Hiperurykemia – jak ją zdiagnozować i jak leczyć?

2021-06-28 13:37 Materiał partnerski

W okresie pandemii przeciętny Europejczyk przytył 4 kg, nie chodził do lekarza i nie robił badań kontrolnych. Po okresie lockdownu warto wrócić do profilaktyki i przyjrzeć się lepiej swojemu zdrowiu – także pod kątem hiperurykemii. Co to za dolegliwość i jakie są jej powikłania?

Jak powinna wyglądać relacja LEKARZ-PACJENT
Autor: thinkstockphotos.com

Hiperurykemia to stan podwyższonego stężenia kwasu moczowego we krwi. Jest to dolegliwość podstępna, ponieważ często nie daje żadnych objawów. Dlatego tak ważna jest w tym przypadku profilaktyka, czyli kontrolowanie stężenia kwasu moczowego w surowicy, zanim spowoduje on groźne powikłania.

Czym jest hiperurykemia?

O hiperurykemii mówimy, gdy stężenie kwasu moczowego w surowicy krwi jest podwyższone, czyli osiąga poziom powyżej 5 mg/dl. Przez wiele lat uważano, że jedyną konsekwencją takich parametrów jest dna moczanowa, inaczej podagra, objawiająca się najczęściej bolesnym zapaleniem stawu palucha. Bezpośrednią przyczyną bolesnych ataków podagry jest bowiem odkładanie się kryształków kwasu moczowego w stawach i ich destrukcja. Obecnie wiemy, że wysoki poziom kwasu moczowego we krwi niesie dużo poważniejsze skutki, niż tylko dna moczanowa.

- Od pewnego czasu wiadomo, że hiperurykemia jest również związana z innym ryzkiem, mianowicie z chorobami układu sercowo-naczyniowego –  wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. - Wiadomo, że tzw. bezobjawowa hiperurykemia, czyli sytuacja, w której pacjent nie wie o wysokim stężeniu kwasu moczowego w swoim organizmie, przedkłada się na zwiększone ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych - zawały i udary.

Grupy ryzyka przy hiperurykemii

Obserwacje pokazały, że hiperurykemia występuje częściej u pacjentów z nadciśnieniem i chorobami serca. Bardzo często towarzyszy chorobom układu krążenia, takim jak nadciśnienie tętnicze, ale także miażdżycy oraz chorobom metabolicznym.

Statystyki mówią, że podwyższony poziom kwasu moczowego ma aż połowa osób z cukrzycą, to samo dotyczy 70 proc. osób z zespołem metabolicznym. U pacjentów z grup ryzyka hiperurykemia zwiększa prawdopodobieństwo miażdżycy i jej powikłań, czyli udarów mózgu i zawałów serca.

- Znamy mechanizm, który prowadzi do takich sytuacji – mówi prof. Artur Mamcarz. - Podwyższone stężenie kwasu moczowego prowokuje zaburzenia funkcji śródbłonka, czyli wewnętrznej warstwy wyściełającej światło naczyń tętniczych. Miażdżyca jest z kolei procesem zapalnym, rozumianym jako podwyższone stężenie cholesterolu. Istnieją różne czynniki, które prowadzą do szybszego powstawania blaszek miażdżycowych i do ich pękania, a jednym z nich jest właśnie  hiperurykemia, powodująca taki stan zapalny - dodaje ekspert.

Profilaktyka hiperurykemii

Hiperurykemii można zapobiegać i można ją leczyć, o ile mamy w ogóle świadomość istnienia tego problemu. Dlatego najważniejsze dla pacjentów z grup ryzyka - ale również dla wszystkich osób, które ukończyły 40. rok życia - jest regularna kontrola stężenia kwasu moczowego.

Oznaczenie poziomu kwasu moczowego w surowicy krwi jest prostym badaniem, które należy przeprowadzać rutynowo. Nawet, jeśli lekarz go nie zleci, warto poprosić o skierowanie. Od lipca dostęp do badania będzie dużo łatwiejszy – w ramach programu Profilaktyka 40+ będzie można wykonać zestaw badań profilaktycznych, w tym badanie w kierunku hiperurykemii, bez skierowania.

Wartości powyżej 5 mg/dl powinny zaalarmować lekarza i skłonić do dalszych badań, szczególnie jeśli ma do czynienia z osobą otyłą lub pacjentem z grupy wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego. Takie osoby powinny badać się przynajmniej raz w roku.

W ramach profilaktyki warto zadbać również o prawidłową dietę, bo to właśnie zły sposób odżywiania jest źródłem hiperurykemii. 

- Dieta zapobiegająca tej chorobie powinna być zbilansowana, uboga w tłuszcze (zwłaszcza zwierzęce), w mięso i w produkty wysokokaloryczne, a bogata w warzywa. Zaleca się unikanie mocnych alkoholi oraz piwa – tłumaczy prof. Artur Mamcarz z WUM.

Leczenie hiperurykemii

Dieta to jedna z form profilaktyki, ale i terapii pacjentów, u których stwierdzono hiperurykemię. Za pomocą zmiany sposobu odżywiania można obniżyć stężenie kwasu moczowego o 10-15 proc. U osób, u których przekroczenie norm stężenia kwasu moczowego jest niewielkie, taka forma leczenia jest zwykle wystarczająca. U pacjentów z wysokimi stężeniami, konieczne jest jednak włączenie leczenia farmakologicznego.

- Istnieją sprawdzone i rekomendowane przez specjalistów leki, które obniżają stężenie kwasu moczowego do pożądanych poziomów – mówi prof. Mamcarz. - To np. allopurinol. Każde 100 miligramów tej substancji obniża stężenie kwasu moczowego o 1 mg/dL. Leczenie hiperurykemii jest bardzo istotne, ponieważ ryzyko powikłań wzrasta wraz ze wzrostem stężenia kwasu moczowego. Dlatego warto je znać, dzięki regularnym badaniom, i leczyć -  jeśli jest taka potrzeba – dodaje.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE