Gdy nie masz ochoty na seks - przyczyny spadku libido

2016-04-04 12:56 Joanna Andrzejewska | Konsultacja: Katarzyna Klimko-Damska, seksuolog

Współżycie przestało cię pociągać? Nie lekceważ problemu, bo to nie tylko zagrożenie dla związku. Obniżone libido może przyczynić się do kłopotów zdrowotnych. Jakie są przyczyny braku ochoty na seks?

Ból głowy, zmęczenie – ile razy wykorzystywałaś te i inne wymówki, żeby wykręcić się od seksu? Jeśli nie odczuwasz potrzeby bliskości, powinnaś spróbować to zmienić, bo lista korzyści płynących ze współżycia jest długa, choć nie do końca znana.

Seks poprawia nastrój, w czasie stosunku znacznie zwiększa się poziom endorfin, zwanych hormonami szczęścia. Chronią one przed osteoporozą (wzmacniają kości) i opóźniają procesy starzenia. Zachować młodość pomaga również hormon DHEA, którego produkcja wzrasta podczas współżycia. Wpływa on na dobrą pamięć oraz... zwiększa apetyt na seks.

Im częściej się kochasz, tym większą masz na to chęć. Współżycie wpływa także na ukrwienie skóry, znacznie poprawiając jej wygląd. Ponadto seks rozluźnia i relaksuje, działając jak dobry masaż. Ale najważniejsza jest bliskość fizyczna – spaja i umacnia związek. Dlatego brak seksu może skutkować nawet rozstaniem.

Brak libido - nie bagatelizuj problemu

Warto zdać sobie z tego sprawę i nie czekać z szukaniem pomocy, bo niechęć do seksu będzie się pogłębiać. Obniżonej potencji (zwanej hipolibidemią) nie powinnaś się wstydzić, bo jak pokazały badania, problem ten dotyka nawet co trzecią kobietę.

Niestety, wiele pań go bagatelizuje, uznając za rzecz naturalną, za wypalenie, które prędzej czy później pojawia się w związku. – To błędne myślenie – spadku pożądania nie można przyjąć za normę – mówi Katarzyna Klimko-Damska, seksuolog. – Przyczyny obniżenia libido mogą być różne, ponieważ na popęd seksualny ma wpływ wiele czynników.

Czytaj też: Negatywne skutki seksoholizmu

Przyczyny spadku libido

To prawda, że gdy do związku wdziera się rutyna, ma to swoje odbicie także w łóżku. Kiedy stracisz apetyt na igraszki lub spada zainteresowanie partnerem, powinnaś szczerze porozmawiać ze swoim mężczyzną. Może macie wspólne fantazje, które zawsze chcieliście zrealizować, ale wstydziliście się o nich mówić? Razem z pewnością łatwiej znaleźć sposób na urozmaicenie intymnego życia.

CZYTAJ TEŻ:

Warto wiedzieć

30% kobiet uprawia seks, choć tego nie chce

Jak wynika z raport o seksualności, który upublicznił Zbigniew Izdebski podczas IX Ogólnopolskiej Debaty o Zdrowiu Seksualnym, 30% kobiet współżyło seksualnie ze swoim partnerem, mimo że nie miało na to ochoty. Co ciekawe, ofiarami wymuszonego seksu są tylko kobiety, lecz coraz częściej także mężczyźni.

Bardzo często obniżenie potencji związane jest ze stresem i zmęczeniem, które daje o sobie znać pod koniec dnia. – Dlatego bardzo ważne jest wygospodarowanie czasu tylko dla siebie. Świat się nie zawali, jeśli sprzątanie przełożysz na inny dzień – podkreśla Klimko-Damska. – Znajdź coś, co pozwoli ci się oderwać od obowiązków. Być może brzmi to banalnie, ale nawet pół godziny poświęcone samej sobie pomaga odzyskać siły. A może spróbuj kochać się rankiem, kiedy jesteś wypoczęta?

Może być też tak, że partner nie daje ci tego, czego od niego oczekujesz. W tym przypadku także nie obędzie się bez szczerej rozmowy. Nie czekaj, aż on się domyśli, co sprawia ci przyjemność. Opowiedz o swoich potrzebach, o tym, jak lubisz być dotykana. Odkrywanie swoich ciał na nowo może być ekscytujące.

Często przyczyną osłabionego libido są niewyjaśnione spory czy ukryty żal do partnera. W takiej sytuacji także powinnaś postawić na rozmowę. Jeśli nie potraficie ze sobą rozmawiać jak niegdyś, może warto pomyśleć o pomocy seksuologa. Takie wizyty mogą pomóc w wyjaśnieniu wielu nieporozumień.

Problem

Jeżeli od dawna borykasz się ze spadkiem pożądania, nie obędzie się bez pomocy seksuologa lub psychologa. Przyczyną braku libido może być bowiem wychowanie, religijność, doświadczenia z przeszłości i inne głęboko zakorzenione w psychice zdarzenia, z którymi bardzo ciężko uporać się samemu, często bardzo trudno nawet je sobie uświadomić. Jeśli wcześniej prowadziłaś normalne życie seksualne, łatwiej będzie zażegnać problem.

Spadek libido - winne kompleksy

Ogromny wpływ na libido ma także to, jak postrzegasz siebie. Kompleksy i niskie poczucie wartości skutecznie zabijają ochotę na pieszczoty. Jedynym wyjściem jest zaakceptowanie siebie. Pamiętaj, że nikt nie jest idealny, a mężczyźni i tak widzą kobietę całościowo. Nie skupiają się na drobnych niedoskonałościach, jak cellulit czy rozstępy. 
Jeżeli do współżycia zniechęca cię strach przed nieplanowaną ciążą, u ginekologa dobierz odpowiednią antykoncepcję. 
Pamiętaj, że jeśli sama nie jesteś w stanie odszukać przyczyny, warto zgłosić się do seksuologa. Specjalista na pewno ci pomoże.

Ważne

Aż 67 proc. kobiet po 50. roku życia zauważa u siebie obniżenie pożądania, czasem związane z suchością pochwy. Najczęściej przyczyną jest spadek estrogenów. Na szczęście jest na to sposób: można farmakologicznie wyrównać poziom hormonów, po przeprowadzeniu odpowiednich badań.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 9/2019 "Zdrowia": jak leczyć schorzenia stóp, fakty o chorobie Hashimoto, czerniak pokonany, miłość w jesieni życia, co mówią nasze sny, pomidory palce lizać. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i praktycznych wskazówek!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 9/2019
KOMENTARZE
Damina
|

Warto bo ma bardzo dobre składniki. Składniki zawarte w preparacie czyli L-arginina, Wyciąg z Avena sativa, Wyciąg z korzenia żeń-szenia mają dość dobrze udokumentowane działanie wzmacniające libido. Poza tym przetestowałam to na własnej skórze bo mialam problem z libido i te tabletki bardzo mi pomogły. Chociaz początkowo równiez podchodziłam do nich z niepewnością. Najlepiej będzie po prostu spróbować, jak ewentualnie nie podziała to będziesz szukała dalej....

denis80
|

Czy może ktos brał libido therapy? Natknęłam się na reklame tego suplementu i zastanawiam sie czy sobie nie kupic.

30latka
|

Też mam problem z libido, nie mam ochoty w ogóle na seks. Nic mnie nie kreci, nie mam żadnych fantazji ani pomysłów na to, moja uwaga nawet przez sekundę w ciągu dnia się na tym nie koncentruje. Kiedy kocham się z mężem czuje się fatalnie, jakbym robiła coś przeciwko sobie. Panowie nie zrozumiecie raczej w czym sęk, dlaczego nie możemy po prostu udostepnic swojego ciala partnerowi. Dla mnie seks bez przyjemnosci jest czyms w rodzaju uprzedmiotowienia siebie samej, bardzo mi zle z taką wizja samej siebie, seks odbieram bardzo emocjonalnie, jesli często kocham się z mężem pod przymusem po jakimś czasie zaczynam czuć do niego nienawiść, że tak mnie "upokarza". Poza tym bez ochoty odczuwam spory ból, czasem mam ochotę zwymiotować, kiedy zachowuje się mało delikatnie, czuje się gwałcona, z zacisnietymi zębami błagam w myślach o koniec. Tak wyglawy moje "udostępnianie" siebie mężowi.

Boula
|

Na pewno się rozstaniecie bo to niestety integralna część związku. Nie próbuj go zatrzymać bo on się tylko męczy. Poszukaj sobie faceta geja i problem z głowy.

Inna
|

Mam podobnie nie mam w ogóle ochoty i robię to z konieczności. Mąż coraz częściej mówi że on nie może tak żyć że mu brakuje seksu, tylko że on chce non stop... najlepiej rano i wieczorem i zawsze mu mało. Mam może 2 razy ochotę po okresie i na tym koniec. Nie czuję tego, kocham go ale seks nie sprawia mi przyjemności. Boję się że związek się rozpadnie a nie chcę tego bo mamy dwoje dzieci. Co robić żeby było jak dawniej...mam dopiero 33 lata

44+
|

Mężczyzni uważają kobiety za egoiski a ja uważam, że jest odwrotnie. Kocham męża, ale nie mam ochoty na sex, po prostu go nie lubię. Sprawianie satysfakcji seksualnej komuś jest męczące, ponieważ osobiście nie czerpię z tego żadnej przyjemności, a czy robienie czegoś na siłę, żeby kogoś zadowolić jest w porządku? Czasem robie to, bo kocham, chociaż sama nie mam ochoty i czuje się wtedy strasznie. Facet zawsze chce, a co, gdy ja po prostu sexu nie lubię?'Co czuje podczas sexu? Czuję się po prostu źle, czuje, że jestem wykorzystana, że nie mogę powiedzieć "nie" bo powie, że kogoś mam :-( Więc jako żona muszę. Nie pamiętam kiedy miałam orgazm, chyba nawet nie wiem co to jest. Jak myślę o tym, że muszę się znowu "kochać" czuję stres :-(

Joanna 50+
|

Ja też nie mam czasem ochoty na seks. Po pracy ogarniam mieszkanie, szykuję na dzień następny, wspólna kolacja i padam na twarz. Nie wiem może hormony już nie te. Męża kocham, staram się być dobrą żoną. Całuje, głaszczę, pieszczę, miłe słowa .Czasem nie mam ochoty ale prawie codziennie zaspokajam go. I co ? Usłyszałam że czuje się "obsługiwany" bo ja nie mam przy tym orgazmu. I że nie wie ile tak jeszcze wytrzyma . Mi orgazm codzienny nie jest potrzebny, chcę dawać szczęście a nie tylko brać. Ale i tak jest źle :( Dopadła mnie depresja wiec szukam pomocy u psychologa.

50+
|

To samo twierdzi moja żona i to rozumiem, tylko jednocześnie.. nie rozumiem. 1-2 w miesiącu to max. Gdy do seksu dochodzi, jest jak w bajce i - jeśli jej wierzyć - satysfakcja 100%, więc czyż tak wielkim poświęceniem byłoby "zadowolić" faceta nieco częściej? Nie masz ochoty? OK. Rozumiem, ale czy sam akt stanowi aż taką przykrość, że nie można go bezinteresownie "podarować" kochanej osobie? Czy jesteście Drogie Panie z ubogim libido aż takimi egoistkami, że przyjemność musi być albo wspólna, albo nikt nie zazna jej wcale?

50+
|

Błędne myślenie. Też tak miałem, tylko w drugą stronę. Zona miewała ewentualnie ochotę na figle 1-2 razy w miesiącu, a mi się seks marzył codziennie (żona atrakcyjna, rodzinne relacje udane, łóżkowe zresztą też, tylko wg mnie zbyt rzadkie). Próbowałem zasugerować, czy aby nie dałoby się tego "poprawić". Nic z tego. Tak mnie to stresowało, że w końcu dałem sobie "na wstrzymanie" i skutecznie zacząłem unikać kontaktów łóżkowych myśląc, że mi przejdzie ochota na seks. Żonie szczerze to wyjaśniłem. Trudno to nazwać rozmową, ale... Efekt? Odwrotny. Mam wrażenie, że popadam w depresję, a do tego małżonka gra wielce zatroskaną, że nie chcę jej tak, jak do niedawna, bo pewnie mi się już nie podoba itp. Tak więc nie polecam tego "sposobu". Było źle, ale ... jest jeszcze gorzej :/
Na marginesie, polecam spokojną refleksję paniom, które to kiedyś może przeczytają. Czy naprawdę tak przykro nieco częściej "dać ciała" facetowi w imię jego satysfakcji i radości, skoro w tych nieczęstych zbliżeniach jest Wam ponoć SUPER? Czy gdy nie macie ochoty, to nie można by zwyczajnie z miłości "zrobić komuś dobrze" (brzydko mówiąc)? Mam wrażenie, że tak to już jest z tą miłością - "daj mi gwiazdkę z nieba, a ja łaskawie pobłyszczę naokoło, a seks... musisz więcej nad tym popracować, żebym miała ochotę".

Nat
|

Nie wiem jak jest u Ciebie tera,ale mam nadzieję,że ją zostawiłes,dalej dbasz o dziecko i jesteś szczęśliwy. Niektóre kobiety nie zasługują na dobrych facetown poprostu źle trafiles. Szkoda tylko ciebie i dziecka