Jakie jest ryzyko powikłań zakrzepowo-zatorowych po szczepieniu przeciw COVID-19?

Doniesienia na temat przypadków powikłań zakrzepowo-zatorowych po podaniu szczepionek przeciw COVID-19 wzbudziły niepokój u wielu osób. Tymczasem, jak przekonują eksperci, jest bardzo małe ryzyko wystąpienia tych zmian. A jeśli się pojawiają, to dlaczego dochodzi do powstania powikłań zakrzepowo-zatorowych? To zagadnienie poruszył prof. Piotr Pruszczyk podczas debaty online pt. „Uszkodzenia wielonarządowe wywołane przez SARS-CoV-2”.

Spis treści

  1. Szczepienie przeciw COVID-19 a powikłania zatorowo-zakrzepowe
  2. To nie powód do rezygnacji ze szczepień przeciw SARS-CoV-2

Przypadki występowania powikłań zakrzepowo-zatorowych odnotowano po szczepieniu przeciw COVID-19. Incydenty te były głównie łączone z preparatami firmy AstraZeneca oraz Johnson&Johnson, a ich analizowaniem zajęła się Europejska Agencja Leków. Wydała dla tych dwóch szczepionek podobny komunikat, że „możliwość wystąpienia działania niepożądanego powinno być wymienione jako bardzo niski skutek uboczny”. EMA dodała też, że „korzyści ze szczepienia tymi preparatami przeważają nad ryzykiem bardzo rzadko występujących działań niepożądanych, w tym powikłań zakrzepowo-zatorowych”.

Szczepienie przeciw COVID-19 a powikłania zatorowo-zakrzepowe

Już wiadomo z zapewnień ekspertów i EMA, że rzadko występują powikłania zakrzepowo-zatorowe po podaniu szczepionki na koronawiursa. Rozważając jednak te incydenty, to dlaczego do nich dochodzi? 

Zdaniem prof. Piotra Pruszczyka, aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba brać pod uwagę szerszy kontekst. – Jeżeli popatrzymy na populację dorosłych Polaków, to częstość zakrzepicy czy zatorowości płucnej, jest to jeden na 1000 przypadków w ciągu roku. Zatem rocznie spodziewamy się powikłań zakrzepowo-zatorowych u 1000 osób z grupy milionowej i jeśli podzielimy przez 330 dni w roku, to z tej grupy powinny mieć 3 osoby dziennie, powołując się na statystykę ostry epizod żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej – wyjaśnił kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii z Centrum Diagnostyki i Leczenia Żylnej Choroby Zakrzepowo-Zatorowej WUM

Podczas debaty online pt. „Uszkodzenia wielonarządowe wywołane przez SARS-CoV-2” prof. Piotr Pruszczyk nadmienił, że,  (pojawiły się – red.) doniesienia dotyczące powikłań zakrzepowo-zatorowych, które wcale dużo częściej nie występują. - Być może, czy zapewne istnieje jakiś związek. Jest relatywnie nowa jednostka tzw. indukowana szczepionka prozakrzepowo trombocytopenia. (Incydenty – red.) występują u osób po szczepieniu między 4. a 20. dniem od szczepienia. Głównie dotyczy to kobiet poniżej 55. roku życia i może wiązać się z zakrzepicą żył głębokich czy zakrzepicą o niejasnej lokalizacji. Częstość tego powikłania wcale nie jest bardzo duża – doprecyzował kardiolog.

To nie powód do rezygnacji ze szczepień przeciw SARS-CoV-2

Prof. Piotr Pruszczyk zaznaczył, że często zastanawiamy się nad powikłaniami zakrzepowo-zatorowymi po podaniu szczepionki przeciw COVID-19. Natomiast naszej uwadze umyka częstość występowania tych incydentów u kobiet, które stosują doustną antykoncepcję. Jak dodał, w skali roku odnotowuje się wśród nich 600 na milion przypadków zakrzepowo-zatorowych, o czym mówią doniesienia medialne. Tak samo nie wiemy o tym, że „jeden na milion lotów do Stanów Zjednoczonych kończy się fatalną zatorowością płucną w ciągu kilku, kilkunastu dni po locie transatlantyckim”. Według lekarza ważny jest kontekst w wyjaśnieniu powstania powikłań zatorowo-zakrzepowych.

- Na chwilę obecną nie ma mocnych danych, żeby rezygnować ze szczepień przeciw COVID-19. Wiele naszych działań lekarskich, czy to prewencja powikłań zakrzepowo-zatorowych u chorych z miażdżycą, czy owo stosowanie doustnej antykoncepcji, wiąże się niewątpliwie z jakimiś powikłaniami – podsumował prof. Piotr Pruszczyk.

Jak wygląda rehabilitacja po COVID-19?
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE