Twierdzi, że dzięki konopiom rak zniknął. Gdy lekarze zobaczyli skany, nie dowierzali

2022-09-27 10:35

Nowe studium przypadku wykazało zaskakujące działanie substancji psychoaktywnych. 49-letnia kobieta z bardzo zaawansowanym rakiem piersi z przerzutami wsparła chemioterapię olejem z konopi indyjskich i psylocybiną. Efekt zadziwił lekarzy. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie "Drug Science".

konopie
Autor: Getty Images

Po zakończeniu konwencjonalnego leczenia raka, wyniki badań pacjentki jednoznacznie wskazywały, że rak się "wyciszył" aż na 18 miesięcy. 49-latka przyjmowała wówczas na własną rękę jedynie olej z konopi indyjskich i psylocybinę. Gdy zaprzestała kuracji obydwoma specyfikami, rak powrócił.

Czytaj też: Kontrowersje wokół psylocybiny. Ustalono, jak wpływa na uzależnionych od leków przeciwbólowych

Poradnik Zdrowie: Medyczna marihuana

Konopie indyjskie i psylocybina skuteczne w walce z agresywnym nowotworem?

Choć trudno w to uwierzyć, wyniki badań pacjentki potwierdziły, że konopie indyjskie i psylocybina mogły być odpowiedzialne za remisję choroby. Należy jednak podkreślić, że nie przeprowadzono w tym zakresie analiz na szerszą skalę, oraz że jest to studium wyłącznie jednego przypadku. 

U 49-letniej pacjentki po raz pierwszy zdiagnozowano raka piersi w IV stopniu zaawansowania. Miało to miejsce w sierpniu 2018 r. Niedługo po tym kobieta dowiedziała się, że choroba rozprzestrzeniła się na jej kości, wątrobę i węzły chłonne. Pacjentka niemal natychmiast rozpoczęła chemioterapię, decydując się jednocześnie na samodzielne rozpoczęcie leczenia olejem z konopi indyjskich. Następnie, kobieta przeszła również  pierwszą sesję terapii psychodelicznej, spożywając pod okiem wyszkolonego terapeuty dużą dawkę grzybów psylocybinowych.

Ani śladu po raku

Wyniki badań pacjentki ze stycznia 2019 r. wykazały, że rak całkowicie zniknął. Wszystko wskazywało na to, że nie ma ryzyka nawrotu choroby.

„Podkreśla możliwość terapeutycznego działania wspomagającego zarówno psychodelików, jak i kannabinoidów w leczeniu przerzutowego raka piersi” – mówią autorzy badania.

Kobieta przerwała chemioterapię i kontynuowała przyjmowanie codziennych dawek oleju z konopi oraz mikrodawek psylocybiny. Przeszła także kolejne trzy sesje wysokodawkowej terapii psychodelicznej w ciągu kolejnych dwóch lat.

Rak powrócił po zaprzestaniu terapii

Badania z września 2019 r. wykazały, że rak nie powrócił. Wtedy pacjentka zmniejszyła spożycie oleju z konopi do 56 proc. początkowej dawki oraz zaprzestała przyjmowania psylocybiny. Wyniki badań z czerwca 2020 r. wykazały nawrót choroby.

„To rodzi możliwość, że wycofanie terapii kannabinoidowych i psychodelicznych mogło przyczynić się do nawrotu raka” – piszą autorzy badania.

Pacjentka ponownie włączyła psychodeliki do swojego schematu leczenia i zwiększyła dawkę kannabinoidów. Do października 2021 r. zaobserwowano stabilizację choroby, choć nie podano żadnych szczegółów co do ciężkości nowotworu na tym etapie.

Nadzieja na skuteczną walkę z rakiem

Naukowcy nie są w stanie wyjaśnić, w jaki sposób zastosowanie tych samodzielnych terapii skutecznie powstrzymało raka. Wskazują na badania przedkliniczne, które wykazują potencjał niszczenia nowotworów zarówno przez konopie indyjskie, jak i psychodeliki. Jak dotąd nie wykazano, że konopie indyjskie lub psychodeliki mają jakikolwiek bezpośredni wpływ na rozwój nowotworu.

Badacze pokładają jednak ogromną nadzieję w działaniu kannabinoidów i psylocybiny, co otwiera drogę do dalszych badań nad ich skutecznością w walce z nowotworami.