Czym skutkuje niedobór snu? Naukowcy odkryli związek z groźną chorobą

2023-10-17 12:06

Idziesz spać po północy, a rano wstajesz o świcie? Uważaj, jeśli taki scenariusz powtarza się regularnie. Nawet jeśli wydaje ci się, że możesz normalnie funkcjonować, mimo że śpisz tylko kilka godzin, badacze nie mają wątpliwości: przewlekły niedobór snu może zwiększać ryzyko problemów zdrowotnych. I to takich, których nie należy lekceważyć. Bardziej narażone są kobiety.

Czym skutkuje niedobór snu? Naukowcy odkryli związek z groźną chorobą
Autor: Getty Images Czym skutkuje niedobór snu? Naukowcy odkryli związek z groźną chorobą

Tyle godzin powinien spać każdy dorosły

O tym, że odpowiednio długi sen jest niezmiernie ważny dla organizmu, wiadomo nie od dziś. W trakcie snu regenerują się komórki mózgowe i ośrodkowy układ nerwowy, utrwalane są informacje nagromadzone w ciągu dnia.

Sen korzystnie wpływa również m.in. na odporność, psychikę, układ hormonalny. Eksperci zalecają, by dorośli spali od siedmiu do ośmiu godzin. Wielu z nas jednak nie przestrzega tych zaleceń, śpiąc od czterech do sześciu godzin. I nie ma świadomości, że w ten sposób wyrządza sobie sporą krzywdę. Nawet łagodny – ale chroniczny – niedobór snu może bowiem zwiększać ryzyko rozwoju poważnych chorób.

Zdrowo Odpytani: Bezsenność, chroniczne zmęczenie i lęk? Psychiatra radzi, kiedy zgłosić się do lekarza

Łagodne niedospanie groźne dla serca

W Scientific Reports opublikowano badanie, z którego jasno wynika, że przewlekłe niedosypianie jest groźne zwłaszcza dla kobiet. W ich przypadku może bowiem szczególnie zwiększać ryzyko rozwoju chorób serca. Jego autorzy - naukowcy z Uniwersytetu Columbia – przebadali prawie 1000 kobiet z niedoborami snu i takich, które każdej nocy spały po 7-8 godzin. I dowiedli, że osoby, które doświadczają łagodnych chronicznych niedoborów snu w późniejszym życiu zapadają na więcej chorób serca niż ci, którzy śpią odpowiednio długo.

Ich badanie pokazało, co dzieje się w organizmie, gdy dochodzi do niedoboru snu. Otóż już po sześciu tygodniach niedosypiania komórki śródbłonka naczyniowego dosłownie „zalewane są” szkodliwymi utleniaczami (oksydantami). 

U osób, które nie śpią odpowiednio długo, częściowo blokowane są bowiem mechanizmy odpowiadające za odpowiedź antyoksydacyjną komórek, dzięki której możliwe jest usunięcie niszczycielskich cząsteczek. W efekcie w naczyniach krwionośnych rozwija się stan zapalny, który jest wczesnym etapem rozwoju chorób sercowo-naczyniowych.

- To jeden z pierwszych bezpośrednich dowodów wskazujących, że łagodne, ale przewlekłe niedobory snu powodują choroby serca – twierdzi prof. Sanja Jelic, dyrektor Centrum Medycyny Snu na Uniwersytecie Columbia.

Chcesz być zdrowy, więcej śpij

Prof. Sanja Jelic nie ma wątpliwości: - Wiele problemów można rozwiązać, jeśli ludzie śpią co najmniej siedem do ośmiu godzin na dobę. Ludzie młodzi i zdrowi muszą wiedzieć, że jeśli będą spać krócej, zwiększa się ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. - podkreśla badaczka.

I dodaje, że wiele badań, przeprowadzonych w ostatnim czasie sugeruje, że sen ma ogromny wpływ na stan serca, a ryzyko chorób sercowo-naczyniowych mogą zwiększać nie tylko niedobory snu, ale nawet nieregularne pory kładzenia się spać. Jej zespół ma w planach badanie, w którym sprawdzi, czy zmienność pory snu wpływa na komórki naczyniowe w taki sam sposób, w jaki oddziałuje na nie chroniczne niedospanie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki