Omamy wzrokowe i słuchowe [Porada eksperta]

2013-04-06 21:11

Od siedemnastu lat cierpię na omamy słuchowe i wzrokowe oraz tzw. "echo myśli". Innych objawów nie umiem stwierdzić samodzielnie. Nigdy nie zwracałam się z tymi dolegliwościami do specjalisty. Radziłam sobie sama. Skończyłam studia, rozwijam się zawodowo. Stosowałam techniki medytacyjne, rozwijałam umiejętność długotrwałej koncentracji, starałam się myśleć pozytywnie, nie ulegać omamom, nie nadawać im znaczenia, uciekałam w pracę. Miałam dwa krótkotrwałe (jednotygodniowe) kryzysy kiedy byłam na granicy utraty kontroli nad sobą. Od kilku lat unikam jednak ludzi, nie jestem w żadnym związku, unikam mężczyzn. Myślę, że z powodu zbyt dużego tępa, które sobie narzuciłam pokonując kolejne szczeble kariery, czuję się "wypalona" i zmęczona, dopadła mnie depresja. Boję się, że sama nie dam już rady. Jednak silniejszy jest lęk przed udaniem się po poradę do lekarza - lęk przed "przyszyciem" mi metki osoby chorej psychicznie, tzn. osoby mało wiarygodnej, jako pracownik czy jako pracodawca. Boję się też, że kiedy raz sięgnę po osiągnięcia farmaceutyki, to uzależnię się od nich do końca życia. Chciałabym wiedzieć co tracę lub co ryzykuję walcząc z chorobą na własną rękę.

Gratuluję skutecznej (jak dotąd) walki z takimi objawami ale nie pochwalam lęku przed psychiatrą. To nie musi być schizofrenia! Trudno powiedzieć, co może grozić, zresztą pani sama wie, skoro się tego boi. Po co narażać się na przykre epizody, które mogą się wymknąć spod kontroli? Nikt pani nie musi przyklejać "etykietki", leki, które mogą pani pomóc nie uzależniają, może się pani nauczyć, jak je stosować zależnie od objawów, nie zaszkodzą a dadzą wytchnienie. Co się traci? Normalniejsze życie. Pozdrawiam!

Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.

Tomasz Jaroszewski

Psychiatra z II stopniem specjalizacji 

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.