Wymazy ze skóry mogą wykrywać COVID-19? Eksperci mówią, że są "zaskakująco precyzyjne"

2022-07-25 10:16

Obecnie jest dostępnych wiele testów wykrywających zakażenie SARS-CoV-2. Jak wynika z doniesień naukowych, niespodziewanie skutecznym sposobem diagnostyki w kierunku COVID-19 jest analiza wymazów pobieranych ze skóry. Informują brytyjscy badacze na łamach czasopisma "Scientific Reports".

Dermatolog ocenia zmiany na skórze
Autor: Getty Images

Analiza wymazów pobieranych ze skóry w kierunku zakażenia koronawirusem jest niezywkle skuteczna. O swoim odkryciu poinformowali eksperci z Univerisity of Surrey w Wielkiej Brytanii w czasopiśmie naukowym "Scientific Reports". Współautorka publikacji, prof. Melanie Bailey, powiedziała, że infekcja COVID-19 pokazała, że sprawne testowanie jest kluczem do monitorowania choroby i wykrywania nowych zakażeń.

Wymazy ze skóry skuteczniej wykrywają koronawirusa – tak twierdzą eksperci

Niniejsze badanie obejmowało 83 hospitalizowanych pacjentów – u części z nich stwierdzono wcześniej COVID-19. Uczeni pobierali od nich próbki sebum (inaczej łoju skórnego), czyli substancji wydzielanej przez gruczoły na całej powierzchni skóry, a później analizowali jego skład. Dodatkowo materiałami diagnostycznymi w tym badaniu były również próbki krwi oraz śliny.

- W naszych testach przyjrzeliśmy się związkom między różnymi płynami ciała i temu, co zmiany w jednej części organizmu mogą nam powiedzieć o ogólnym zdrowiu pacjenta - wyjaśniła prof. Bailey. Jak dodała, "wyniki wykazały, że choć krew umożliwia przeprowadzenie najdokładniejszych testów na obecność wirusa, wymazy pobieranie ze skóry nie pozostają daleko w tyle".

Ekspertka stwierdziła, że to, co pokazało badanie, okazało się zaskakująco precyzyjne. Ten wymaz ze skóry bazuje na analizie zmian w poziomie lipidów i różnych metabolitów. Jeśli idealnemu testowi przypisać wartość 1,0 to badanie krwi cechuje precyzja na poziomie 0,97, śliny 0,8, a skóry – 0,88.

Poradnik Zdrowie: szczepienie dzieci przeciwko COVID-19

Nowe testy mają być wkrótce dostępne

Członkini zespołu badawczego, prof. Debra Skene, podkreśliła, że "metaboliczne profile trzech różnych płynów biologicznych (osocza, łoju i śliny) mogą pozwalać na wykrywanie osób z COVID-19". Jej zdaniem "powinniśmy cieszyć się z możliwości powstania nieinwazyjnego testu".

Jak doprecyzował jeden z naukowców, Mat Spick, to badanie sugeruje, że łój na skórze reaguje na immunologiczne zmiany pojawiające się przy COVID-19. - Jesteśmy przekonani, że choroba może zaburzyć naturalną równowagę w różnych biologicznych systemach, w tym w skórze, układzie pokarmowym i innych miejscach. Może nam to pomóc w identyfikowaniu, a także lepszym rozumieniu schorzenia poprzez stworzenie atlasu zmian w całym ciele – dodaje.

Już niebawem mogą zostać opracowane odpowiednie testy skórne w diagnostyce wirusa SARS-CoV-2.