Mokra maseczka - czym grozi noszenie wilgotnej maseczki?

W chłodne dni noszenie maseczki na dworze nie jest bynajmniej komfortowe – na maseczce osiada para wodna z oddechu, przez co już po kilkunastu minutach maseczka robi się wilgotna. Czy taką maseczkę można nadal nosić? Kiedy trzeba ją zmienić i czym grozi noszenie wilgotnej maseczki?

Mokra maseczka
Autor: Getty Images

Noszenie mokrej maseczki to nic przyjemnego – a o tym, że tak jest, można przekonać się w chłodniejsze dni, kiedy przy każdym oddechu z ust wydobywa się obłoczek pary, która osiada następnie na maseczce sprawiając, że ta momentalnie robi się lekko wilgotna. Problem pojawia się wówczas, kiedy nosimy maseczkę dłużej, niż kilkanaście minut - wilgoć osiada nie tylko na maseczce, ale również na skórze, przez co na twarzy mogą pojawiać się podrażnienia.

Spis treści

  1. Wilgotna maseczka nie chroni
  2. Wilgotna maseczka jest źródłem zarazków
  3. Mokra maseczka – czego nie robić?

Wilgotna maseczka nie chroni

Producenci maseczek podkreślają, że maseczka chroni wówczas, kiedy jest prawidłowo użytkowana – a więc właściwie założona, czysta i sucha. Jednym z zaleceń w przypadku maseczek jest to, by wymieniać ją na nową wówczas, kiedy zrobi się wilgotna np. od oddechu lub za sprawą niekorzystnych warunków atmosferycznych (np. wilgoci w powietrzu). Wilgotna maseczka traci bowiem swoje właściwości ochronne i nie jest już tak skuteczna, jak być powinna.

Wilgotna maseczka jest źródłem zarazków

Główny Inspektorat Sanitarny zaleca, by wilgotną maseczkę wymienić na nową jak najszybciej również dlatego, że jej noszenie może stać się dla użytkownika nie lada zagrożeniem. Dlaczego? Wilgoć i ciepło (a tak właśnie jest pod maseczką) to idealne warunki dla rozwoju patogenów, w tym bakterii i grzybów, których zarodniki unoszą się w powietrzu. Nosząc taką maseczkę narażamy się więc zarówno na infekcję wirusową, jak i bakteryjną, a nawet grzybiczą.

Mokra maseczka – czego nie robić?

Wilgotną maseczkę najlepiej zmienić na nową od razu, kiedy tylko poczujesz wilgoć, nie czekając, aż dojedziesz do pracy czy do domu. Maseczkę jednorazową trzeba od razu wyrzucić, wielorazową zaś schować do torebki foliowej. Mimo, że większość z nas bardzo dobrze zna te zalecenia, bo nie są one niczym nowym, wciąż nie tak rzadkim widokiem są osoby, które odwracają maseczki stronami w trakcie noszenia po to, by wilgotna strona nie dotykała skóry. To oczywisty błąd – patogeny, które mogą znajdować się na maseczce, trafią w ten sposób bezpośrednio w okolice ust lub nosa, a stamtąd już prosta droga do zakażenia.

Nie maseczki, nie przyłbice. Zobaczcie, co wymyślili Kanadyjczycy
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE