Boimy się wojny. Psychiatra: przeżywanie, analizowanie sytuacji może być szczególnie niebezpieczne

2022-02-25 15:13

Za granicami naszej ojczyzny rozgrywa się piekło, obok którego trudno jest przejść obojętnie. Wielu z nas odczuwa lęk o to, co może się wydarzyć. - To sytuacja, która jest zaskakująca dla całego społeczeństwa, ale także dla nas profesjonalistów, ponieważ ten lęk, to zupełnie inny lęk, od tego, którego doświadczaliśmy do tej pory – podkreśla psychiatra, dr Małgorzata Urban-Kowalczyk, z którą rozmawialiśmy o tym, jak radzić sobie ze strachem i jak rozmawiać o tym, co się dzieje z dziećmi.

zbliżenie na kobietę z lekiem spowodowanym wojną na Ukrainie
Autor: Getty Images

Czy to normalne, że boję się wojny?

To, że czujemy lęk, jest całkowicie normalne. Czujemy się bezradni, ponieważ nie mamy wpływu na to, co się dzieje i pozostaje nam tylko śledzenie napływających informacji. Dr Małgorzata Kowalczyk-Urban wskazuje, że „nie jesteśmy w stanie pozbyć się tego lęku albo zadziałać na niego tak, jak ma to miejsce w różnych życiowych sytuacjach”.

Wydarzenia na Ukrainie budzą w nas obawy. Jak podkreśla psychiatra „to sytuacja, która jest zaskakująca dla całego społeczeństwa, ale także dla nas profesjonalistów, ponieważ ten lęk, to zupełnie inny lęk, od tego, którego doświadczaliśmy do tej pory”. - Dla wielu osób to zupełnie abstrakcyjna sytuacja, ale co do zasady będzie w człowieku budziła pewnego rodzaju atawistyczny lęk, którego nie umiemy ani uniknąć, ani całkowicie wyeliminować – dodaje.

Politycy mówią: zachowajcie spokój. Łatwiej powiedzieć niż zrobić

Jesteśmy z każdej strony bombardowani setkami informacji medialnych, które raczej nie uspokajają, a wręcz nasilają nasz niepokój. Co w takiej sytuacji zrobić, by poczuć się lepiej?

- To, co możemy zrobić dla siebie to przede wszystkim nie eskalować w sobie tego lęku, który się pojawi. Nie starajmy się w swojej głowie tworzyć różnych wyobrażeń o tym, co będzie, jakie nieszczęścia mogą nas spotkać, bo jesteśmy wobec tego bezradni i nawet jeśli będziemy sobie wyobrażali różne scenariusze, to niestety nie uchroni nas to przed przyszłością, a stan naszego zdrowia psychicznego może znacznie się pogorszyć – zaznacza psychiatra.

Zdaniem dr Urban-Kowalczyk bardzo istotne jest także, byśmy nie przenosili naszego lęku na inne osoby. – Szczególnie pamiętajmy o osobach, które są nadwrażliwe, które z lękiem walczą od dawna – podkreśla ekspertka. W takich sytuacjach nasze nierozsądne zachowanie może spowodować nowe problemy bądź zintensyfikować te, z jakimi już się mierzą. - Przeżywanie, analizowanie sytuacji może być szczególnie niebezpieczne dla osób, które do tej pory nigdy nie korzystały z pomocy psychiatrycznej czy psychologicznej, może wywołać de novo zaburzenia psychiczne, najczęściej o typie zaburzeń lękowych czy depresyjnych albo zaostrzyć już istniejące – punktuje dr Małgorzata Urban-Kowalczyk.

Ekspertka apeluje, by osoby takie „zgłosiły się jak najszybciej do lekarza i szukały pomocy, bo nie jest jasne przez jak długi czas, będą walczyć ze stresem”. – Oczywiście każdy z nas będzie musiał radzić sobie na miarę własnych możliwości, jednak szczególnie osoby wrażliwe bądź borykające się z problemami natury psychicznej, powinny dostać odpowiednie wzmocnienie – wyjaśnia specjalistka.

Wielu ludzi śledzi wszelkie informacje dotyczące wojny na Ukrainie. Jednak nie każdemu służą takie działania, a wręcz wpędzają ich w jeszcze większy strach. W opinii dr Urban-Kowalczyk „przeglądanie tych samych informacji na różnych portalach i analizowanie wypowiedzi kolejnych komentatorów to działania, które stymulują nasz lęk, a to w tym przypadku na pewno nie pomoże”.

- W takiej sytuacji trudno odciąć się od tego, co podają media, ponieważ także przekazują różne informacje ważne z punktu widzenia obywatela, a nie pacjenta. Jeśli widzimy, że te treści wpływają na nas źle, ograniczmy je do niezbędnego minimum, szczególnie kiedy mamy w domu osobę, które podchodzi do sytuacji z większym spokojem i jest w stanie śledzić takie informacje – tłumaczy psychiatra.

Stres: jak go zwalczyć?

Panika nie zmieni i nie poprawi naszej sytuacji

By pojawiła się panika, wystarczy naprawdę niewiele. Jeden komentarz, filmik, wyolbrzymienie może sprawić, że nasz lęk przeniesie się dalej. Kiedy idąc na zakupy, widzimy, że na półkach sklepów brakuje produktów, a do stacji paliw ustawia się sznur aut, to jeszcze bardziej wzmaga w nas strach.

Według psychiatry „w pewnym sensie ta panika jest zrozumiała, bo nie do końca sami rozumiemy, co się dzieje, nie wiemy, co się wydarzy, ale natychmiast w naszej głowie pojawiają się różne scenariusze, zależne od ludzkiej wyobraźni”. - Jednak dla wspólnego dobra powinniśmy starać się opanować te reakcje – dodaje.

- Spróbujmy przy jednoczesnym zabezpieczaniu swojego bytu, własnych podstawowych potrzeb zachować pewien rodzaj racjonalności i czasem też pomyśleć o innych – tłumaczy dr Urban-Kowalczyk.

Jak o tym, co się dzieje rozmawiać z dziećmi?

Dla wielu rodziców wytłumaczenie dziecku co się dzieje, może być naprawdę trudne. Dzisiejsi opiekunowie w większości o wojnie słyszeli tylko z opowieści dziadków. Ekspertka wskazuje na poważny problem, czyli fakt, że dzieci reagują na to, co czują ich najbliżsi. - Nawet jeżeli będziemy starali się tłumaczyć to racjonalnie i ogólnie, bo przecież nie chcemy ich zastraszyć i generować lęku, dzieci niczym papierek lakmusowy będą odczuwały nasze emocje, nasz strach – wyjaśnia psychiatra.

Dr Małgorzata Urban-Kowalczyk podkreśla, że rodzice w obecnej sytuacji powinni dawkować dzieciom informacje na tyle, na ile jest to konieczne. - Nie prowadźmy w obecności dzieci rozmów na temat tego, co się dzieje u naszych wschodnich sąsiadów, ponieważ dziecko, nawet jeśli nie rozumie, to czuje emocje, a także wyczuje nasz lęk, który w takim przypadku może nasilać obawy u najmłodszych – apeluje ekspertka.

Małgorzata Urban-Kowalczyk
dr n. med. Małgorzata Urban-Kowalczyk
Ordynator Oddziału Diagnostyczno-Obserwacyjnego Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Adiunkt Kliniki Zaburzeń Afektywnych i Psychotycznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Lekarz psychiatra, zajmuje się pracą kliniczną i naukową. Nauczyciel akademicki, autorka licznych publikacji naukowych.