Michał Gątarek: po operacji bariatrycznej jestem innym człowiekiem

2019-05-13 10:15 Materiały prasowe

Michał Gątarek (l. 27) po operacji bariatrycznej schudł 69 kg. Zmienił się nie do poznania. Nie tylko fizycznie.

Michał Gątarek z Warszawy, miał problem z nadwagą od zawsze. Był pulchny już jako 3-latek. Wygląd zaczął go uwierać w podstawówce, przez kpiny rówieśników. W liceum Michał podjął próby schudnięcia.

- Zacząłem działać, bo chciałem się podobać - i sobie samemu i dziewczynom. Ale też dlatego, że mama od zawsze mi powtarzała, że niedobrze jest być grubym, że to niezdrowe – przyznaje Michał i dodaje, że wszystkie młodzieńcze próby zrzucenia wagi kończyły się efektem jo-jo. I to mimo tego, że Michał zawsze starał się być aktywny. Lubił jazdę na rowerze, uprawiał sporty zimowe i wodne.

Prawdziwy problem zaczął się, kiedy po studiach Michał podjął pracę biurową, która wymusiła na nim siedzący tryb życia. - W krytycznym momencie, na przełomie lat 2016 i 2017 ważyłem już 133 kilogramów, moje BMI wynosiło 46 ( BMI > 40 to otyłość III stopnia – przyp. red.). Coraz trudniej było mi chodzić, coraz częściej łapałem zadyszkę. Muszę jednak przyznać, że nigdy nie miałem powikłań otyłości takich jak nadciśnienie tętnicze czy cukrzyca typu 2 – mówi Michał.

A czy Ty wiesz jakie jest Twoje BMI?
Sprawdź tutaj: Kalkulator BMI

"Wśród swoich"

Do decyzji o leczeniu bariatrycznym Michał dojrzewał miesiącami. Pomógł mu w tym pobyt w sanatorium i rozmowy z pacjentami po zabiegu. Kiedy wreszcie zgłosił się do Kliniki Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Torakochirurgii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, poczuł, że wreszcie jest wśród ludzi, którzy go rozumieją.

- Tam dostałem realną pomoc. Musiałem kilka miesięcy poczekać na operację. W tym czasie miałem za zadanie "zrzucić" 10 procent masy ciała – wspomina Michał. Zaznacza, że pracował z nim zespół specjalistów: chirurg, psycholog, dietetyk i fizjoterapeuta.

- W dniu przyjęcia do szpitala byłem w stanie euforii. Mój zabieg trwał 1,5 h. Przeszedłem rękawową resekcję żołądka – zabieg laparoskopowy, który polega na usunięciu 9/10 żołądka. Ze szpitala wyszedłem 2 dni po zabiegu. Nie odczuwałem bólu – mówi Michał.

Dodaje, że pierwsze tygodnie po operacji musiał przyjmować zmiksowane pożywienie, takie jak w słoiczkach dla niemowląt.

- Dalej jest tylko łatwiej. Jem normalne posiłki, oczywiście w odpowiednio mniejszych ilościach. Muszę też stale suplementować się preparatami witaminowymi i żelaza. Kiedy idę do restauracji ze znajomymi, nie zamawiam steka, ale sałatkę. Przygotowuję też kelnera na to, żeby w razie potrzeby resztę posiłku zapakował na wynos – mówi Michał, dumny, że może sobie pozwolić na grę w otwarte karty. - Jeżeli ktokolwiek ma jakiekolwiek obiekcje co do mojego zachowania, tłumaczę, że jestem po operacji bariatrycznej i nie jestem w stanie zjeść więcej.

Michał Gątarek: po operacji bariatrycznej jestem innym człowiekiem
Autor: Medtronic Polska

"Tylko lepiej" 

Półtora roku po operacji Michał już nie chudnie. Najwięcej kilogramów stracił zaraz po operacji.

- Chudłem skokowo – po 3 kilogramy dziennie. Niecały miesiąc po zabiegu wróciłem do pracy i normalnego trybu życia. Waga stanęła mi na 64 kg. Na dziś moje BMI to 22 (prawidłowe BMI to 18,5 – 24,99 – przyp. red.). Operacja zmieniła mnie całego! Dodała mi pewność siebie. Zacząłem jeździć na deskorolce, z której teraz praktycznie nie schodzę – cieszy się Michał i dodaje, że już za kilka miesięcy przejdzie zabieg abdominoplastyki, czyli usunięcia nadmiaru wiotkiej skóry brzucha.

A co Michał ma do powiedzenia pacjentom z otyłością, którzy panicznie boją się operacji? - Strach ma wielkie oczy. A operacja bariatryczna jest dla was najlepszym krokiem w życiu.

Artykuł jest częścią akcji edukacyjnej
"Otyłość pod skalpel"
realizowanej w ramach obchodów
Europejskiego Dnia Otyłości w Polsce.
Chcesz wiedzieć więcej?
Wejdź na stronę OTYŁOŚĆ POD SKALPEL

Ważne

Poradnikzdrowie.pl wspiera bezpieczne leczenie i godne życie osób chorych na otyłość.
Ten artykuł nie zawiera treści dyskryminujących i stygmatyzujących osoby chore na otyłość.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 10/2019 "Zdrowia" kreatywne podejście do seksu, podstępna borelioza, nowe terapie nowotworów, komu grozi cyberchondria, leki szkodzące urodzie, probiotyki w kiszonkach. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 10/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
kulka
|

daj spokój nie warto nawet wspominać o państwowej służbie zdrowia, zastanów się nad dobrych pakietem gdzieś w prywatnej przychodzi, ja tak zrobiłem i nie ma problemów

Giko
|

państwowo sobie odpuść i poszukaj prywatnie a najlepiej korzystając z jakiegoś pakietu bo to się najbardziej opłaca

viola
|

powiem szczerze, że potrzeba dużo cierpliwości, w mojej przychodni na dietetyka czeka się 9 miesięcy ... to jakiś koszmar

emillia
|

Gratuluję, duży sukces ;) Ja chyba nie odważyłabym się na taki krok. Od kilku miesięcy próbuję dostać się na nfz do dietetyka, to jest koszmar