- Analiza naukowa ujawnia, że nieprawidłowa pozycja w trakcie snu jest jedną z głównych przyczyn porannego bólu karku
- Ostrzeżenie kardiologów z 2025 roku wskazuje, że ta pozycja może ograniczać dopływ krwi do mózgu i powodować bóle głowy
- Badania z 2016 roku potwierdzają bezpośredni związek między spaniem na brzuchu a powstawaniem trwałych zmarszczek sennych
Ból i sztywność karku o poranku. Czy winne jest spanie na brzuchu?
Choć dla wielu osób to synonim komfortu, spanie na brzuchu zmusza kręgosłup szyjny do pracy w ekstremalnych warunkach. Przez sześć do ośmiu godzin snu głowa pozostaje skręcona niemal o 90 stopni, co stanowi nienaturalne obciążenie dla siedmiu kręgów szyjnych. To jedyna pozycja, która całkowicie uniemożliwia utrzymanie głowy i kręgosłupa w neutralnej linii.
Jedna z publikacji naukowych z 2017 roku precyzyjnie opisuje to zjawisko jako „asymetryczne obciążenie mięśni”, gdzie jedna strona karku jest chronicznie napięta, a druga nadmiernie rozciągnięta. Powtarzany każdej nocy mechanizm prowadzi do sztywności i bólu, co dla wielu osób oznacza poranny ból karku. Potwierdzają to dane zebrane przez organizacje zajmujące się badaniem snu – osoby śpiące w ten sposób znacznie częściej skarżą się na dolegliwości szyi w ciągu dnia.
Jak spanie na brzuchu ogranicza dopływ krwi do mózgu i powoduje bóle głowy?
Problem sięga znacznie głębiej niż tylko mięśnie, ponieważ dotyka kluczowego dla mózgu układu krążenia. Przez otwory w kręgach szyjnych biegną tętnice kręgowe, które zaopatrują w krew i tlen jego tylną część. Według ostrzeżeń Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego z 2025 roku, długotrwały skręt i ucisk mogą zwężać światło tych naczyń, ograniczając dopływ krwi.
Badania naukowe pokazują, że utrata naturalnej krzywizny szyi, pogłębiana przez tę pozycję, może obniżyć przepływ krwi nawet o 20-30%. Co więcej, wspomniane wcześniej analizy łączą nadmierne napięcie mięśni szyi, takich jak górny trapez, z uporczywymi, napięciowymi bólami głowy. Dzieje się tak na skutek ucisku na nerwy w okolicy potylicy.
Spłycony oddech i zmęczone barki. Jak spanie na brzuchu pogarsza jakość snu?
Niewiele osób łączy swoją ulubioną pozycję do snu z jakością oddechu, a to błąd. Leżenie na brzuchu powoduje ucisk na klatkę piersiową i ogranicza pracę przepony, czyli naszego głównego mięśnia oddechowego.
Jak wyjaśniają specjaliści zajmujący się badaniem snu, organizm jest zmuszony do przejścia na płytki, piersiowy tor oddychania, który angażuje pomocnicze mięśnie szyi i barków. Zamiast w pełni się regenerować, te struktury pracują przez całą noc, co skutkuje poranną sztywnością i uczuciem zmęczenia.
Jak spanie na brzuchu szkodzi cerze?
Spanie na brzuchu to także cichy wróg gładkiej cery, który pracuje, gdy śpisz. Według analizy opublikowanej na łamach czasopisma poświęconego chirurgii estetycznej w 2016 roku, wielogodzinny, mechaniczny nacisk twarzy na poduszkę prowadzi do powstawania tzw. zmarszczek sennych. W przeciwieństwie do mimicznych, z wiekiem i naturalną utratą kolagenu stają się one trwałe, często powodując asymetryczny wygląd jednej strony twarzy. Skutkiem ubocznym może być również poranny obrzęk i wrażenie, że jedna strona starzeje się szybciej.
Jak oduczyć się spać na brzuchu?
Zmiana nawyku utrwalanego przez lata jest w pełni możliwa, choć wymaga cierpliwości. Specjaliści od snu sugerują, że proces ten trwa od dwóch do sześciu tygodni. Jeśli zastanawiasz się, jak oduczyć się spać na brzuchu, najprostszą i najzdrowszą alternatywą jest pozycja na boku, w której naturalnie śpi nawet 73% dorosłych.
Kluczem do sukcesu jest dobór odpowiedniej poduszki. Jedno z badań naukowych wskazuje, że jej wysokość powinna odpowiadać szerokości ramienia, czyli zwykle 10-12 cm, aby głowa i kręgosłup tworzyły jedną, prostą linię.