- Analiza naukowa wyjaśnia, jak podczas burzy jedno ziarno pyłku uwalnia setki mikroskopijnych alergenów atakujących płuca
- Nawet zwykły katar sienny może być przyczyną nagłego ataku duszności w trakcie gwałtownego deszczu
- Eksperci wskazują, że zagrożenie astmą burzową w Polsce rośnie z powodu zmian klimatycznych i rekordowych stężeń pyłków
Co to jest astma burzowa i dlaczego jest groźna dla alergików?
Nagły ucisk w klatce piersiowej i problemy z oddychaniem podczas burzy nie muszą być objawem paniki. To realne zjawisko medyczne, które Światowa Organizacja Alergii (World Allergy Organization) określa jako "astmę burzową". Co zaskakujące, dotyka ono nie tylko zdiagnozowanych astmatyków, ale przede wszystkim osoby cierpiące na sezonowe alergie na pyłki.
Kluczem do zagadki jest wysoka wilgotność powietrza (powyżej 80%), która sprawia, że ziarna pyłków pękają, uwalniając setki mniejszych cząstek alergenowych. Te mikroskopijne drobiny, o średnicy zaledwie 0,5-2,5 mikrometra, są na tyle małe, że z łatwością omijają naturalne filtry nosa i gardła. Jak podaje badanie opublikowane w 2024 roku w czasopiśmie naukowym PMC, cząstki te docierają bezpośrednio do dolnych dróg oddechowych, wywołując gwałtowną reakcję zapalną.
Jak pyłki podczas burzy stają się setki razy groźniejsze? Wyjaśniamy mechanizm
Skalę tego zjawiska dobitnie pokazały wydarzenia z Melbourne w 2016 roku, opisane później w analizie na łamach PubMed Central. W ciągu jednego wieczoru po przejściu gwałtownej burzy do szpitali trafiło ponad 9000 osób, a 10 zmarło. Większość z poszkodowanych nigdy wcześniej nie leczyła się na astmę, a jedynie na katar sienny.
Wspomniana publikacja wyjaśnia, że pojedyncze ziarno pyłku trawy może uwolnić nawet 700 mniejszych cząstek, co prowadzi do gwałtownego, niemal wykładniczego wzrostu stężenia alergenów w powietrzu. Co więcej, te drobiny zawierają nie tylko białka uczulające, ale też enzymy nasilające stan zapalny i stres oksydacyjny w płucach. To właśnie ta kombinacja prowadzi do silnego skurczu oskrzeli i uczucia duszności.
Polecany artykuł:
Rekordowe stężenia pyłków a astma burzowa. Jakie jest zagrożenie w Polsce?
Niestety, rosnąca częstotliwość ekstremalnych zjawisk pogodowych i zmiany klimatyczne sprawiają, że to zjawisko staje się coraz bardziej realnym zagrożeniem również w naszym kraju. Eksperci szacują, że do końca wieku produkcja pyłków w Europie może wzrosnąć nawet o 200%. Już teraz obserwujemy tego skutki. Niepokojącym sygnałem alarmowym są dane z 2024 roku, kiedy to w Warszawie i Lublinie odnotowano rekordowe stężenia pyłków ambrozji, a okres pylenia zagrażający alergikom wydłużył się z niecałych 10 do ponad 20 dni. Dłuższe i intensywniejsze sezony pylenia w połączeniu z gwałtownymi burzami tworzą idealne warunki do występowania "astmy burzowej".
Polecany artykuł:
Kto jest w grupie największego ryzyka? Sprawdź, czy astma burzowa ci zagraża
Największe ryzyko ciężkich objawów dotyczy osób z nieleczonym alergicznym nieżytem nosa, seniorów oraz tych, które w przeszłości były hospitalizowane z powodu problemów z oddychaniem. Dane z przytoczonej wcześniej analizy z Melbourne wykazały, że pobyt w szpitalu z powodu astmy w ciągu ostatniego roku zwiększał ryzyko ponownej hospitalizacji po burzy ponad trzykrotnie. Dlatego Światowa Organizacja Alergii podkreśla, jak ważne jest, aby każda osoba z alergią na pyłki była świadoma tego zagrożenia. Warto więc skonsultować z lekarzem kwestię dostępu do leków rozszerzających oskrzela, zwłaszcza w szczycie sezonu pylenia, gdy prognozowane są gwałtowne burze.