Sen to jeden z najważniejszych, a jednocześnie najbardziej niedocenianych filarów zdrowia. Odpowiednia długość i jakość snu wpływa na pracę serca, regulację ciśnienia, poziom cukru we krwi, a także działanie układu odpornościowego i hormonalnego. Zaburzenia snu, zwłaszcza chroniczne, mogą zwiększać ryzyko poważnych chorób, w tym zawału serca i udaru mózgu. Coraz więcej badań wskazuje, że nie tylko ilość snu, ale również pora, o której kładziemy się spać, ma kluczowe znaczenie dla kondycji naszego układu krążenia.
Nocny tryb życia a choroby serca według nowych badań naukowych
Coraz więcej danych wskazuje, że pora zasypiania ma istotne znaczenie dla zdrowia układu krążenia. Badanie opublikowane 4 lutego 2026 roku w „Journal of the American Heart Association” wykazało, że osoby określające się jako „nocne marki” są bardziej narażone na zawał serca i udar mózgu niż osoby wstające wcześnie lub o pośrednim rytmie snu. Analiza objęła blisko 323 tysiące uczestników w wieku od 39 do 74 lat, którzy na początku obserwacji nie mieli rozpoznanych chorób sercowo-naczyniowych. Przez średnio 14 lat naukowcy śledzili ich stan zdrowia, zestawiając go z deklarowanym rytmem snu oraz wskaźnikami zdrowia serca.
Nocne marki a ryzyko zawału serca i udaru mózgu
Uczestnicy badania oceniani byli także pod kątem przestrzegania zasad Life’s Essential Eight, opracowanych przez American Heart Association. Obejmują one m.in. dietę, aktywność fizyczną, sen, masę ciała, poziom lipidów, glukozy we krwi, ciśnienie tętnicze oraz ekspozycję na nikotynę. Wyniki pokazały, że nocne marki z niskimi wynikami LE8 należały do grupy o najwyższym ryzyku incydentów sercowo-naczyniowych. W tej populacji ryzyko zawału serca lub udaru było o 16 procent wyższe w porównaniu z osobami o porannym lub pośrednim chronotypie. Analiza wykazała, że na wzrost ryzyka wpływały głównie niekorzystne nawyki: gorsza dieta, wyższe użycie nikotyny, niska aktywność fizyczna, nadmierna masa ciała, słaba jakość snu oraz niekontrolowany poziom cukru we krwi.
Sen a zdrowie serca i rytm dobowy organizmu
Allen Taylor, M.D., kardiolog i przewodniczący kardiologii w MedStar Heart and Vascular Institute, podkreśla, że po uwzględnieniu tych czynników stylu życia sam nocny tryb funkcjonowania przestaje być niezależnym czynnikiem ryzyka. Jak zaznacza, wyniki wskazują na związek statystyczny, a nie bezpośrednią przyczynowość. Nie zmienia to jednak faktu, że sen pozostaje jednym z filarów zdrowia serca. Carleara Weiss, Ph.D., M.S., R.N., badaczka snu i adiunkt na State University of New York, wyjaśnia, że sen wpływa na regulację ciśnienia krwi i tętna, funkcjonowanie układu odpornościowego, gospodarkę hormonalną oraz procesy zapalne. Niedobór snu lub jego niska jakość zaburzają wydzielanie hormonów głodu i sytości, co sprzyja przybieraniu na wadze i pogarsza parametry metaboliczne. Dodatkowo nieleczony obturacyjny bezdech senny, związany z niedotlenieniem w czasie snu, istotnie obciąża układ sercowo-naczyniowy.
Jak ograniczyć ryzyko sercowe przy nocnym trybie życia
Eksperci podkreślają, że nawet osoby naturalnie funkcjonujące jako nocne marki mogą znacząco obniżyć ryzyko chorób serca poprzez modyfikację stylu życia. Carleara Weiss wskazuje na stopniowe korygowanie godzin snu, stosowanie terapii światłem oraz dbanie o regularność rytmu dobowego. Allen Taylor zwraca uwagę, że poprawa diety, zwiększenie aktywności fizycznej, kontrola masy ciała, poziomu cukru i ciśnienia krwi mogą w dużej mierze zniwelować niekorzystne skutki późnego zasypiania. W szczególnych przypadkach, takich jak praca zmianowa czy zespół opóźnionej fazy snu, konieczna może być konsultacja z lekarzem. Jak podsumowuje Taylor, to konsekwentne dbanie o zdrowe nawyki sercowo-naczyniowe ma większe znaczenie niż sama pora pójścia spać.