Zoperowali Tadzia jeszcze w łonie matki. Warszawscy lekarze jako jedyni podjęli wyzwanie

2024-02-26 13:17

Pani Sara dowiedziała się w 12. tygodniu ciąży, że jej synek ma wrodzoną wadę – rozszczep kręgosłupa. Warszawscy lekarze ze Szpitala Bielańskiego podjęli wówczas decyzję o zoperowaniu maluszka w łonie matki. Siedmiogodzinny, skomplikowany zabieg zakończył się sukcesem. Mały Tadzio ma teraz roczek i jest dzielnym, bardzo radosnym dzieckiem.

Zoperowali Tadzia jeszcze w łonie matki. Warszawscy lekarze jako jedyni podjęli wyzwanie
Autor: Szpital Bielański / bielanski.med.pl Zoperowali Tadzia jeszcze w łonie matki. Warszawscy lekarze jako jedyni podjęli wyzwanie

U małego Tadzia wykryto rozszczep kręgosłupa w 12. tygodniu życia płodowego. Jego mama, pani Sara, wyznała, że ta diagnoza była dla niej bardzo trudna. – W rodzinie nie mamy dzieci z niepełnosprawnościami, wszyscy są zdrowi, więc to był duży szok – przekazała.

Uratowali maluszka z poważną wadą rozwojową

Lekarze ze Szpitala Bielańskiego w Warszawie zaproponowali pacjentce skomplikowaną operację naprawy tej wady wrodzonej w pełni laparoskopowo. Przeprowadzono ją w 25. tygodniu ciąży. Wszystko przebiegło zgodnie z planem.

Pani Sara i jej synek byli pierwszymi pacjentami Szpitala Bielańskiego, których poddano takiej operacji. Ta placówka medyczna jest pionierem w zabiegach wewnątrzmacicznych. Ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego, lek. Filip Dąbrowski, przekazał, że w Polsce są jednym ośrodkiem wykonującym zabiegi naprawy rozszczepu kręgosłupa całkowicie laparoskopowo. – Nie otwieramy brzucha ciężarnej, wykonujemy tylko minimalne nacięcia – zaznaczył.

Poradnik Zdrowie: wady genetyczne płodu a badania prenatalne

Operacja rozszczepu kręgosłupa w łonie matki

Więcej szczegółów na temat operacji ujawnił perinatolog Robert Brawura-Biskupski-Samaha. – Mamy niezamknięte kręgi, niezamknięte mięśnie i skórę, która znajduje się nad rdzeniem kręgowym i tam nad tym wszystkim jest taka nieprawidłowa tkanka. My wycinamy tę tkankę, uwalniamy ten rdzeń kręgowy z naszym neurochirurgiem i następnie zaszywamy warstwowo wszystkie te elementy – wytłumaczył lekarz.

Dodał, że zabieg Pani Sary i jej nienarodzonego synka przebiegł bardzo pomyślnie. – Cały zespół była na tyle dobrze przygotowany i kompetentny, że ta operacja poszła bez żadnych komplikacji i powikłań, a efekty tej operacji widzimy teraz, kiedy Tadeusz przyszedł do nas w odwiedziny – dodał.

Dzięki regularnej rehabilitacji stan chłopca poprawia się z dnia na dzień. Maluszek musi jednak być pod stałą opieką lekarzy, m.in. neurochirurga i innych specjalistów, którzy na bieżąco monitorują pracę jego pęcherza moczowego oraz funkcję lokomocyjną kończyn.

Jego mama podkreśliła, że wysiłki medyków nie poszły na marne. Tadzio skończył roczek i jest najbardziej niezwykłym – jak podkreśliła pani Sara – dzieckiem w całej rodzinie, bardzo wesołym i dzielnym. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki