów lakierem z fluorem. U małych pacjentów powinno się go powtarzać co 3 miesiące. Koszt zabiegu to 30-80 zł, zależnie od placówki.
  • Jak najwcześniej zacznij uczyć dziecko samodzielnego szczotkowania zębów. Pamiętaj jednak, że powinno ono używać szczoteczki tylko pod nadzorem dorosłego, by nie zrobić sobie nią krzywdy.

Zęby mleczne pod kontrolą

Bezwzględnie trzeba odwiedzić dentystę, gdy dziecko ma wszystkie zęby mleczne, czyli skończyło 3-4 lata. Lekarz oceni, czy wszystkie zęby rozwinęły się prawidłowo, czy dziecko ma dobry zgryz (ma to wpływ m.in. na prawidłowe wyżynanie się zębów stałych) oraz czy nie wystąpiły początki choroby próchnicowej. Nie zwlekajmy z wizytą, gdy na zębie pojawiła się jakakolwiek zmiana – matowa plamka w kolorze zęba czy ciemna dziurka. To znak, że kwasy powstałe pod wpływem znajdujących się w buzi bakterii zniszczyły szkliwo, dostały się do wnętrza zęba i penetrują zębinę. Jeśli ząb nie zostanie zabezpieczony, próchnica dojdzie głęboko do miazgi. Zęby mleczne wymagają leczenia i nie wolno tego bagatelizować. Mają inną budowę niż stałe, dlatego próchnica rozwija się w nich bardzo szybko. Z jednego zęba błyskawicznie przenosi się na inne, zaatakuje też wyżynające się zęby stałe. Czasem prowadzi do ropnych powikłań, które kończą się usunięciem zęba. A zbyt wczesne pozbycie się mleczaka może spowodować wadę zgryzu.

Dobry stomatolog to połowa sukcesu

Może to być ktoś polecony przez znajomych. Ale warto zweryfikować ich opinię, umawiając się z lekarzem na krótką rozmowę. Poza umiejętnościami zawodowymi powinien mieć dobry kontakt z małymi pacjentami. Dlatego najlepiej, żeby był to pedodonta – stomatolog zajmujący się dziećmi. W gabinetach publicznych trudno o takiego specjalistę, ale warto próbować go znaleźć. Doświadczony pedodonta potrafi odwrócić uwagę dziecka. Błyskawicznie i bezboleśnie sprawdzi zęby oraz przeprowadzi niezbędne zabiegi. Prywatne gabinety i kliniki, w których leczy się dzieci, są wyposażone tak, aby najmłodsi czuły się w nich dobrze. Już w poczekalni wiszą na ścianach kolorowe obrazki z bajkowymi postaciami. Jest kącik do zabawy z kredkami, klockami, układankami. Dziecko zajęte zabawą zapomina, gdzie jest, i nie myśli w napięciu o tym, co będzie. Również w gabinecie dominują barwy pastelowe, przyjazne dla oka dziecka. Kolorowe ściany i fotel, zabawki, obrazki sprawiają, że dziecko czuje się bezpiecznie.

Na fotelu dentystycznym

Dziecko do 3. roku życia zwykle siedzi na kolanach mamy czy opiekuna i oboje są zwróceni w kierunku lekarza. Ale w niektórych gabinetach stosuje się inną pozycję. Miejsce lekarza jest za głową dziecka, który siada na kolanach przodem do mamy, a plecami spoczywa na kolanach lekarza. Dzięki temu dziecko ma kontakt wzrokowy z mamą, za to nie widzi dentysty. Czasem młodsze dzieci chętnie siadają na fotel same, natomiast starsze mocno związane z mamą nie chcą się z nią rozstać. Jeśli dziecko woli, żebyś została w gabinecie, zawsze możesz mu towarzyszyć. Staraj się wówczas zapanować nad emocjami, żebyś swoją nadopiekuńczością nie utrudniała lekarzowi kontaktu z dzieckiem.

Jak wygląda wizyta u dentysty małego pacjenta

Podczas pierwszej wizyty lekarz stara się oswoić dziecko z gabinetem i zaskarbić zaufanie dziecka. Pokazuje różne instrumenty, opowiada, do czego służą. Zachęca do otworzenia buzi i szybko ogląda zęby. Kilkulatkowi można dać do zabawy lusterko stomatologiczne, żeby w tym czasie oglądał ząbki lalki. Dobrym sposobem jest też miękka gumowa zabawka – maluch, gniotąc ją w rączkach, rozładowuje napięcie. Jeśli lekarz znajdzie w zębie ubytek, który może "czekać" do następnego spotkania, umawia się z dzieckiem na kolejną wizytę. Dokładnie tłumaczy dziecku, co będzie robił. Aby dziecko miało zaufanie do dentysty i do mamy, nie może być poddawane żadnym zabiegom bez uprzedzenia. Nie wolno też oszukiwać dziecka i mówić, że pan doktor tylko zajrzy do buzi, jeśli wiemy, że będzie borował ząb. Jeżeli dziecko jest bardzo małe i nie potrafi jeszcze współpracować z lekarzem, zniszczone zęby lapisuje się, czyli impregnuje związkami chemicznymi. Zabieg ten zwykle trwa krócej niż plombowanie. W miejscu lapisowania powstaje ciemne przebarwienie, ale proces próchnicowy zostaje zahamowany. Zabieg trzeba powtarzać podczas kolejnych wizyt. Gdy dziecko będzie starsze, zęby można oczyścić i zaplombować. W gabinetach specjalizujących się w leczeniu dzieci stosuje się na zachętę kolorowe, fosforyzujące i brokatowe plomby. Dziecko może pomagać w ich wyborze i przygotowaniu. Dzięki temu chętniej zgadza się na borowanie i lepiej je znosi. Przed borowaniem lekarz znieczuli śluzówkę specjalnym żelem i cieniutką jak włos igłą zrobi zastrzyk. Dziecko skupiony na opowieściach dentysty lub na zabawce nie poczuje ukłucia (lekarz nie wspomina o zastrzyku, tylko mówi, że podaje płyn). Zwykle do buzi wkłada się silikonową wkładkę w kształcie trójkąta, która uniemożliwia zamknięcie ust. Dzieci bardzo szybko przekonują się, że to dobry pomysł, i nie protestują, bo dzięki niej nie męczą się, trzymając otwartą buzię. Wizyta u dentysty nie powinna trwać dłużej niż 15 minut, a zabiegi w buzi nie dłużej niż 5-15 minut, bo dziecko nie usiedzi w spokoju. Po wyjściu z gabinetu postaraj się sprawić dziecku przyjemną niespodziankę (np. drobny prezent).

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza