Otyłość u dzieci: tragiczne statystyki. Ile jest w Polsce dzieci z nadwagą i otyłością?

2013-03-07 11:21 Anna Jarosz - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: Małgorzata Żuławnik, specjalista medycyny rodzinnej i chorób wewnętrznych

Nadwaga i otyłość u dzieci to w Polsce już prawdziwa epidemia. Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że w ciągu ostatnich 20 lat w naszym kraju trzykrotnie wzrosła liczba dzieci z nadwagą. Polskie 11-latki są grubsze niż ich rówieśnicy w Europie i USA. Skala problemu narasta – naukowcy mówią wręcz o epidemii otyłości wśród młodego pokolenia.

Otyłość i nadwaga u dzieci staje się palącym problemem. Według badań Instytutu Żywności i Żywienia odsetek dzieci i młodzieży z nadwagą i otyłością w Polsce w 1995 r. wynosił niecałe 9 proc., a w 2000 r. już ponad 11 proc. W kolejnych latach systematycznie wzrastał. Obecnie wynosi niemal 16 proc. Z dorosłymi nie jest lepiej. Aż co drugi boryka się z nadmiarem kilogramów. Badanie stanu zdrowia Polaków przeprowadzone w 16 województwach potwierdziło, że – według wskaźnika BMI – 62 proc. mężczyzn i 50 proc. kobiet w wieku od 20 do 74 lat ma nadwagę lub jest otyłych. To groźna sytuacja, ponieważ otyłość jest schorzeniem – to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim zdrowia.

Otyłość u dzieci i młodzieży: polskie dzieci w czołówce światowej

W Europie otyłe jest co czwarte dziecko. W Polsce nadwagę ma obecnie aż 29 proc. 11-latków i prawie tyle samo 14-latków. WHO objęła badaniami 207 tys. najmłodszych mieszkańców Europy i Ameryki Północnej. Na tym tle wypadliśmy bardzo źle. Nasze dzieci znalazły się w czołówce najbardziej otyłych. Odsetek 11-latków z nadwagą w Polsce jest najwyższy na świecie. Wśród 12-latków wielu waży nawet ponad 100 kilogramów.

Otyłość i nadwaga u dzieci: co to jest otyłość?

Najprostsza definicja otyłości mówi, że jest to patologiczne zwiększenie ilości tkanki tłuszczowej w organizmie, wynikające z zaburzenia stanu odżywienia - przyjmowania większej ilości energii w pożywieniu, niż wynosi jej zużycie. U zaledwie 5 proc. dzieci i młodzieży z nadmierną masą ciała otyłość ma związek z chorobami układu dokrewnego (np. niedoborem hormonu wzrostu, niedoczynnością tarczycy), zespołami uwarunkowanymi genetycznie czy przyjmowaniem leków, np. kortykosteroidów. U pozostałych 95 proc. nadwaga i otyłość są wynikiem przekarmienia, czyli spożywania większej liczby kalorii, niż wynosi zapotrzebowanie organizmu.

Co sprzyja otyłości u dzieci i młodzieży?

Poza tym u dzieci tych nie stwierdza się innych schorzeń. Na podstawie analizy danych zebranych przez Instytut Żywności i Żywienia można stwierdzić, że otyłości u dzieci sprzyja:

  • płeć męska,
  • bycie jedynakiem,
  • wyższe dochody na głowę członka rodziny (dotyczy jedynie chłopców),
  • zamieszkiwanie w miastach (dotyczy tylko chłopców).

Ze statystyk wynika również, że najwięcej otyłych dzieci jest w województwie mazowieckim, a najmniej w świętokrzyskim.

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Michał
|

Akurat wśród dzieci BMI jest całkiem dobrym wyznacznikiem, ponieważ niewiele 11 latków buduje muskulaturę na siłowni, tym mniej zbuduje jej tyle, by znaleźć się w kategorii otyłych.

rodzic
|

W jaki sposób rodzice mogą przekarmić dzieci, kiedy od 7:00 do 18:00 (wliczając dojazdy) pracują. Lekarze zalecają jeść częściej a mniej (np. pięć razy dziennie). Tymczasem szkolne posiłki to głównie mnóstwo klusek, tłustego sosu lub słodkie naleśniki, pierogi etc. I oczywiście szeroko polecany sklepik szkolny z wymienionymi niżej produktami plus automaty z napojami.
Dzieci nie spędzają dni przed komputerem tylko całymi godzinami siedzą w ławkach szkolnych, bo nie ma czasu na zabawy na boisku nawet podczas pobytu w świetlicy. A kiedy wracają do domu znów siedzą ze złymi rodzicami, którzy nerwowo wykładają im materiał szkolny. Oczywiście za to wszystko jak zwyczajowo odpowiadają RODZICE, bo przecież zamiast pracować powinny bardziej angażować się w życie szkolne.

anulka
|

otyłość to wina rodziców ,którzy kupują chipsy ,słodycze . Dzieci grają cały dzień na komputerze zamiast iść na spacer czy na siłownie '' pod chmurką ''Za kilka lat będziemy jak amerykanie

Jakub
|

Witam, wszystko ladnie pieknie ale wskaznik bmi jest raczej malo miarodajny. Mam 176cm wzrostu i mam 85kg wagi co by wskazywalo nadwage a rzeczywistosc jest taka ze mam "krate" na brzuchu i biegam dziennie kolo 10km. chcialbym zobaczyc podobne badania opierajace sie na procentowej zawartosci tluszczu w organizmie. Wiem wiem to trudniejsze do zorganizowania... pozdrawiam

Poli
|

Problemem większości mam i babć jest przekarmianie dzieci. Tuczą dzieci, a później skutki na całe życie. Dzieci kilkuletnie jedzą obiady jak dorośli.