Ferie zimowe w dobie pandemii. Czy możemy zaplanować wyjazd na narty?

Wielkimi krokami zbliżają się święta Bożego Narodzenia i ferie zimowe. Czy na początku przyszłego roku będziemy mogli pozwolić sobie na zimowe szaleństwo na białych stokach? Czy jest jednak wielce prawdopodobny scenariusz, że naszą największą atrakcją okaże się oglądanie skoków narciarskich z rodziną przed telewizorem?

Zimowa przerwa w nauce w całym kraju potrwa od 4 do 17 stycznia 2021 r. i zastąpi dotychczasowe ferie zimowe, które zawsze są podzielone na różne województwa w różnym czasie. Nie tym razem! Jak czytamy na rządowej stronie gov.pl, dzieci i młodzież pozostaną w domach, ze względu na zakaz organizacji wyjazdów na ferie zimowe. Ferie w dobie koronawirusa będą wyglądały zupełnie inaczej niż zwykle!

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska powiedział, że „pewne zakazy być może się pojawią, ale nie chce w tej chwili przesądzać, w jaką stronę pójdziemy. 

Święta i ferie zimowe w domu 

Minister zdrowia Adam Niedzielski rekomenduje spędzanie ferii w zaciszu domowym i budowanie bezpiecznej sytuacji. – Nie wyobrażamy sobie sytuacji, że mamy pewien reżim, a potem puszczamy wszystkich na ferie. Ludzie jeżdżą po Polsce, zarażają się, jest dużo interakcji, przebywają w hotelach. Dokonujemy jakiegoś wysiłku i potem tak po prostu go marnujemy – wyjaśnił.

Dlatego szef resortu zdrowia podkreślił, że rząd „chce, żebyśmy w ferie wszyscy zostali w domu”. – Żebyśmy spędzili je tak naprawdę, wydłużając pewien czas obostrzeń, kwarantanny, czy izolacji, którą sami sobie narzuciliśmy i w tym sensie chcemy po prostu wydłużyć ten okres, który początkowo zdefiniowaliśmy sobie do końca Świąt (Bożego Narodzenia – red.), ale właśnie go wydłużyć po to, żeby tę naukę być może rozpocząć po 18 stycznia, zaczynając oczywiście od tych klas najmłodszych – zaznaczył Niedzielski.

Z wypowiedzi rządzących wychodzi na to, że na tę chwilę nie możemy planować wyjazdu na ferie zimowe. Jak powiedział minister zdrowia „jest plan, że do 17 stycznia, czyli do końca ferii, będą zamknięte wszystkie hotele, pensjonaty i kwatery prywatne". Czyli możemy zapomnieć o nartach w Polsce, ale czy będzie w ogóle możliwy wyjazd za granicę?

- W 2021 roku ferie muszą być skumulowane w jednym czasie, aby ten ruch był jak najmniejszy. (Po to – red.), by nie zamawiać wyjazdów, nie wyjeżdżać za granicę, bo może się okazać, że będzie potrzebna kwarantanna po powrocie, żeby siedzieć w domu, by przerwać łańcuch zakażeń, by ta mobilność była jak najmniejsza – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas sobotniej konferencji. 

Może jest jednak jakiś płomyk nadziei? 

W poniedziałek odbyło się spotkanie kierownictwa Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii (MRPiT) z przedstawicielami branży narciarską. - W tym sezonie chcemy, żeby stoki i wyciągi narciarskie były dostępne, przy zachowaniu określonych zasad sanitarnych - powiedział wicepremier Jarosław Gowin podczas spotkania. Zaznaczył, że „jeżeli Główny Inspektorat Sanitarny zaakceptuje uzgodniony, szczególny reżim sanitarny, to we wtorek zostanie ogłoszona decyzja o otwarciu branży narciarskiej."

Obecny podczas konsultacji wiceminister Andrzej Gut-Mostowy powiedział, że resort musi uwzględniać decyzje dotyczące ochrony zdrowia i życia Polaków. - Jednak chcemy uniknąć zamknięcia stacji narciarskich. Będziemy w tej kwestii wykorzystywać doświadczenie innych europejskich krajów - zapowiedział.

Włochy przygotowują się na sezon narciarski

Mimo że Włochy zapraszają turystów na narty, jesteśmy jak na razie zmuszeni odpuścić sobie zimowy urlop.

Włoscy eksperci przygotowali nawet plan sezonu narciarskiego, który dotyczy miejsc w żółtych i pomarańczowych strefach niższego ryzyka zakażeń. W strefach czerwonych, w tym w masowo odwiedzanych przez narciarzy regionach Lombardia, Piemont i Dolina Aosty, na razie wszelkie sporty zimowe będą zabronione.

Dziesiątki tysięcy Włochów czeka, aż rozpocznie się sezon narciarski, który zazwyczaj rozpoczyna od 8 grudnia, czyli od święta Niepokalanego Poczęcia. 

Oto, jakie reguły mają „szybko wejść w życie” na włoskich stokach narciarskich:

  1. Przestrzeganie zasady dystansu społecznego.
  2. Obowiązkowa maseczka na stoku.
  3. 50 proc. zajętych miejsc w kolejkach górskich,
  4. Dzienny limit narciarzy na stoku.
  5. Internetowa sprzedaż biletów, by uniknąć tłumów przed kasami do wyciągów i kolejek górskich.

Od zarządców stoków, kolejek i wyciągów oczekuje się ich przygotowania na sezon czasów pandemii, w tym ustawienie specjalnych tablic informacyjnych o zakazie skupisk i zasadach postępowania.

Źródło: gov.pl, PAP

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE