Jak żyć z osobą cierpiącą na borderline?

2014-10-14 15:43 Anna Jędrych

Osoby dotknięte zaburzeniem osobowości typu borderline - wystraszone niczym małe dzieci zagubione w centrum wielkiego miasta - jak kameleon po raz kolejny zmieniają oblicze. Grają, pozują, byle tylko nigdy nie ujawnić, która twarz jest tą właściwą. To istoty obolałe, zamknięte w słoiku skrajnych emocji wyróżnionym etykietką „borderline”. Żyjące między dwiema krawędziami myśli, uwikłane we „wszystko albo nic”, zdominowane przez „białe albo czarne”. Jak je zrozumieć? Jak żyć w tak trudnej relacji i nie zagubić siebie? Czy w ogóle trwać? Problem ten porusza książka „Borderline. Jak żyć z osobą o skrajnych emocjach” autorstwa P. T. Masona i R. Kreger.

Osoby cierpiące na borderline doświadczają tych samych emocji, co my wszyscy. Różnica polega jednak na tym, że przeżywają wszystko dużo silniej, reagują bardziej skrajnie oraz przejawiają trudności z kontrolowaniem swoich emocji i zachowań. Borderline nie odnosi się więc do odmiennego jakościowo zachowania, ale do jego skrajnej postaci. Jednocześnie ciężko jest je rozpoznać, gdyż współwystępuje z innymi zaburzeniami psychicznymi. Stąd tak niewiele mówi się na jego temat. Warto jednak zaznajomić się z tematyką borderline i poznać specyfikę wewnętrznego świata osoby cierpiącej na to zaburzenie.

O występowaniu zaburzenia osobowości typu borderline świadczy stwierdzenie co najmniej pięciu z poniższych kryteriów:

1. Gorączkowe próby uniknięcia opuszczenia (realnego bądź wyimaginowanego).

2. Rozszczepienie – wzorzec niestabilnych, nacechowanych emocjonalnie relacji interpersonalnych, dla którego charakterystyczne jest przechodzenie ze skrajności w skrajność:

- poszukiwanie w innych ludziach tego, czego samemu nie można sobie dać - potwierdzenia własnej wartości, zagubionej tożsamości, akceptacji. Potrzeby osoby dotkniętej borderline są wciąż zmienne, wręcz niemożliwe do zaspokojenia,

- paradoksalny przejaw rozpaczliwej potrzeby bliskości przy jednoczesnym podejmowaniu działań, które zrażają ludzi,

- niemożność integracji złych i dobrych cech oraz związana z tym ocena człowieka na podstawie ostatniego jedynie kontaktu, a nie całości relacji

- niezdolność doświadczania dwóch sprzecznych stanów jednocześnie – istnienie tylko i wyłącznie kategorii „czarne albo białe” (brak szarości), „wszystko albo nic” (dostrzeganie tylko jednego rozwiązania).

3. Zaburzenia tożsamości – brak stabilnego obrazu siebie, poczucie wewnętrznej pustki:

- zagubienie: osoba z borderline nie wie kim jest, jakie ma preferencje,

- dostosowywanie się do otoczenia - gra, pozowanie, udawanie wciąż kogoś innego, - wchodzenie w rolę ofiary (w zamian dostaje współczucie) bądź opiekuna (wzrasta poczucie kontroli), - nadmierny krytycyzm wobec siebie i innych.

4. Impulsywne zachowania – niekontrolowane wydawanie pieniędzy, ryzykowne zachowania seksualne, nadużywanie substancji psychoaktywnych, kradzież, nieostrożna jazda samochodem, napady obżarstwa.

5. Powtarzające się zachowania samobójcze – gesty, groźby lub samookaleczanie w celu uśmierzenia bólu emocjonalnego, uzyskania uwagi czy pomocy ze strony innych.

6. Niestabilność emocjonalna spowodowana zauważalną reaktywnością nastroju (np. drażliwość, lęk).

7. Utrzymujące się poczucie pustki.

8. Nieproporcjonalna do sytuacji silna złość oraz trudności z jej kontrolowaniem (np. częste wybuchy, stałe odczuwanie złości, częste angażowanie się w bójki) – gniew jest gwałtowny, bardzo silny, nieprzewidywalny, odporny na jakąkolwiek argumentację.

9. Przemijające związane ze stresem myśli paranoiczne lub zaostrzone objawy dysocjacyjne – poczucie odrealnienia, odrętwienia, obojętność, czasem również niepamięć niektórych zdarzeń.

Zaburzenie osobowości typu borderline – to utrwalony wzorzec niestabilności relacji interpersonalnych, obrazu siebie i emocji (nastrojów), któremu od okresu wczesnej dorosłości towarzyszy przejawiająca się w różnych sytuacjach impulsywność.

Dodatkowo osoby dotknięte borderline cechują:

• Toksyczny wstyd – związany z poczuciem własnej niedoskonałości.

• Brak określonych granic własnych oraz poszanowania cudzych.

• Potrzeba kontrolowania innych – daje pozór poukładanego życia.

• Brak poczucia stałości obiektu – fizyczny brak bliskiej osoby oznacza jej brak na poziomie emocjonalnym, stąd nadmierna potrzeba kontaktu.

• Wrażliwość interpersonalna – wyjątkowa empatia, dar wyczuwania stanów, myśli czy słabości innych ludzi.

• Sprawność sytuacyjna – umiejętność radzenia sobie z trudnymi sytuacjami przy jednoczesnej niemożności poradzenia sobie z porównywalnymi bądź łatwiejszymi zadaniami.

• Narcystyczne żądania – dążenie do skupienia uwagi na sobie.

Jak żyć z osobą z borderline?

Wiele dorosłych osób z borderline widzi świat oczami dziecka. Ale jednocześnie są one zdolne zachowywać się w bardziej poważny sposób, jak dorośli. W świecie borderline to uczucia „tworzą” fakty. Osoby z zaburzeniem często nieświadomie przeinaczają realia, aby uzasadnić własne uczucia. Może stać się to powodem odmiennego odbierania tych samych wydarzeń. Działań osób z borderline nie należy brać do siebie. Przyczyną kłótni nie musi być wcale rzeczywiste zdarzenie, ale to, jak zinterpretuje je ktoś dotknięty zaburzeniem. W łatwy sposób mogłeś wywołać zachowanie typowe dla borderline, nie oznacza to jednak, że je spowodowałeś. Wewnętrzny świat osoby cierpiącej na borderline najlepiej obrazuje schemat zabawy w berka. Ma ona bezustanne wrażenie, że inni przed nią uciekają. W efekcie dąży więc do tego, aby ktoś inny został berkiem. To z kolei tłumaczy mechanizm projekcji: osoba z borderline zaprzecza własnym nieakceptowanym cechom, uczuciom czy zachowaniom i przypisuje je komuś innemu, co służy przekierowaniu uwagi na drugą osobę. „Jest jakiś problem. Ale nie z mojej winy. A więc to musi być twój problem” – oto sposób rozumowania człowieka zmagającego się z borderline. I kolejny: „Trzymaj się z daleka trochę bliżej”, sugerujący rozdarcie pomiędzy potrzebą zespolenia z drugim człowiekiem a pragnieniem zachowania niezależności. Pełnia sprzeczności i irracjonalizmu, których nie musisz wcale rozumieć! Nieraz możesz czuć się kontrolowany i wykorzystywany. Jednak osoba cierpiąca na borderline nie ma na celu krzywdzenia innych. Ona walczy z bólem, chce zaspokoić własne potrzeby i robi to według jedynego znanego sobie wzorca. To akt desperacji, nie manipulacji.

Aby zrozumieć zachowania typowe dla cierpiącego na borderline, trzeba opuścić własny świat i wybrać się w podróż do świata osoby dotkniętej zaburzeniem

Jak żyć z osobą o skrajnych emocjach? Borderline nie można się zarazić jak grypą, ale można stać się integralną częścią jego dynamiki. Dojdzie do tego, jeżeli nie postawimy jasnych granic, a zachowania osoby z borderline będziemy brać do siebie. Wówczas odpowiedzialność za jej uczucia i działania przerzucimy na własne barki, a niezdrowe reakcje osoby z borderline tym samym będą wzmacniane. Oto i efekty: z czasem tracimy poczucie własnej wartości, współuzależniamy się, przejmujemy sposób myślenia i odczuwania naszego bliskiego z zaburzeniem. Pojawiają się poczucie bezradności, winy i wstydu, wycofanie, izolacja, niezdrowe nawyki i nadmierna czujność. STOP! Nie pozwól na to.

Przede wszystkim, warto nauczyć się komunikować z osobą dotkniętą borderline. Oto kilka wskazówek:

• unikaj konfliktów,

• bądź dobrym, opanowanym słuchaczem,

• pod żadnym pozorem nie ignoruj rozmówcy,

• zadawaj wiele pytań,

• zwracaj uwagę na słowa rozmówcy, jego język, ton głosu, mimikę,

• sam mów tylko we własnym imieniu, szczerze, powoli, wyraźnie i pewnie,

• upraszczaj przekaz i nie próbuj interpretować wypowiedzi rozmówcy,

• nie broń się i nie usprawiedliwiaj nadmiernie,

• konkretnie przedstaw swoje granice, bądź konsekwentny i rozważny,

• reaguj na zachowania osoby z borderline na zasadzie lustra (odbijaj jego uczucia z powrotem do właściciela), a nie gąbki (wchłanianie bólu i wściekłości).

Leczenie borderline

Oczywiście osoby z borderline różnią się między sobą. Istnieje typ ludzi gorzej i lepiej funkcjonujących oraz typ będący mieszanką cech obu wspomnianych. Każdy jednak potrzebuje specjalistycznej pomocy. Diagnozę może postawić tylko i wyłącznie specjalista z doświadczeniem w wykrywaniu i leczeniu borderline. Co istotne, borderline rzeczywiście można leczyć - za pomocą terapii oraz farmakoterapii… i wyleczyć! Warto więc zachować nadzieję. Borderline jest zaburzeniem całościowym, wpływa na to, co odczuwa, co myśli i jak zachowuje się osoba nim dotknięta. Twój bliski z borderline nie chciał mieć zaburzenia. Tak samo, jak i ty nie chciałeś, by ktoś tobie bliski go doświadczył. Stało się. I jeśli oboje świadomie decydujecie, aby trwać w tej relacji, to również oboje ponosicie za nią odpowiedzialność. Pogódź się z faktem, że nie zmusisz osoby z zaburzeniem do podjęcia leczenia. Ona sama musi być na ten krok gotowa. Nie masz prawa ani mocy, by ją zmieniać, ale możesz pracować nad sobą, a przy okazji odmienić waszą relację.

Gdzie szukać pomocy

Więcej na temat zaburzenia osobowości typu borderline można przeczytać w książce "Borderline. Jak żyć z osobą o skrajnych emocjach" Paula T. Masona i Randi Kreger (Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot 2014).

To lektura szczególnie przydatna tym, których bliscy cierpią na to zaburzenie. Autorzy opisują wiele prawdziwych historii ludzi, którym przyszło żyć z osobami dotkniętymi borderline. Udzielają wielu porad i wskazówek, które można wprowadzić w życie właściwie od zaraz. Dzięki lekturze dowiesz się, czym jest borderline, dlaczego osoby nim dotknięte postępują w określony sposób, jaki mamy wpływ na dynamikę zaburzenia oraz jak możemy odzyskać siebie i przejąć kontrolę nad własnym życiem. Dodatkowo zrozumiesz, jak pomóc dzieciom rodziców dotkniętych borderline oraz jak postępować z dziećmi i młodzieżą cierpiącymi na to zaburzenie. Autorzy książki udzielają wiele wsparcia i zapewniają: „Nie tracisz rozumu. Nie jesteś niczemu winien. Nie jesteś sam.” I ty możesz zbudować zdrową, pełną miłości i szacunku relację z osobą doświadczającą skrajnych emocji!

Jak żyć z osobą cierpiącą na borderline?
Autor: materiały prasowe
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 9/2019 "Zdrowia": jak leczyć schorzenia stóp, fakty o chorobie Hashimoto, czerniak pokonany, miłość w jesieni życia, co mówią nasze sny, pomidory palce lizać. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i praktycznych wskazówek!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 9/2019
KOMENTARZE
Takasobieja
|

Dzień dobry. Jakiś czas temu postanowiłam pójść do psychologa. Wiedziałam,że moja mama ma problem,ale dopiero tam go nazwano. Moja mama ma osobowość borderline. Nie mieszkam z nią już,ale jesteśmy w bardzo bliskim kontakcie. Ciągle wysluchuje wyzwisk na mój temat i partnera. Żyje w ciągłym napięciu kiedy znowu wybuchnie... potrafi przyjść do mnie do pracy i zacząć się wydzierac na mnie. Już powoli nie daje rady. Naprawdę nie wiem co mam robić... Nie wyobrażam sobie ograniczenia kontaktu z nią, ale wiem ze to pewnie jedyne wyjście. Od małego byłam zależna od jej humoru i decyzji. *Moge wyjść? Nie.* Po czym na 2 minuty przed zaplanowanym spotkaniem laskawie mi pozwalala wyjsc. Jak mowilam, nie mieszkam z nia,ale to nie przeszkadza jej tak dalej mnie traktować. O tym czy spędzę u niej wigilię dowiaduje się dzień przed. Nic ja nie interesuje,że tesciom musimy dac znać wcześniej. Ona musi pokazać kto tu rządzi. Proszę o jakieś rady... już naprawdę nie radzę sobie sama z sobą. Ile można spychac w głąb siebie wszystkie te negatywne sytuacje ? Mam świadomość, że one kiedyś wypłyną,a ja wtedy nie wytrzymam:(

Adam
|

Żyjesz ..?.

irek
|

witajcie,mam podobny problem,nie wiedziałem o problemie żony przed ślubem bo takie osoby potrafią się kamuflować...teraz mamy córeczkę i spodziewa się drugiego dziecka i wygoniła mnie z domu bo jej nie pomagam...ja byłem przy niej,pomagałem jak mi pozwalała...ona ma pretensje,że powinienem się domyślać i pomagać więcej...teraz jest jej ciężko ale musi udowodnić,że da radę kosztem jej i dzieci zdrowia...mnie traktuje jak wroga,jak osobę przez którą ma zniszczone życie i same problemy...zaznaczam,że sama niewiele potrafi dać od siebie:"tak od serca",jak chodzimy na terapię,przerywa je,twierdzi,że ja jestem chory,szuka te kontaktu,flirtu na czatach internetowych i nie ma wstydu z tego co tam wypisuje...ja teraz zająłem się pracą,nie mieszkamy razem,co robić?jak z Nią żyć?dzieci cierpią taką sytuacją....proszę o rady: ireneusz.kowalski@op.pl

Bordo
|

Jest to rodzaj oczyszczania się ze złych emocji. Nie przyjmujemy oszczerstw, choc ich nie lekceważymy. Nie przyjmować oznacza nie brać do siebie, nie napełniac sie tymi emocjami, bo to powoduje dalsze potęgowanie problemu, nasiąkaniem złymi emocjami i końca nie widać, przeciwnie problem nabrzmiewa w nas samych, a o to chodzi nieświadomie Bordeleinowi. Odbijać oznacza nie brać na siebie, dosłownie nie nasiąkać tym gównem emocjonalnym, które chce ci sprezentować chory.

Bordo
|

Mój staż jest długi, ponad 30 lat... Dopiero teraz zaczynam chwytać, co i jak, chociaż trzymały mnie przy życiu co najmniej dwa argumenty, nadzieja, że się poprawi i własne pasje, które po wielu latach mi pomogły. Z nadzieją związane jest kilka kwestii, dlaczego mnie to się właśnie przytrafiło, to się musi zmienić, ta porażka, moja porażka musi się rozpłynąć. Ale jak, się okazuje, nic nie musi, a wręcz przeciwnie, jest coraz gorzej. Należy zadać sobie drugie, pozornie podobne pytanie: Co takiego jest we mnie, że spotkałem się i związałem z osobą o takich a nie innych cechach? We mnie, nie w niej, to bardzo ważne rozróżnienie. Istnieją pewne "zjawiska", którym się nawet filozofom czytaj psychologom nie śniło. Nie chcę tutaj umniejszyć zasług osób, które szczerze i z oddaniem chcą nam pomóc.
Dzięki im za to. Pytania, które przytaczam, nie wymyśliłem sam, jest elementem prastarej filozofii hawajskiej hooponopono. Odsyłam tutaj do wywiadu na Y.T. z doktorem Hew Lew i z praktyką oczyszczania, zgodną z tą filozofią. Namiastką tego jest wspomniane w artykule lustro, czyli odbijanie, niedopuszczanie do siebie negatywnych zbiorów myśli. W hooponopono stanowi to "modlitwa" oparta na czterech słowach. Podstawą jest zaakceptowanie siebie, umiejętność pokochania siebie samego, a przez to i innych, przede wszystkim najbliższych nam osób. - KOCHAM, PRZEPRASZAM, WYBACZ MI, DZIĘKUJĘ.
KOCHAM /siebie/, ucząc się kochać siebie, uczymy się kochać innych;
PRZEPRASZA - innych i siebie za wszystkie straszne energie, które mnie /i innych owładnęły/;
WYBACZ MI - te wszystkie zło, które ze mnie i z ciebie wypływa /np. szukanie wszelkich win w partnerze, podczas gdy winy te są iluzją wytworem partnera i twojej wyobraźni ? /Egoja/
DZIĘKUJĘ - za to, że udaje mi się oczyszczać siebie, czyli również partnera i innych ze złych energii.
Powtarzanie sobie tej mantry w każdym momencie, kiedy nachodzą nas osądy innych i nasze osądy o nich, w tym głównie najbliższej osoby bordo... daje efekty.
Są inne sposoby, ale ten uważam za najskuteczniejszy, przepojony miłością, wszak jesteśmy zbudowani z energii, w tym ego, które jest nienażarte i psuje relacje z otoczeniem, wówczas, gdy to otoczenie też ma podobne, nieuświadomione "zapatrywania".
Nie należy dzielić się tą nauką z partnerem bordo, reakcja jest do przewidzenia, jednoznaczna i pozbawiona litości, zaczynamy od siebie i wyłącznie od siebie, to się opłaca i z czasem przyniesie efekty, rozszerzy się na otoczenie, serdecznie pozdrawiam

hu hu ha
|

Czytam i nie wierze.
Jak sie klocic z borderlinem? "unikaj konfliktow" - autor tego tekstu nigdy nie byl w zwiazku z borderlinem. Nie powinien sie w ogole wypowiadac. Unikaj konflikow, hahaha. Ludzie, borderlina potrafi zirytowac do czerwonosci to ze oddychach!
Jedno wyjscie - nie zaczynac. Albo sie rozstac. Tylko to wcale nie jest latwe. To ze przy kazdej klotni slyszysz o rozstaniu, ze Twoj borderline nie chce byc z Toba, bo jestes nikim, nie oznacza wcale, ze nie bedziecie razem! A potem bedzie taki kochany, oj jak sie zmieni. Oj jak sie bedzie starac. "Widzisz jak sie staram? To dla Ciebie, w ogole mnie nie chwalisz!". Dzieki Ci Panie, ze mnie nie bijesz od tygodnia. Wow, serio. Jest za co chwalic.
A, jeszcze nie jestescie na etapie ze Cie szturchnie, popchnie, pociagnie za wlosy, uszczypnie? Daj sobie troche czasu :) To nie przychodzi od razu. I nie bedzie to takie bicie-bicie. Przynajmniej nie zawsze. O to bedzie dbac, zeby nikt nie wiedzial. Poza tym - kobieta bije faceta? A kto by sie przyznal? I tak nie zrobi tego mocno i nie bedzie bolec.

Sylwia
|

Wspolczuje Wam mimo ze sama choruje na borderline i wiem jak ciezkie zycie bywa z taka osoba. Lecze sie juz chyba z 7 lat od trzech lat chodze na terapie i powiem szczerze terapia pomaga ale to wymaga dluzszego czasu. Mnie bardzo dotknela choroba bylam kilka razy w szpitalu. Mam córke ktora jest w placówce po 7 latach moge powiedziec ze moja sytuacja naprawde sie poprawila. Trzeba szukac pomocy, praca jest wazna. Trzeba umiec sie porozumiec z taka osoba najlepiej zachowac spokoj i nie wpadac w nerwy. Gdy cos sie dzieje szukac pomocy u kogos kompetentnego lub dobrego znajomego. pozdrawiam Sylwia

x36
|

Szczerze współczuję, wiem co to oznacza mam tak samo z żoną i jej matką. Nieustanne wybuchy agresji, ciągłe fale oszczerstw, pomówień i oskarżeń, z drugiej strony miłość do dziecka i promyk nadziei, że... może się coś zmieni. Pozdrawiam

Ania
|

Sama jestem bordeline.. może podpowiem.. stabilizacja. muszę ją mieć..mam różne dni.. jak się uśmiecham oczekuję uśmiechu, na konkretne pytania które wam się wydają absurdalne rzeczowa odpowiedź, nic pomiędzy, spokojny ton, mam swój rytm, robiąc coś pod żadnym pozorem nie przerywać tego nawet podejściem by się przytulić, muzyka.. działa na mnie.. broń boże nakazy bądź notoryczne powtarzanie co mam do zrobienia, nie oceniacie pod żadnym pozorem w jaki sposób cokolwiek robimy lub o czym kolwiek wyrażamy zdanie, przestrzeń to podstawa.. nie kapryscie jeżeli nawet miesiącami nie mamy ochoty na zbliżenia cielesne bo będzie dym..doceniamy, że jesteście.. jesteście nam potrzebni mimo że możecie odczuwać inaczej.. wiem łatwo się mówi trudniej robi.. ja osobiście wiem jak to jest kogoś kochać i jednocześnie nienawidzić.. wiem napewno, że gdyby nie zrozumienie osób którymi się otaczam w tym stanie i wsparcia w formie np głupiego dla niektórych zdania.. Hej Ania..fajnie Cie widzieć w dobrej formie..zyczliwego uśmiechu..opiekunczego uścisku np sąsiadki..nie było by mnie.. Bo nawet mimo tego często czuje wewnętrzną pustkę.. nie wiem kim jestem tak naprawdę.. nie mam marzeń.. Ale jestem tu dziś, nigdy nie wiemy co będzie jutro.. Każdy dobry dzień to jak milon w totolotka.WALCZCIE O NAS BO TAK JAK MY WALCZYMY O ODDECH KTOREGO CZESTO NAM BRAK

Jan z Wawy
|

Też jestem partnerem kobiety cierpiącej na tę chorobę. Tez sam ja u niej zdiagnozowalem, po jej zachowaniu i po tym co przeczytalem w necie, ale nie bylem pewny na 100% czy to to. Jednak zaczynalo byc coraz gorzej, az w koncu urodzila nam sie córka, bylo jeszcze gorzej. Dziewczyna nie chciala isc do psychologa, wiec sam znalazłem w Wawie takiego, co sie specjalizuje wlaśnie w borderline. Poszedlem na konsultacje, potwierdzil moje przypuszczenia i powiedzial jak rozmawiac z partnerka oraz doradzil jak próbować ją namówić na terapię. Udalo się, byla juz dwa razy u pana psychologa. Wydaje mi sie, ze jest troche lepiej, ale pewnie jeszcze dluga droga przed nami. I tu mam apel do partnerow, ktorzy podejrzewaja u bliskich borderline. Nawet jesli chora osoba nie chce isc do psychologa to iddzie sami. Przekonacie sie czy wasze podejrzenia sa wlasciwe oraz dowiecie sie jak postepowac z taka osoba a wtedy bardzo prawdopodobne ze uda wam sie ja namowic na psychoterapie.