Lekarze nie wiedzieli co jej dolega. Życie 59-latki uratował smartwatch. "Mogłam umrzeć"

2023-01-17 17:16

59-letnia Elaine Thompson miewała napady padaczkowe. Córka zaopatrzyła ją w zegarek, który miał za zadanie monitorować jej stan zdrowia. W krótkim czasie urządzenie wykryło u niej niepokojącą zmianę, którą przeoczyli lekarze. Dziś kobieta twierdzi, że smartwatch uratował jej życie.

Zbliżenie na kobietę, które leży na łóżku
Autor: Getty Images Lekarze nie wiedzieli co jej dolega. Jej życie uratował smartwatch. "Mogłam umrzeć"

Urządzenia elektroniczne mają swoje plusy i minusy. W przypadku Elaine Thompson inteligentny zegarek monitorujący stan zdrowia okazał się zbawienny. 59-latka opowiedziała swoją historię na łamach brytyjskiego portalu "The Sun". W 2018 roku doznała napadów padaczkowych. Lekarze nieustannie szukali przyczyny jej dolegliwości. Szczegółowe badania (m.in. EKG) nic nie wykazywały.

Poradnik Zdrowie: kiedy iść do kardiologa?

Zegarek wykrył nieprawidłowości w pracy serca

W ramach działań postdiagnostycznych Elaine dostała od córki zegarek, który miał wbudowany m.in. pulsoksymetr czy EKG. Po miesiącu urządzenie wysłało jej powiadomienie, że z jej sercem dzieje się coś niedobrego.

- Pewnego dnia się obudziłam i zauważyłam powiadomienie na zegarku. Zalecił mi, abym udała się na wizytę do kardiologa. Tak zrobiłam i pokazałam wyniki, jakie zarejestrowało urządzenie – powiedziała kobieta.

Przez tydzień Elaine musiała nosić holter, który pozwolił dokonać pomiaru pracy serca podczas jej codziennego funkcjonowania i snu. Urządzenie zarejestrowało, że w nocy jej serce zatrzymało się na 19 sekund.

Stwierdzono u niej blok przedsionkowo-komorowy

Na podstawie uzyskanej informacji lekarze zdiagnozowali u 59-latki blok przedsionkowo-komorowy, czyli jedną z najczęstszych przyczyn zwolnienia czynności serca. Dokładniej jest to zaburzenie w przewodzeniu impulsów elektrycznych w okolicy tego organu, które powoduje nieprawidłowości w jego funkcjonowaniu.

Kobieta musiała przejść operację wszczepienia rozrusznika regulującego pracę serca. To małe urządzenie poprawiło jej stan zdrowia i jakość życia. Teraz kobieta mówi, że gdyby nie inteligentny zegarek, mogłaby już tu jej nie być. 

"Smartwartch uratował mi życie" – wyznała 59-latka.