Komórka - budowa i funkcje. Jak działa komórka?

Komórka jest najmniejszą częścią organizmu, zdolną do samodzielnego przeprowadzania procesów życiowych. To z połączenia dwóch komórek, czyli plemnika i jajeczka, powstaje ludzki organizm. Gdy dojrzeje, nie będzie można już precyzyjnie określić, z ilu różniących się między sobą komórek jest zbudowany. Jak są zbudowane i jak działają komórki?

Najmniejszą cząstką naszego organizmu jest komórka. Tyle, że budowa komórki ludzkiego organizmu może być różna w zależności od tego, jaką ma pełnić rolę. Typową wypełnia gęsta ciecz zwana cytoplazmą, w której zatopione jest jądro. Cytoplazma i jądro otoczone są cienką błoną. Jednak nie wszystkie komórki wyglądają tak samo. Różnią się między sobą budową, funkcjami oraz wielkością. Wszystkie jednak rozmnażają się przez podział. Z reguły nie są ze sobą wymieszane przypadkowo, ale łączą się w grupy zwane tkankami.

Centralną część prawie każdej komórki zajmuje jądro. To jakby kulka zawieszona w cytoplazmie, otoczona porowatą błoną. Wnętrze jądra wypełniają związki organiczne, głównie białka, tworzące półpłynną karioplazmę. W tej rzadkiej galaretce znajdują się m.in. cząsteczki kwasu dezoksyrybonukleinowego (DNA) oraz rybonukleinowego (RNA). Cząsteczki DNA przypominają splecione spiralnie dwie nici. Zakodowane są na nich miliardy informacji dotyczących budowy i działania naszego organizmu. Jest to kod genetyczny, dzięki któremu komórki mogą się rozmnażać i przejmować określone funkcje. To jakby matryca człowieka. Z kolei RNA zawiera zakodowane informacje dotyczące wytwarzania swoistych białek, z których powstaje nasz organizm.

Błona plazmatyczna ochrania komórkę

Ta otaczająca komórkę nazywana jest błoną plazmatyczną. Ma trzy warstwy: środkowa zbudowana jest z lipidów, czyli tłuszczów, natomiast dwie pozostałe - z białek. Błona plazmatyczna jest mocna, ale lekko porowata. Przepuszcza do wnętrza komórki substancje niezbędne do jej życia i rozwoju, na zewnątrz zaś uwalnia np. hormony.

Niektóre komórki (np. białe krwinki, czyli leukocyty) wykorzystują swoją błonę do walki z wrogami organizmu, np. z bakteriami. Gdy dotkną nią do bakterii, błona zagłębia się i zamyka intruza w specjalnej bańce (wakuoli). W wakuoli enzymy komórkowe trawią, czyli niszczą bakterię. Fachowo proces ten nazywa się fagocytozą.

Ważne

Czym się różnią poszczególne komórki?

W ludzkim organizmie współpracują ze sobą setki komórek, często znacznie różniących się między sobą budową:

  • jedne (np. komórki skóry i krwi) żyją najwyżej kilka tygodni, a inne (np. nerwowe i kostne) mogą żyć równie długo jak my
  • komórki mięśni poprzecznie prążkowanych, czyli szkieletowych, mają po kilka jąder, zaś erytrocyty, czyli krwinki czerwone, w ogóle ich nie posiadają
  • tylko komórki nerwowe wyposażone są w wypustki, dzięki którym komunikują się między sobą i z innymi, odległymi narządami

Budowa wnętrza komórki

Przezroczysta, galaretowata ciecz wypełniająca komórkę to cytoplazma. Zawieszone są w niej tzw. organelle. Można powiedzieć, że to narządy wewnętrzne komórki. Jeśli porównamy komórkę do fabryki, to organelle są jej poszczególnymi wydziałami. Każdy zajmuje się czymś innym, ale wspólnie pracują po to, by utrzymać komórkę przy życiu. Liczba i typ organelli zależy od funkcji, jaką pełni komórka.

Cytoplazma podzielona jest na części błonkami, które tworzą sieć nieregularnych kanalików i pęcherzyków. System ten nosi nazwę retikulum endoplazmatycznego. W niektórych miejscach do retikulum przyczepione są ciałka zwane rybosomami. Należą one do najmniejszych organelli. Produkują białka, które wydostają się poza komórkę i są wykorzystywane przez cały organizm. Rybosomy nie przyczepione do retikulum, tzw. wolne, produkują białka na użytek samej komórki.

Ważne jest też tzw. retikulum agranularne (gładkie), na którym nie ma rybosomów. W retikulum gładkim, np. w komórkach wątroby, odbywa się metabolizm lipidów (tłuszczów) i cholesterolu, a w komórkach jąder, jajników, nadnerczy produkcja hormonów sterydowych.

Z części retikulum gładkiego utworzony jest aparat Golgiego. Wygląda jak stos talerzy ułożonych jeden na drugim. Od jego brzegów odrywają się pęcherzyki otoczone błoną. Pęcherzyki wędrują ku błonie komórkowej, łączą się z nią, następnie otwierają się i wyrzucają na zewnątrz komórki swoją zawartość. Zawartość ta to różne substancje produkowane w komórce na rzecz organizmu. Na przykład, w komórkach trzustki, w pęcherzykach odrywających się od aparatu Golgiego jest zymogen. Gdy pęcherzyk dotrze do błony komórkowej, pęknie i uwolni zymogen, przekształci się on w enzym trawienny. A więc aparat Golgiego to jakby poczta kurierska, która pakuje i transportuje na zewnątrz komórki substancje przez nią wytwarzane.

Komórka: fabryka energii i enzymów

Do organelli rozrzuconych w cytoplazmie należą też mitochondria. Wyglądem przypominają miniogórki. W jednej komórce jest ich do kilkuset. Otoczone są dwiema błonami i wypełnione cieczą, tzw. matriksem. Mitochondria są ośrodkami oddychania komórkowego. Przy udziale wielu enzymów w mitochondriach substancje odżywcze przetwarzane są na energię. Służy ona do podtrzymania życia komórki i umożliwienia jej pracy. Mitochondria są więc elektrownią dostarczającą energii. Gdy komórka potrzebuje dużo paliwa, rosną i dzielą się, aby sprostać wymaganiom. Ciekawe jest to, że mają własne DNA niezależne od DNA jądra komórkowego.

Lizosomy to też organelle. Przypominają nieco mitochondria, ale otocza je pojedyncza błona. Lizosomy zawierają enzymy, które trawią m.in. uszkodzone organelle i bakterie zamknięte w wakuolach. Gdy komórka obumiera, enzymy lizosomalne uwalniają się i ją także trawią. Proces ten nazywa się autolizą.

Ważne

Komórki macierzyste

W bardzo wczesnym etapie rozwoju zarodkowego wszystkie komórki naszego organizmu wyglądają tak samo. Z każdej z nich może rozwinąć się dowolna wyspecjalizowana komórka, która zostanie użyta do budowy jakiegoś narządu, np. serca, wątroby, skóry. Impuls z kodu genetycznego i wzajemny wpływ komórek sprawiają, że niezróżnicowana komórka, inaczej macierzysta, zaczyna rozwijać się jako np. tłuszczowa czy mięśniowa. Jednak pewna pula komórek, która w przyszłości będzie organizmowi potrzebna do regeneracji tkanek, pozostaje niezróżnicowana. Takie komórki mamy np. w szpiku kostnym. Stanowią źródło odnowy dla czerwonych ciałek (erytrocytów), które żyją tylko około 100 dni.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
tak
|

Panie normales. Po pierwsze , Mówimy o Ziemi bo tu powstało życie, a więc w bardo ograniczonych warunkach : określonym ciśnieniu , temperaturze , chemii, prawach fizyki itd., które nie istniały zawsze tylko na krótki czas takie własnie zaistniały. Czy Pan na prawdę w to wierzysz, że te wszystkie cząsteczki nawet jeżeli leżały obok siebie same się połączyły tworząc niezwykle skomplikowaną całość i to żywą. A więc całkowicie nową jakość. Prosze sie zastanowić: Życie powstało przy takiej temperaturze , ciśnieniu i innych warunkach, które łatwo można odtworzyć w laboratoriach a jednak żywej komórki nie udało się ludziom stworzyć i nie uda się skoro mamy od dawna wszystko, żeby stworzyć komórke a nie udje się. Trzeba być bardzo zdeterminowanym, aby mimo takich argumentów wierzyć ciągle, że to wszystko samo sie stworzyło. Najpierw jest projekt i na jego podstawie powstaje zaprojektowana rzecz. Nigdy odwrotnie.

normales
|

No i dobrze, prawdopodobieństwo znikome. Ale weź tryliony złomowisk - na którymś coś samolotopodnego powstanie. I co? CUD? Otóż nie.
Jeśli na pierdylionie planet będzie rzucane 1000 kostek do gry, to niemal na pewno na którejś wypadną SAME szóstki. Gdy zaś w wyniku takiego "niemożliwego" układu pojawi się świadomość, ta na pewno jakaś jej nierozgarnięta część wyartykułuje: "to niemożliwe, to nie może być przypadek, KTOŚ nas musiał tymi szóstkami tak UŁOŻYĆ".
Wszechświat jest ogromny, gdzieś to życie powstało (akurat "tu", ale co za różnica, gdybyś powstał "tam", też byś pytał "ale dlaczego tu").
To. że konkretna osoba wygra w totka, to niemal niemożliwe, ale że ktokolwiek wygra, to już niemal pewne.

Zauważ, że wszystkie formy życia są podobne, co oznaczać może, że tylko raz w dziejach Ziemi powstało coś, co potrafiło ewoluować (bo raczej nie oznacza, że to życie, jakie znamy, jest jedyną możliwą formą). Jak dla mnie wszystko się zgadza.

Andrzej
|

Dlatego wierzę w projekt a nie efekt przypadkowej ewolucji. Teoria ewolucji jest, póki co, "świętą krową", której nikt nie ośmiela się podważać, pomimo jej fałszywości. Neodarwinizm stanowi swoistego rodzaju doktrynę "politycznej poprawności", która obowiązuje we współczesnej nauce. Jeden z czołowych brytyjskich kreacjonistów, astronom prof. Fred Hoyle, stwierdził kiedyś, że prawdopodobieństwo przypadkowego powstania pierwszej komórki jest równie małe jak narodziny Boeinga 747 wskutek tornada wirującego na złomowisku. Dziś coraz więcej naukowców uważa, że teoria ewolucji Karola Darwina nie jest w stanie wyjaśnić początków i stopnia złożoności powstania życia na Ziemi.