Masturbacja nie jest zła - prawdy i mity o onanizmie

2017-08-29 12:30 Kama

Masturbacja jest nie tylko sposobem na zastąpienie uprawiania seksu, ale bywa też uzupełnieniem współżycia. Coraz więcej badań dowodzi, że masturbacja ma działanie prozdrowotne, a przy tym zwiększa seksualne umiejętności. Już w latach 50. XX wieku słynny ekspert w dziedzinie seksuologii, Alfred Kinsey twierdził, że najlepszymi kochankami są... onaniści.

Masturbacja to stymulacja własnych narządów płciowych w celu osiągnięcia orgazmu. Przez wieki masturbacja uchodziła za grzech, a liczne poradniki dla rodziców podpowiadały, jak wykorzenić ten szkodliwy zwyczaj u nastolatków. Można było spotkać się z poglądami, że masturbacja m.in. prowadzi do ślepoty, powoduje zaburzenia psychiczne, a nawet bezpłodność.

Współczesne badania nad seksualnością człowieka doprowadziły do rozwiania szeregu mitów na temat masturbacji, zachowania znanego również pod nazwą onanizmu, samogwałtu, samopobudzania czy samozaspokajania się. Okazuje się, że masturbacja może działać wręcz prozdrowotnie - obniżać stres, ciśnienie, podnosić odporność na ból czy chronić przed chorobami układu krążenia.

Masturbacja: prawdy i mity

Masturbacja to w naszej kulturze wciąż temat tabu, co nie ułatwia prostowania nieprawdziwych informacji na jej temat. Dlatego przyjrzeliśmy się najczęściej powtarzanym, błędnym tezom na temat zachowań masturbacyjnych, aby sprawdzić, co jest mitem, a co faktem.

  • Masturbacja dotyczy tylko osób w wieku dojrzewania.

Nieprawda. Występuje ona we wszystkich fazach rozwoju psychoseksualnego, od niemowlęctwa do starości, choć istotnie w okresie dojrzewania zachowania takie są bardziej powszechne (dotyczą ok. 90 proc. chłopców i 60 proc. dziewcząt) i mają ścisły związek ze specyfiką tego okresu.Różne są też uwarunkowania masturbacji, zależne od wieku. I tak np. we wcześniejszych okresach onanizm wiąże się głównie z odkrywaniem przyjemności przy dotykaniu obszarów genitalnych (jednak u niemowląt jest to działanie pozaseksualne), w późniejszych zachowania masturbacyjne mogą być wyrazem zastępczej formy zaspokajania potrzeb seksualnych.

  • Samopobudzanie to domena mężczyzn.

Nieprawda. To, że mężczyźni robią to częściej (albo, co bardziej prawdopodobne, częściej się do tego przyznają), nie znaczy, że kobiety nie robią tego również często i chętnie. Ok. 50 proc. dziewcząt swój pierwszy orgazm przeżywa właśnie podczas masturbacji.

  • Wszyscy mężczyźni masturbują się.

Nieprawda. Są i tacy, choć nieliczni, którzy przynajmniej świadomie nie robią tego. Z różnych przyczyn, np. mocno zakorzenionych poglądów, że to grzech czy choroba, lub z powodu rozmaitych uprzedzeń seksualnych.

  • Masturbacja prowadzi do niepłodności czy impotencji.

Nieprawda. Przypisywane masturbacji choroby nie istnieją, pod warunkiem, że stanowi ona uzupełnienie życia seksualnego lub jeden ze sposobów na poznawanie własnego ciała. Jeśli natomiast zastępuje, a nie uzupełnia w związku seks, to jest to sygnał niepokojący. Chyba że ma to miejsce w wieku starszym albo w przypadku braku partnera, kiedy taka forma zastępcza jest jak najbardziej normalna.

  • Nadmierne samopobudzanie prowadzi u mężczyzn do raka prostaty.

Nieprawda. Nie ma takiej zależności. Ani przerost, ani rak prostaty nie mają nic wspólnego z masturbacją. Jest wręcz odwrotnie: w 2015 roku podczas kongresu American Urological Association w Nowym Orleanie ogłoszono wyniki badań na rekordowej próbie osób (32 000 mężczyzn obserwowanych przez 18 lat), które dowiodły, że zwiększona aktywność seksualna (w tym masturbacja) zmniejsza ryzyko zachorowania na raka prostaty. U badanych, którzy deklarowali średnio 21 ejakpacji w miesiącu ryzyko to było mniejsze o 20% niż o tych, którzy deklarowali 4-7 ejakpacji miesięcznie.

  • Każde zachowanie masturbacyjne jest prawidłowe.

Nieprawda. Onanizm może niekiedy przybrać formę dewiacji (m.in. wówczas, gdy seks kojarzy się wyłącznie z taką formą samozaspokajania).

Czytaj też: Uzależnienie od masturbacji - objawy i skutki nałogowego onanizmu

Masturbacja może ponadto zagrażać zdrowiu, a nawet życiu, gdy pobudzanie się następuje za pomocą np. prądu elektrycznego, podwieszania się, zakładania na głowę worków, zaciskania nasady członka gumkami itp.

Ważne

5 powodów, dla których warto się masturbować

  • Taki seans sam na sam rozładowuje napięcie, ułatwia zasypianie. To jednocześnie pigułka uspokajająca i nasenna, tym lepsza, że nie powodująca żadnych skutków ubocznych.
  • Jest to bezpieczny seks!
  • Masturbacja to czas rozkoszy wyłącznie dla ciebie, możesz całkowicie skupić się na swojej przyjemności, nie dbając o przyjemność partnera czy partnerki.
  • Ponieważ orgazm w wyniku masturbacji jest równie cenny, jak osiągnięty w inny sposób, możesz to potraktować jak bezpłatną wizytę w gabinecie kosmetycznym. Twoja skóra będzie potem lepiej ukrwiona i tym samym dużo jędrniejsza.
  • Im częściej się masturbujesz, tym łatwiej osiągasz orgazm i to zarówno z partnerem, jak i bez.
  • Masturbacja nie może dać prawdziwej i prawidłowej satysfakcji seksualnej.

Nieprawda. Satysfakcja może, a nawet często jest większa, zwłaszcza gdy partnerzy jeszcze się nie dotarli. Dotyczy to przede wszystkim kobiet, które mają orgazm łechtaczkowy.

  • Onanizowanie się jest dowodem słabego charakteru i niedojrzałości psychicznej.

Nieprawda. Jednak w niektórych przypadkach tak może być, choć przyczyn należy raczej szukać w cechach charakteru lub uwarunkowaniach rodzinnych.

  • Masturbacja powinna zaniknąć w momencie rozpoczęcia regparnego współżycia.

Nieprawda. Z badań seksuologa prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza wynika, że ok. 11 proc. mężów i 7 proc. żon kontynuuje takie zachowania, będąc absolutnie zadowolonymi z seksu. To potwierdza, że masturbacja może być znakomitym uzupełnieniem współżycia.

Warto wiedzieć

Zdrowotne zalety masturbacji - co mówią badania naukowe?

  • według badań dra Tierneya Lorenza z Instytutu Kinseya regularna masturbacja podnosi odporność na ból oraz obniża fizjologiczne markery lęku i stresu;
  • znany seksuolog prof. Barry Komisaruk z Rutgers University przeprowadził eksperyment, z którego wynikło, że u 70% kobiet masturbacja pozwoliła złagodzić bóle migrenowe;
  • według badań dr Breanne Fahs z Uniwersytetu Stanowego w Arizonie duża liczba kobiet masturbuje się codziennie, ponieważ uzyskany na tej drodze orgazm odpręża je, odstresowuje i uspokaja;
  • masturbacja może podnosić samoocenę i być pomocna w leczeniu zaburzeń seksualnych - potwierdza to ankieta opublikowana na łamach "Journal of Sex Education and Therapy". W ankiecie zamężne, masturbujące się kobiety oceniały swój związek jako dający im więcej satysfakcji oraz miały wyższą samoocenę niż mężatki, które nie zaspokajały się same.
  • Samozaspokajanie prowadzi do nerwowości i niepotrzebnie pobudza.

Nieprawda. Jest wręcz przeciwnie (oczywiście pod warunkiem, że jest to naturalna, fizjologiczna, a nie dewiacyjna, patologiczna masturbacja). I tak np. u większości młodzieży masturbacja sprzyja rozładowaniu napięć czy lęków. Zresztą podobnie to wygląda w starszym wieku.

  • Onanizm sprzyja kształtowaniu się nieprawidłowych reakcji seksualnych, np. osiąganiu wytrysku przy niepełnej erekcji członka.

I tak, i nie. Jak wskazuje prof. Lew-Starowicz, u statystycznej większości wykazującej aktywność masturbacyjną, nie ma ona negatywnych następstw w życiu seksualnym. Ale u osób, które z masturbacji uczyniły, niezależnie od okoliczności, sposób na seks, może tak być.

  • Masturbacja zawsze wymaga leczenia.

Nieprawda. Tylko w przypadkach patologicznych przyczyn i form tej aktywności, kompleksu onanistycznego, obsesyjnego myślenia o masturbacji oraz patologicznego poczucia winy.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Bartosz
|

mam 32 lata i masturbuję się przynajmniej 1 raz dziennie, albo i więcej, ponieważ odstresuje się i odprężam się przez dłuższą pieszczotę penisa.

Nikola
|

Jak chciało bawić się tyle pisać

Bartek
|

Ja np nie widzę w tym nic złego bardzo lubię po pracy w domku sobie zrobić dobrze.Zamiast piwa.Może nie codziennie ale jednak.

JDARK
|

Misiek nie ma się co spinac ci co sa tak strasznie oburzeni są zwyczajnymi dziwolagami nie ma nic lepszego niż poznawanie własnego ciała i fantazji to oni są chorzy nie my

Zum
|

Nie jestem jakimś zaciekłym obrońcą masturbacji, ale bez jedzenia też byśmy nie wytrzymali miesiąca, a jakoś nikt nie mówi o tym, by walczyć z tym walczyć. By móc coś nazwać uzależnieniem musi to coś spełniać dwa warunki - pierwszy - trzeba czuć przymus - drugi - musi być to szkodliwe. O ile pierwszy jest spełniony, to drugi jest dyskusyjny

sas
|

To rozum winien decydować o czynach człowieka, a nie strefa fantazji czy potrzeby ciała. Kim jest autor 'Kama'? Skąd czerpał(a) wiedzę? Jaki jest jego/jej wykształcenie? Czy autor w ogóle wie jak korzystać z rozumu? Rzetelność równie wątpliwa ze względu na ewidentne braki wiedzy. Grzech nie jest mocno zakorzenionym poglądem. Świadoma istota rozumna widzi zmiany jakie wywołuje w niej grzech, podobnie jak zmiany w wyniku oczyszczenia z grzechu. Grzech jest przyczyną śmierci duchowej, którego ważną część stanowi właśnie rozum. W wyniku niewoli grzechu następuje również deprecjonowanie roli rozumu. Człowiek staje się bardziej podatny na kłamstwa, manipulacje. Grzech to śmierć. Onanizm jest aktem egoistycznym, wynoszącym na piedestał potrzeby ciała. Ponadto rzadko kiedy jest to zwykła czynność mechaniczna. O wiele przyjemniejszy jest gdy porusza sferę fantazji, która jest jedynie pomocnym narzędziem obrazującym rzeczywistość, a nie ją kreującym (kłamstwo). Onanizm jest aktem przeciw rozumowi i przeciw życiu.

kazek
|

masturbacja rozbija związki małżeńskie tak było w moim przypadku gdy partner tego nie uprawia i nie rozumie tego nałogu,bo jest jak alkocholizm czy nałóg palenia papierosów.Ponadto może doprowadzić do braku samokontroli nad sobą i te pragnienia cielesne szczególnie w młodym wieku mogą aczkolwiek nie muszą skłonić człowieka do gwałtu wiem to z własnego doświadczenia

Niszczyciel
|

Obrzydliwe, że ludzie robią takie rzeczy

Tomasz Szczepański
|

A ja bym oddzielił pojęcie masturbacji i pożądania. Na ile idą one w parze? Czy jedno może być bez drugiego? Polecam na ten temat artykuł: http://www.biblijny.net/enc...

lalala
|

nie ma co na ten temat dyskutować jedni lubią drudzy nie jedni mają mniejsze a inni wieksze potrzeby . Ja uwielbiam sie masturbowac i robie to prawie codziennie. Czuje sie swietnie. Tak jest skonstruowany nasz organizm ,mamy takie a nie inne potrzeby nie ma co tu mowic ze to zle bo wcale tak nie jest, jesli komus to przynosi satysfakcje i szczescie. A katolikom polecam czesciej wspolzyc i sie masturbowac , to naprawde uspokaja i poprawia nastroj :) jak sie soba zajmniecie to moze dzieki temu przestaniecie zagladac komus do sypialni :) Ja czuje sie bardzo dobrze odkad rogeularnie ie masturbuje poziom stresu i nerwy zdecydowanie opadly... wczesniej bylam ciagle spieta ... Amen :D