Psychiatria dziecięca w Polsce - jaki jest jej stan i potrzeby?

2021-09-06 11:08

O polskiej psychiatrii dziecięcej wspomina się w różnych środkach masowego przekazu stosunkowo często – powodem jest przede wszystkim jej kiepska kondycja w naszym kraju. Brakuje nie tylko odpowiednich specjalistów, ale i miejsc, w których najmłodsi pacjenci mogliby otrzymać niezbędną im pomoc. Jaka jest tak naprawdę polska psychiatria dziecięca i w jakich jej obszarach zauważalne są największe deficyty?

Spis treści

  1. Psychiatria dziecięca w Polsce: stan aktualny
  2. Psychiatria dziecięca w Polsce: potrzeby
  3. Psychiatria dziecięca w Polsce: świadomość społeczna
  4. Psychiatria dziecięca w Polsce: perspektywy

Tak jak w przeszłości sądzono, że u najmłodszych zaburzenia i choroby psychiczne w ogóle nie występują, tak współcześnie zdecydowanie jasne jest to, że tego rodzaju jednostki jak najbardziej bywają u nich spotykane. Mowa tutaj o problemach, z którymi borykają się także osoby dorosłe, takimi jak np. schizofrenia czy depresja, ale i o jednostkach, które uznawane są właśnie za typowe dla wieku dziecięcego, takich jak m.in. zaburzenia ze spektrum autyzmu, ADHD czy mutyzm wybiórczy.

Dzieci, u których występują zaburzenia psychiczne, powinny znajdować się pod opieką odpowiednich specjalistów, m.in. psychologów. Mieć je pod swoją opieką powinien również i psychiatra dziecięcy – w Polsce jednak, o czym wspomina się w mediach stosunkowo często, do takiego specjalisty dostać się zdecydowanie nie jest łatwo.

Depresja - choroba śmiertelna

Psychiatria dziecięca w Polsce: stan aktualny

Od lat podkreśla się niestety to, że polska psychiatria dziecięca znajduje się w dość głębokim kryzysie. Brakuje dosłownie wszystkiego: zarówno lekarzy, jak i miejsc, gdzie najmłodszym mogłaby być niesiona pomoc.

Obecnie w Polsce pracuje poniżej 500 lekarzy specjalistów psychiatrii dzieci i młodzieży. Szacuje się natomiast, że dzieci, które wymagają pomocy psychiatrycznej, w naszym kraju może być nawet więcej niż 400 tysięcy.

Oznacza to, że na jednego psychiatrę przypadać może nawet 1000 potencjalnych pacjentów. Warto tutaj podkreślić, że powyżej wspomniane przypuszczenia dotyczyły okresu sprzed pojawienia się pandemii – obecnie, zgodnie ze wszelkim prawdopodobieństwem, liczba dzieci wymagającej pomocy psychiatry jest najprawdopodobniej zdecydowanie większa.

Brak lekarzy nie jest jedynym problemem polskiej psychiatrii dziecięcej – brakuje również i odpowiednich placówek. W wielu województwach funkcjonuje zaledwie jeden całodobowy oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży – tak jest chociażby w województwie zachodniopomorskim, gdzie pacjenci zarówno z Koszalina, jak i Kołobrzegu w razie konieczności muszą udawać się aż do Szczecina.

Takie podróże wydawać się mogą absurdalne, dla rodziców dzieci z zaburzeniami psychicznymi ostatecznie wcale nie są rzadkie. Przyczyną jest to, że w szpitalach w całym tak naprawdę kraju brakuje po prostu miejsc dla pacjentów i zdesperowani rodzice poszukują jakiejkolwiek placówki w obrębie całej Polski, która byłaby w stanie przyjąć ich dziecko.

W Polsce brakuje nie tylko oddziałów stacjonarnych, ale i innych placówek oferujących opiekę psychiatryczną. Oddziałów dziennych dla dzieci i młodzieży jest bardzo mało, tymczasem to właśnie one są miejscem, w którym dzieci mają możliwość korzystania z różnych terapii, a jednocześnie nie muszą przez cały czas ich trwania przebywać w szpitalu (w przypadku oddziałów dziennych pacjent wraca każdego dnia domu).

Niedostateczna jest także ilość poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży – po części jest to efekt zbyt małej ilości psychiatrów dziecięcych, po części zaś tego, że nakłady finansowe przeznaczane na tę dziedzinę medycyny nie są zbyt duże.

Ostatecznie to, że na wizytę u psychiatry czeka się kilka miesięcy, stało się niestety polskim standardem – warto tutaj dodać, że tak długi jest czas oczekiwania na wizytę w ramach NFZ, ale i nierzadko jest on równie długi w przypadku korzystania ze świadczeń komercyjnych.

Psychiatria dziecięca w Polsce: potrzeby

Dzieciom – niestety – zdarza się popełniać samobójstwa i w 2020 roku, według danych polskiej policji, zmarło w ten sposób aż 107 młodych pacjentów. Najprawdopodobniej przynajmniej części z tych zgonów można by było zapobiec wtedy, gdyby dzieciom udzielona została odpowiednio szybko niezbędna im pomoc. Ostatecznie podstawową potrzebą psychiatrii dziecięcej w Polsce jest to, aby zwiększyć pacjentom dostęp do opieki psychiatrycznej.

Nie ulega wątpliwości, że do tego, aby poprawić stan polskiej psychiatrii dzieci i młodzieży niezbędne są długoterminowe, szeroko zakrojone działania. Co jakiś czas politycy zapowiadają spektakularne zmiany czy obiecują dodatkowe nakłady finansowe, ostatecznie jednak… niewiele się zmienia.

Potrzeba więcej lekarzy psychiatrów dzieci i młodzieży – obecnie nadal jednak mała liczba absolwentów medycyny decydują się na tę specjalizację. Przyczyn może być wiele, podstawową może być to, że jest to po prostu specjalizacja trudna.

Dodatkowo w sytuacji, gdy zewsząd słychać o tym, że oddziały psychiatryczne są przeładowane, przez co lekarze i pielęgniarki muszą odpowiadać za bezpieczeństwo większej ilości pacjentów niż są na to przygotowani, nietrudno się dziwić, że perspektywa wyboru takiej specjalności może wcale nie być kusząca.

Potrzebne w Polsce są również placówki, gdzie dzieci będą mogły uzyskiwać pomoc. Niezbędne jest w tej chwili zwiększenie ilości zarówno oddziałów stacjonarnych, jak i dziennych, bezapelacyjnie korzystne byłoby również zwiększenie ilości poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży.

Psychiatria dziecięca w Polsce może się zmienić, potrzebne jednak są do tego nakłady finansowe i wsparcie ze strony rządzących. Zmienić się ona natomiast po prostu musi. Sytuacja, w której na oddziale posiadającym 25 łóżek przebywa około 40 pacjentów, z czego część swoje łóżka ma na korytarzu, jest zdecydowanie patologiczna – tak natomiast niestety dość często bywa w polskich szpitalach psychiatrycznych dla dzieci.

Psychiatria dziecięca w Polsce: świadomość społeczna

Niejednokrotnie zdarza się, że szpital psychiatryczny jest pierwszym miejscem, do którego trafia młody pacjent z zaburzeniami psychicznymi. W idealnym świecie taki pacjent najpierw udałby się do psychologa, w razie potrzeby do psychiatry, a dopiero wtedy, gdy leczenie ambulatoryjne nie przynosiłoby oczekiwanych rezultatów, konieczna byłaby weryfikacja diagnozy czy pacjent zacząłby zagrażać swojemu życiu, byłby on skierowany do szpitala. W polskiej rzeczywistości dość często dzieje się jednak inaczej, co ma kilka przyczyn.

Część dzieci trafia do szpitala zamiast do poradni z tego powodu, iż rodzice nie są w stanie zapisać ich do poradni zdrowia psychicznego – kolejki, jak to już wspomniano wcześniej, bywają absurdalnie wręcz długie.

Inni jednak opiekunowie, niestety, bagatelizują problemy swoich pociech – nierzadka jest sytuacja, gdzie dziecko samo prosi o zapisanie go do psychologa czy psychiatry, a rodzice, z nie do końca jasnych powodów, nie godzą się na to.

W Polsce nadal psychiatria budzi wiele kontrowersji. Niejeden rodzic obawia się leków psychotropowych zakładając, że wszystkie z nich uzależniają, a do tego zmienią ich dziecko w jakiś niekorzystny sposób.

Obawy te mogą być zresztą wzmacniane przez różne publikacje, których w ostatnim czasie w naszym kraju powstało stosunkowo dużo. Opisy fatalnych warunków panujących w szpitalach czy też doniesienia o tym, że psychiatrzy dziecięcy przepisują silne leki, których u dzieci stosować się nie powinno, zdecydowanie do psychiatrii nie przekonują.

Z drugiej jednak strony autorzy takich artykułów zdają się skupiać wyłącznie na tym, aby o ich pracach było głośno i zapominają lub celowo pomijają chociażby to, że wiele leków stosowanych w psychiatrii dzieci i młodzieży wykorzystywana jest pozarejestracyjnie (tzw. off-label) i lekarze nie wypisują ich na chybił trafił, lecz bazując na doniesieniach naukowych i własnym doświadczeniu.

Psychiatria dziecięca w Polsce: perspektywy

Pewne reformy w psychiatrii dziecięcej w Polsce już zachodzą – można tutaj chociażby wspomnieć o tym, jak to postanowiono stworzyć ośrodki podstawowej pomocy psychologicznej dla dzieci i młodzieży. Inicjatywa okazała się jak najbardziej potrzebna – w placówkach tych nie ma co prawda psychiatrów, mają one jednak bezpośrednio współpracować chociażby ze szkołami i zapewniać dzieciom wsparcie psychologiczne.

Odpowiednio wcześnie wprowadzone oddziaływania terapeutyczne mogą zapobiegać rozwijaniu się poważniejszych zaburzeń psychicznych – z tego względu aż tak istotne jest to, jak szybko dziecko otrzyma pomoc.

Co ostatecznie czeka polską psychiatrię dzieci i młodzieży, tego tak naprawdę nie wiadomo. Organizacje takie jak WOŚP starają się ją wspierać, bez jednak zainteresowania rządzących wiele się w obrębie tej dyscypliny nie zmieni.

Najprawdopodobniej konsekwencją zwiększenia nakładów finansowych byłoby zwiększenie ilości odpowiednich placówek, a finalnie poprawa warunków pracy i zwiększenie zainteresowania absolwentów medycyny specjalizowaniem się w psychiatrii dzieci i młodzieży.

Specjalizacja ta ma swoje cienie, ma jednak również i wiele blasków – bardzo wiele daje lekarzowi sytuacja, gdy jego pacjent, wcześniej zmagający się z zamiarami samobójczymi, zaczyna planować swoją przyszłość i mówi, że znowu jest w stanie się uśmiechać i odczuwać radość.

O autorze
lek. Tomasz Nęcki
Lek. Tomasz Nęcki
Absolwent kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu. Wielbiciel polskiego morza (najchętniej przechadzający się jego brzegiem ze słuchawkami w uszach), kotów oraz książek. W pracy z pacjentami skupiający się na tym, aby przede wszystkim zawsze ich wysłuchać i poświęcić im tyle czasu, ile potrzebują.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.