Coraz więcej Polaków nie radzi sobie w sytuacji „covidowej”. Grozi im załamanie nerwowe?

Zaburzenie nerwowe grozi Polakom. Wiele osób doświadcza traumy z powodu izolacji społecznej, poczucia lęku o zdrowie swoje i najbliższych oraz stresu związanego z pracą. W rezultacie kupują oni coraz więcej antydepresantów na receptę i coraz częściej chodzą na L4. Czy to pokłosie lockdownu?

Zaburzenie nerwowe może dotknąć każdego z nas. - To, z czym się mierzymy, to długotrwały, przewlekły stres, który sieje ogromne spustoszenie w naszym organizmie pod wieloma względami – wpływa na nasze funkcjonowanie poznawcze, neurologiczne, a także układ immunologiczny – wyjaśniła w rozmowie z Polską Agencją Prasową (PAP) dr Agata Rudnik z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego.

Skutki lockdownu

Wybuch pandemii i związany z nią lockdown odbił się na psychice wielu Polaków. Jeszcze przed drugą falą koronawirusa Saars-CoV-2  potwierdziło tę zmianę prawie czterech na dziesięciu Polaków. Jak pokazują wyniki z sierpniowego sondażu Koalicji Bezpieczni w Pracy niemal co trzeci z 1,5 tys. pracowników dostrzegał u siebie stany lękowe, huśtawkę nastrojów, a co czwarty – zaburzenia snu.

Epidemia zmieniła naszą codzienność. - Często musimy odnaleźć się w pracy zdalnej. Mamy problemy z koncentracją, zmagamy się ze znużeniem, zmęczeniem, osłabieniem. Pandemia pokrzyżowała nam plany, co najczęściej rodzi w nas poczucie bezradności, niepewności. Do tego dochodzi stres związany z brakiem stabilizacji finansowej – tłumaczyła psycholog.

Jej zdaniem „stres wywołują też informacje, które docierają do nas z mediów. - Często w mediach pojawiają się sprzeczne wiadomości, dane dotyczące epidemii, jest ich bardzo wiele. Powoduje to poczucie zagubienia – powiedziała. Zwróciła uwagę, że naukowcy mówią o zjawisku pandemicznego ostrego zaburzenia stresowego, który objawia się podobnie jak zespół stresu pourazowego, m.in. koszmary, napięcie lękowe, wyczerpanie, halucynacje czy poczucie bezradności. – To już zostało ubrane w jednostkę chorobową. Pandemia dla wielu osób jest tak naprawdę traumą – podkreśliła dr Rudnik.

Uzależnienia w czasie epidemii koronawirusa

W zaistniałej rzeczywistości covidowej wzrosło ryzyko wszelkiego rodzaju uzależnień zarówno od alkoholu czy substancji psychoaktywnych, jak i behawioralnych. Niepokojące są sposoby radzenia sobie z lękiem i niepokojem. Jak pokazują wyniki firmy badawczej Iqvia udostępnione na życzenie „Rzeczpospolitej”, zwiększyło się zapotrzebowanie na leki antydepresyjne i stabilizującujące nastrój. W tym roku Polacy kupili 20,7 mln opakowań tych medykamentów. To aż ponad milion więcej niż w poprzednim roku. Niemniej jest to tylko część rynku! Po wybuchu pandemii masowo schodziły środki na wzmocnienie odporności, leki bez recepty na wyciszenie, uspokojenie oraz suplementy diety na sen.

Nie bójmy się pomocy psychologa

Rośnie liczba osób, którym potrzebne jest wsparcie psychologiczne. Według dr Rudnik „nie powinniśmy wstydzić się szukać pomocy”. - Cieszy mnie, że zmieniło się nasze podejście i coraz chętniej korzystamy z pomocy specjalistów. Zgłasza się do nas coraz więcej osób – zaznaczyła.

Sami możemy również próbować radzić sobie z bezradnością i lękiem. Jak walczyć ze sobą w dobie pandemii podpowiada dr Rudnik. Oto kilka sposobów, które sprawią, że poczujemy się znacznie lepiej:

  • skupienie się na tym, na co rzeczywiście mamy wpływ,
  • zachowanie równowagi w ilości przyjmowanych informacji dotyczących pandemii – ich selekcja jest mile widziana,
  • rozpisywanie planów na najbliższe trzy dni, uwzględniając posiłki, przerwy, czas na sen
  • utrzymanie – mimo tej sytuacji – rutyny, która daje nam poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji,
  • stawianie sobie możliwych do realizacji celów, które wkręcą nas w spiralę pozytywnych emocji i uczuć,
  • cieszenie się tym, co sprawia nam przyjemność,
  • angażowanie się w pomaganie innym, szczególnie osobom starszym,
  • prowadzenie zdrowego trybu życia (m.in. odpowiednia dieta, unikanie używek),
  • wykonywanie ćwiczeń fizycznych oraz różnego rodzaju technik relaksacyjnych (np. ćwiczenia oddechowe, joga, medytacja, trening uważności)

Źródło: PAP, Rzeczpospolita

Depresja - choroba śmiertelna

qz-TMv8-PPUN-MfNg

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE